Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
„Rolą państwa nie jest ułatwiać rozpad tego, co najważniejsze. Rolą państwa jest to, by rodziny chronić” – uzasadnił swoje weto prezydent. Chodzi o nowelizację Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, która daje możliwość pozasądowego rozwiązania małżeństwa.
Prezydent Nawrocki poinformował, że 30 kwietnia zawetował nowelizację Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, która wprowadza możliwość rozwiązania małżeństwa przed kierownikiem Urzędu Stanu Cywilnego bez rozprawy rozwodowej przed sądem.
To rozwiązanie byłoby przewidziane dla par, które chcą się rozstać i spełniają następujące warunki:
Kierownik USC weryfikowałby spełnienie tych przesłanek oraz miałby poinformować parę o skutkach rozwodu, dostępnych formach wsparcia w kryzysie małżeńskim. Natomiast rozwód nie następowałby od razu.
Jak wyjaśniała w OKO.press Angelika Pitoń, jeśli obie strony nadal chcą rozwodu, muszą znów przyjść do USC i przed kierownikiem urzędu, w dowolnej miejscowości w Polsce, złożyć oświadczenie woli o rozwiązaniu małżeństwa. Mogą to zrobić najwcześniej miesiąc po pierwszej wizycie.
Dopiero po kolejnej wizycie i przekonaniu się, że decyzja nie jest pochopna urzędnik, po sprawdzeniu formalności, dokonuje wpisu w rejestrze stanu cywilnego.
Według prawników ta ustawa dawała szansę na odblokowania sądów. Natomiast według prawicowych ugrupowań politycznych – jest to atak na rodzinę.
I tak swoje weto uzasadniał też Karol Nawrocki. „Małżeństwo nie jest zwykłym wpisem w rejestrze. Małżeństwo jest jednym z fundamentów życia społecznego. Jest fundamentem rodziny, fundamentem wychowania dzieci, fundamentem trwania wspólnoty narodowej”.
Jego zdaniem ustawa obniża rangę instytucji – małżeństwa. „Ochrona nie polega na ułatwianiu rozstania. Ochrona polega na wspieraniu trwałości pomimo różnych trudności” – uważa prezydent.
Według Nawrockiego rozwiązania małżeństwa przez sąd jest „gwarancją, że decyzja o rozwodzie jest przemyślana, rzeczywista i niekrzywdząca dla żadnej ze stron”. Dodał, że podejmując decyzję, brał pod uwagę rekomendacje ekspertów Rady Rodziny i Demografii przy Prezydencie oraz Związku Dużych Rodzin „Trzy Plus”.
Na weto prezydenta zareagował premier Donald Tusk we wpisie na platformie X. „Czuję, że najbardziej niezadowoleni z tego będą posłowie PiS”.
Według prawników ta ustawa dawała szansę na odblokowanie sądów.
Jak wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego, w 2024 roku sąd orzekł o rozwodzie niemal 57,5 tysiąca razy. W 24,5 tys. przypadków były to małżeństwa nieposiadające dzieci, które w teorii mogłyby zostać objęte nowymi przepisami. To aż 42 procent wszystkich rozwodów.
„Takie zmiany powinny zostać wprowadzone w Polsce już dawno. Mówimy o sytuacjach, gdy dwoje dorosłych ludzi chce się dobrowolnie rozstać, zakończyć małżeństwo w sposób kulturalny i zgodny, bez orzekania o winie. Nie widzę powodu, dla którego takie pary, nieposiadające dzieci, miałyby czekać rok czy dwa lata na sądowy finał sprawy, co do której są zgodni. Blokują tylko miejsce na naprawdę poważne sprawy z punktu widzenia wymiaru sprawiedliwości, chociażby te, gdzie ważą się losy małoletnich dzieci” – mówiła w rozmowie z naszą dziennikarką adwokat Katarzyna Topczewska. Więcej w tym tekście:
Przeczytaj także: