Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Chodzi o adwokatkę Magdalenę Bentkowską, zgłoszona przez PSL, i radcę prawnego, prof. Dariusza Szostka z Uniwersytetu Śląskiego zgłoszonego przez Polskę 2050.
W połowie marca Sejm wybrał sześcioro nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Do tej pory kancelaria prezydenta konsekwentnie odmawiała zaproszenia ich do Pałacu Prezydenckiego na przyjęcie ślubowania, mówiąc o zastrzeżeniach wobec procedury wyboru sędziów przez Sejm.
Magdalena Bentkowska to adwokatka i doktor nauk prawnych, jej kandydaturę zgłosiło PSL. Dariusz Szostek to profesor Uniwersytetu Śląskiego, radca prawny, specjalista prawa nowych technologii, jego zgłosiła Polska 2050.
Informacje potwierdził PAP sędzia Szostek. Powiedział, że otrzymał zaproszenie do Pałacu Prezydenckiego na środę oraz że takie zaproszenie – według jego wiedzy – otrzymała także Bentkowska. Dodał, że w pałacu będzie o godz. 11, a Bentkowska o godz. 11:30.
Kiedy Sejm wybrał nowych sędziów w marcu wszystkie wybrane osoby popierała koalicja rządząca. PiS nie chce, żeby zaczęli oni orzekać. Rząd obawiał się, że prowadzący skrajnie konfrontacyjną politykę prezydent Karol Nawrocki nie odbierze ślubowania od nowych sędziów. Dlatego ten ruch prezydenta w sprawie dwóch sędziów jest zaskakujący (o ile się to potwierdzi).
O godz. 12 szef kancelarii prezydenta RP Zbigniew Bogucki ma poinformować o szczegółach działań prezydenta.
„O jaka niespodzianka” – zareagował premier proszony o komentarz na wspólnej konferencji prasowej z premierem Irlandii. „Nie, nie jestem zaskoczony, ale tak jak powiedziałem, znajdziemy sposób, aby ci sędziowie mogli rozpocząć pracę” – zapewnił.
Dlaczego prezydent nie zaprosił wszystkich, tylko wybrał sobie część? Stanisław Zabłocki, sędzia Sądu Najwyższego w stanie spoczynku tłumaczy, że prezydent powinien odebrać ślubowanie od wszystkich sędziów, bo prawo nie daje mu możliwości wybierania, kogo dopuści do ślubowania, a kogo nie. Jeśli uznać, że może działać wybiórczo, to by oznaczało, że sam decyduje o składzie Trybunału, a to podważa zasady państwa prawa.
„Przepisy prawa nie upoważniają prezydenta do dokonywania, według własnego uznania, swoistej selekcji wybranych już przez Sejm sędziów na tych, od których ślubowanie odbierze i tych, których przed swe oblicze nie zaprosi” – napisał sędzia Zabłocki w mediach społecznościowych.
„Czym się różni wybór tych, których prezydent zaprosił na dzisiaj od wyboru pozostałej czwórki? Niczym” – mówił minister sprawiedliwości Waldemar Żurek w rozmowie z dziennikarzami.
"Tak nie może działać państwo prawa. Apeluję do prezydenta, żeby jasno oświadczył, co z pozostałą czwórką. Czy jutro, czy pojutrze zobaczymy zaproszenia do kancelarii. Moim zdaniem to jest niezbędne. Prezydent, jeżeli tego nie zrobi, oczywiście i w rażący sposób złamie Konstytucję – dodał.
Jak pisała Anna Wójcik dla OKO.press PiS chciał się posłużyć Trybunałem Konstytucyjnym, żeby zablokować lub przynajmniej pozbawić legitymacji wybór sędziów i dać prezydentowi argument, żeby ten nie odbierał ślubowania. Jednak Trybunał bezterminowo odroczył rozpoznawanie sprawy z wniosku PiS i wyraził oczekiwanie, że prezydent wypowie się w kwestii ślubowania sędziów.
Po wyborze sędziów przez Sejm wybuchł spór co do tego, od jakiego momentu osoby wybrane przez Sejm stają się sędziami Trybunału Konstytucyjnego. Czy już od momentu podjęcia uchwały o wyborze, czy dopiero od złożenia ślubowania wobec prezydenta.
Z otoczenia prezydenta płynęły sygnały, że odebranie ślubowania od nowo wybranych sędziów, który to obowiązek wynika z ustawy o sędziach TK, wcale nie jest pewne. Świadczy o tym chociażby korespondencja między Pałacem Prezydenckim a marszałkiem Sejmu, w której szef kancelarii prezydenta formułował wątpliwości dotyczące prawidłowości wyboru nowych sędziów i zwracał się dwukrotnie o wyjaśnienia w tej sprawie do Włodzimierza Czarzastego. Ten ostatni po udzieleniu odpowiedzi stwierdził, że nie będzie wchodzić w dalsze polemiki.
Jak pisze „Rzeczpospolita” nowo wybrani sędziowie poprosili prezydenta kilka dni temu o możliwym terminie ślubowania. Zastrzegli przy tym, że jeżeli prezydencki kalendarz nie pozwala na spotkanie, to są oni gotowi złożyć ślubowanie także w innej uroczystej formie. O alternatywnych scenariuszach dopełnienia procedury ślubowania (np. przed marszałkiem Sejmu czy Zgromadzeniem Narodowym) pisaliśmy w OKO.press.
Prof. Marcin Matczak z Uniwersytetu Warszawskiego zaznaczył, że według „Konstytucji, żeby ktoś stał się sędzią Trybunału Konstytucyjnego, wystarczy, że wybierze go Sejm”. Czyli wybrana szóstka to już sędziowie TK.
Prof. Stanisław Biernat, były wiceprezes TK, sędzia Trybunału w stanie spoczynku, wyjaśniał, że procedurę wyboru sędziów TK można podzielić na trzy etapy:
Rolę prezydenta RP w tym procesie określa ustawa. Prof. Biernat wyjaśnił, że prezydent nie bierze udziału w kształtowaniu składu Trybunału Konstytucyjnego, ale ma stworzyć warunki, aby sędzia wybrany przez Sejm mógł rozpocząć wykonywanie powierzonych mu funkcji. Z ustawy wynika, że prezydent jest zobowiązany do umożliwienia złożenia ślubowania przez sędziów Trybunału.
Obawiając się, że Nawrocki odmówi przyjęcia ślubowania od nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego,
koalicja rządząca rozważa różne scenariusze.
Jednym z pomysłów jest wygłoszenie przez sędziów tekstu ślubowania przed prezydentem w trakcie jakiejś uroczystości, bo ustawa nie wymaga, żeby to prezydent organizował ceremonię ślubowania.
Innym pomysłem, popieranym m.in. przez sędzię Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku prof. Ewę Łętowską, jest ślubowanie przez sędziów TK przed Zgromadzeniem Narodowym.
Zgromadzenie Narodowe to konstytucyjny organ składający się z posłów i senatorów obradujących wspólnie pod przewodnictwem Marszałka Sejmu. Zwolennicy tego pomysłu argumentują, że Zgromadzenie Narodowe stoi konstytucyjnie ponad prezydentem.
Pojawiały się też pomysły wysłania ślubowań sędziów listownie do prezydenta. Formę listowną często stosuje się przy okazji nominacji profesorskich, które podpisuje prezydent. Niekonieczna jest oficjalna ceremonia z wręczaniem nominacji.
Niezależnie od rozważanych scenariuszy koalicja rządząca podkreśla, że sędziowie TK są sędziami od podjęcia przez Sejm indywidualnych uchwał, że zostali wybrani na to stanowisko.
Przeczytaj także: