0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

17:41 16-11-2024

Prawa autorskie: Fot. Zrzut ekranu z x.comFot. Zrzut ekranu z ...

Prezydent Zełenski: “Musimy zrobić wszystko, by zakończyć wojnę najpóźniej w przyszłym roku”

Ukraina jest otwarta na negocjacje dotyczące zakończenia rosyjskiej agresji, ale tylko pod warunkiem, że nie będzie w nich sama, a Stany Zjednoczone zajmą wyraźną pozycję po stronie Ukrainy – mówi w rozmowie z radiem Suspilne prezydent Wołodymyr Zełenski.

Co się wydarzyło?

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski udzielił wywiadu ukraińskiej stacji radiowej Suspilne.

Był pytany m.in. o to, w jakiej sytuacji jest ukraińska infrastruktura krytyczna i budżet przed kolejną zimą wojny oraz o to, jak wyglądały ostatnie kontakty Zełenskiego z prezydentem elektem Stanów Zjednoczonych Donaldem Trumpem.

Odniósł się też do proponowanych przez otoczenie Trumpa negocjacji pokojowych z Rosją.

[Rozmowy pokojowe z Rosją – red.] są możliwe, ale tylko pod warunkiem, że Ukraina nie będzie w nich sama (...). Bo jakiego rodzaju negocjacje możemy prowadzić z mordercą [prezydentem Rosji Władimirem Putinem – red.]? Jeśli będziemy rozmawiać bezpośrednio z Putinem w warunkach, które mamy teraz, to będziemy przegrani na wejściu. Nic zyskamy, jeśli będziemy negocjować z pozycji słabości" – podkreślił Zełenski.

Dodał, że dla przebiegu ewentualnych negocjacji z Rosją, ważny jest stosunek prezydenta Trumpa do Ukrainy.

„Ameryka nie może stawiać się w pozycji neutralnego mediatora (...). Ameryka musi utrzymać stanowisko, że Rosja jest agresorem, że naruszyła naszą integralność terytorialną i prawo międzynarodowe. To najważniejszy punkt wyjścia ewentualnych negocjacji. Negocjacje powinny być też oparte na elementach naszego Planu Zwycięstwa. Musi zwyciężyć silna Ukraina” – mówił Zełenski.

Zełenski był też pytany o to, co sam usłyszał od Trumpa w swoich kontaktach z nim. Na forum publicznym Trump wypowiada się w sposób, który sugeruje, że jako prezydent USA będzie w stanie wymóc na Ukrainie zaangażowanie w negocjacje. Zełenski podkreślił, że tego rodzaju retoryka w przypadku jego kraju się nie sprawdza. Jest ona też zupełnie nie na miejscu.

„Jesteśmy niepodległym krajem. Myślę, że zarówno nasz naród, jak i ja osobiście udowodniliśmy już wielokrotnie w rozmowach z amerykańską administracją czy europejskimi liderami, że retoryka typu „siadajcie i słuchajcie” się wobec nas nie sprawdza. Powinniśmy traktować się z szacunkiem. Tu chodzi o równość – to jedna z wartości, o które walczymy” – powiedział prezydent Ukrainy.

Zełenski odniósł się też pomocy ze strony USA, której kontynuacja pod nową amerykańską administracją nie jest pewna. „Jesteśmy bardzo wdzięczni za ponadpartyjne wsparcie. Zarówno Demokraci w Kongresie, jak i Republikanie, przegłosowali w sumie około 175 miliardów dolarów wsparcia dla Ukrainy. Choć prawda jest taka, że nie dostaliśmy z tego jeszcze nawet połowy (...). Mimo to ta pomoc jest bardzo ważna, ona jest ogromna i jesteśmy bardzo wdzięczni naszym partnerom – zarówno z USA, jak i z UE” – powiedział.

Dodał, że najważniejszym wyzwaniem teraz będzie „utrzymanie wspólnego frontu USA i UE wobec Ukrainy”. „Bo jeśli zmieni się podejście Amerykanów i Amerykanie wycofają się z pomocy Ukrainie, zmieni się też podejście Europejczyków. I to nie wpłynie na wzrost pomocy, ale na jej redukcję” – podkreślił prezydent.

Zełenski podkreślił jednak, że nic nie jest jeszcze przesądzone i ona sam nie traci nadziei na kontynuację amerykańskiego wsparcia.

„Zrobimy wszystko, co w naszej mocy, by przekonać prezydenta Trumpa do podtrzymania wsparcia dla Ukrainy. Dotąd mieliśmy z nim dobre spotkania. Dobre było spotkanie we wrześniu — pozytywne, pełne wzajemnego zrozumienia, mocnej argumentacji z naszej strony. Nie usłyszeliśmy [ze strony Donalda Trumpa — red.] nic, co podważałoby nasze stanowisko. Mieliśmy też dobrą rozmowę teraz, już po wyborach. [Trump] powiedział, że chce zakończyć wojnę, ale też, że chce pomóc, że stoi po stronie wsparcia Ukrainy, docenia naszą siłę, wytrwałość i odwagę. Tak więc do tej pory atmosfera tych rozmów była dobra. Zobaczymy, co będzie dalej” – relacjonował Zełenski.

Jaki jest kontekst?

We wtorek 5 listopada kandydat Republikanów Donald Trump wygrał wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych. W kampanii wielokrotnie kwestionował zasadność kosztownej pomocy, którą USA przekazują broniącej się przed rosyjską agresją Ukrainie. Trump deklaruje, że chce doprowadzić do zakończenia wojny i negocjacji pokojowych. Ukraina obawia się jednak sytuacji, w której USA będą domagały się zakończenia wojny na niekorzystnych dla niej warunkach. Rosja okupuje w tej ponad 20 proc. terytorium Ukrainy. Jakiekolwiek koncesje terytorialne będą dla Ukrainy porażką.

Przeczytaj także: