Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Fikcyjne umowy i dotacje na powiązane ze skrajną prawicą stowarzyszenia oraz media. Parlamentarna grupa Tożsamość i Demokracja miała wydawać unijne środki niezgodnie z przeznaczeniem. W sumie śledztwo dotyczy 4,3 mln euro
Prokuratura Europejska (EPPO) wszczęła dochodzenie w sprawie niewłaściwego wykorzystania unijnych funduszy przez skrajnie prawicową grupę Tożsamość i Demokracja, do której należało m.in. Zjednoczenie Narodowe Marine Le Pen, czy niemieckie AfD. Grupa funkcjonowała w Parlamencie Europejskim w latach 2019-2024. Z doniesień medialnych wynika, że w tym czasie niezgodnie z przeznaczeniem miało zostać wydanych aż 4,3 mln euro. Rzecznik europejskiej prokuratury potwierdził, że chodzi o taką kwotę, ale odmówił szczegółowych komentarzy, powołując się na poufność dochodzenia. O sprawie informuje portal Euractiv.
Na początku lipca o aferze jako pierwsze informowały francuski Le Monde, niemieckie die Zeit i ARD oraz austriacki Kontraste. Dziennikarze dotarli do wewnętrznego audytu, z którego wynikało, że nieistniejąca już skrajnie prawicowa grupa w PE, wydała 4,3 mln euro z funduszy operacyjnych UE na transakcje określone jako „nieuzasadnione i potencjalnie niezgodne z prawem”. Rocznie każda z grup parlamentarnych może liczyć średnio na 6/7 mln euro na wydatki administracyjno-operacyjne. Pieniądze można wydawać na wspieranie prac legislacyjnych, np. finansowanie badań politycznych, tworzenie kampanii i materiałów komunikacyjnych, czy organizowanie wydarzeń związanych z działalnością UE. Tylko 5 proc. budżetu może popłynąć do organizacji zewnętrznych. Natomiast darowizny na cele, które nie są związane z unijną polityką, są zabronione.
Audyt wykazał, że 80 wydatków grupy Tożsamość i Demokracja nie spełniały wymogów. Wśród nich znalazły się fikcyjne umowy o świadczenie usług, a także darowizny na rzecz stowarzyszeń powiązanych ze skrajnie prawicowymi postaciami (które nie mają nic wspólnego z działalnością UE). Skala procedury świadczyła o tym, że to coś więcej niż niechlujstwo, raczej cyniczny sposób na nadużywanie unijnych funduszy do budowania prawicowych struktur w krajach członkowskich.
W Niemczech 3 500 euro na wsparcie kampanii antyaborcyjnych otrzymało powiązane z AfD stowarzyszenie SOS Leben (pl. SOS Życie). Francuskie katolickie stowarzyszenie SOS Calvaires dostało 1 000 euro na odbudowę parafii. Jedną z największy dotacji, w formie przepłaconych reklam, dostała Zur Zeit, austriacka gazeta powiązana ze skrajnie prawicową, antyimigrancką i prorosyjską FPÖ (Wolnościową Partią Austrii).
Pieniądze trafiły również do schronisk dla zwierząt i organizacji charytatywnych — co niekoniecznie jest złe, ale również niedopuszczalne w świetle przepisów UE.
Przeczytaj także: