Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Prezydent Andrzej Duda od początku 2019 roku wstrzymywał nadanie profesorskiego tytułu psychologowi społecznemu Michałowi Bilewiczowi. W wyroku z 15 października 2024 NSA nakazał głowie państwa rozpatrzenie sprawy w ciągu miesiąca
15 października 2024 Naczelny Sąd Administracyjny przyznał rację psychologowi społecznemu prof. Michałowi Bilewiczowi w sporze z prezydentem Andrzejem Dudą, który od 2019 roku blokuje nadanie uczonemu tytułu profesora. NSA oddalił skargę kasacyjną głowy państwa, utrzymując w mocy wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Prof. Michał Bilewicz poskarżył się na „przewlekłość postępowania”. Urzędnicy z Kancelarii Prezydenta najpierw twierdzili, że głowę państwa nie obowiązują żadne terminy przy podpisaniu nominacji. Później, składając skargę kasacyjną, podnosili, że prezydent nie jest organem administracyjnym, więc NSA nie jest właściwym sądem do rozpatrywania skargi. Ostatecznie Naczelny Sąd Administracyjny zobowiązał Andrzeja Dudę do rozpatrzenia sprawy prof. Bilewicza w ciągu miesiąca od otrzymania prawomocnego wyroku sądu.
W wypowiedzi dla Polskiej Agencji Prasowej prof. Bilewicz podkreślał, że prezydent nie jest uprawniony do oceny wniosków o nadanie tytułu profesora. Jego rolą jest niezwłoczne podpisanie nominacji. „Mam nadzieję, że wyrok ten uniemożliwi kolejnym głowom państwa arbitralne decydowanie, komu należy się tytuł naukowy – a komu nie. Takie podejście stanowi naruszenie autonomii nauki, to w końcu wyłącznie naukowcy powinni decydować w awansach innych naukowców, bo tylko oni mają do tego niezbędne kompetencje” – komentował prof. Bilewicz.
Mimo że od wyroku minął tydzień, Kancelaria Prezydenta wciąż oficjalnie nie skomentowała sprawy.
Prof. Bilewicz na antenie radia TOK FM potwierdził, że jeśli prezydent podpisze jego nominację, to weźmie udział w oficjalnej ceremonii. „Chciałbym, aby cała sprawa się zakończyła. Niezależnie od mojej oceny samego Andrzeja Dudy, to jest prezydent wybrany przez większość Polaków, więc jego udział w tej ceremonii jest uzasadniony z punktu widzenia jego pozycji i powagi państwa” – mówił.
W Polsce istnieją dwa rodzaje profesorów: uczelniani i tzw. belwederscy. „Profesor” to stanowisko, na które powołuje uczelnia naukowca ze stopniem doktora habilitowanego. „Profesor” to także tytuł naukowy, który nadaje prezydent RP. Jest to zwieńczenie kariery naukowej, ostatni szczebel awansu. Osoby ubiegające się o najwyższe laury w świecie nauki muszą przejść skomplikowaną procedurę, której najważniejszym elementem jest ocena dorobku recenzowanego przez specjalistów. Już w grudniu 2018 roku Centralna Komisja do spraw Stopni i Tytułów (dziś Rada Doskonałości Naukowej) zdecydowała, że zwróci się do prezydenta Andrzeja Dudy z wnioskiem o nadanie Bilewiczowi tytułu profesora. Oficjalna data złożenia pisma to 15 stycznia 2019 roku. Zgodnie z ustawą nadanie tytułu to czysta formalność.
Jak już pisaliśmy, w kompetencjach prezydenta nie leży ocena wniosku. Prezydent nie może także odmówić podpisania postanowienia o nadanie tytułu. Andrzej Duda wrzucił jednak wniosek w sprawie profesury Bilewicza do „zamrażarki”, blokując nominację przez ponad 5 lat. W lakonicznej korespondencji urzędnicy przekonywali, że wszystko procedowane jest zgodnie z przepisami prawa. W sprawie Bilewicza nie pomogły ani interwencje Rzecznika Praw Obywatelskich, ani wyroki sądów w bliźniaczych sprawach (m.in. prof. Waltera Żelaznego).
Choć Kancelaria Prezydenta nigdy nie zajęła w tej sprawie jasnego stanowiska, eksperci wskazywali na polityczne uwarunkowania blokowania profesury. Prof. Michał Bilewicz, rocznik 1980, to doktor habilitowany nauk społecznych, profesor nadzwyczajny Uniwersytetu Warszawskiego, kierownik Centrum Badań nad Uprzedzeniami UW. Wykłada na Wydziale Psychologii UW. Zajmuje się m.in. badaniem postaw antysemickich w społeczeństwie polskim. Wielokrotnie naraził się rządzącym (oraz narodowej prawicy). Prorządowe media krytykowały go m.in. za wykład o mowie nienawiści wygłoszony w POLIN w marcu 2018 roku — w 50. rocznicę antysemickiej nagonki przeprowadzonej przez władze PRL. Bilewicz mówił wówczas o antysemickim języku propagandy rządu PiS oraz skrajnej prawicy.
Przeczytaj także: