0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

11:46 30-06-2026

Prawa autorskie: il.: OKO.press, fot.: Agencja Gazeta; wizualizacja projektu budynku przy ul. Srebrnej 16il.: OKO.press, fot....

Prokuratura: Śledztwo ws. dwóch wież spółki Srebrna umorzone

Prokuratura Okręgowa w Warszawie umorzyła śledztwo w sprawie tzw. dwóch wież spółki Srebrna. Zdaniem śledczych zgromadzony materiał nie daje podstaw do postawienia zarzutów. Pełnomocnik austriackiego biznesmena Geralda Birgfellnera, mec. Roman Giertych, zapowiedział złożenie zażalenia.

Co się wydarzyło?

Prokuratura Okręgowa w Warszawie umorzyła śledztwo dotyczące planowanej budowy dwóch wieżowców na należącej do powiązanej z PiS spółki Srebrna działce przy ul. Srebrnej w Warszawie – poinformował we wtorek rzecznik prokuratury prok. Piotr Antoni Skiba. Postanowienie o umorzeniu wydano 25 czerwca.

Śledztwo obejmowało trzy główne wątki. Najważniejszy dotyczył podejrzenia, że austriacki biznesmen Gerald Birgfellner został doprowadzony do poniesienia szkody majątkowej przekraczającej 1,3 mln euro. Prokuratura sprawdzała, czy osoby działające w imieniu spółki Srebrna zapewniały go o realizacji inwestycji i zapłacie za wykonane prace przygotowawcze, mimo że – jak twierdził biznesmen – nie zamierzały wywiązać się z tych deklaracji.

Śledczy analizowali także zarzuty dotyczące możliwej korupcji w Fundacji Instytut im. Lecha Kaczyńskiego oraz nakłaniania Birgfellnera do przekazania korzyści majątkowej jednemu z członków władz fundacji. We wszystkich trzech wątkach uznano, że zgromadzony materiał nie daje podstaw do przyjęcia, iż doszło do popełnienia przestępstwa.

Prok. Skiba poinformował, że szczegółowe uzasadnienie decyzji zostanie przedstawione po przetłumaczeniu postanowienia na język niemiecki dla pokrzywdzonego. Do tego czasu prokuratura nie będzie ujawniać motywów umorzenia.

Pełnomocnik Birgfellnera, mec. Roman Giertych, zapowiedział złożenie zażalenia.

Jaki jest kontekst?

Afera „dwóch wież” wybuchła w 2019 r. po publikacji przez „Gazetę Wyborczą” nagrań rozmów Geralda Birgfellnera z Jarosławem Kaczyńskim. Austriacki biznesmen, prywatnie spowinowacony z prezesem PiS, twierdził, że na zlecenie spółki Srebrna przez ponad rok przygotowywał wartą ok. 300 mln euro inwestycję polegającą na budowie dwóch wieżowców w centrum Warszawy. Odpowiadał m.in. za przygotowanie dokumentacji, utworzenie spółki celowej, negocjacje z bankiem dotyczące finansowania, współpracę z architektami i kancelarią prawną przygotowującą umowy z wykonawcami. Gdy w połowie 2018 r. inwestycja została wstrzymana – jak wynikało z nagrań, z powodów politycznych – Birgfellner nie otrzymał uzgodnionego wynagrodzenia w wysokości 1,3 mln euro. Biznesmen utrzymywał, że został wprowadzony w błąd co do uprawnień Jarosława Kaczyńskiego do podejmowania decyzji w imieniu spółki Srebrna oraz zamiaru rozliczenia wykonanych prac.

Po złożeniu zawiadomienia przez Birgfellnera w 2019 r. ówczesna Prokuratura Okręgowa w Warszawie odmówiła jednak wszczęcia śledztwa. Po zmianie władzy sprawa została objęta audytem Prokuratury Krajowej, która uznała wcześniejsze postępowanie za budzące poważne wątpliwości. W lutym 2025 r. prokuratura podjęła sprawę na nowo i wszczęła śledztwo, które zakończyło się obecnym umorzeniem.

Po ogłoszeniu decyzji Roman Giertych zapowiedział złożenie zażalenia. Zarzucił prowadzącej śledztwo prok. Małgorzacie Szeroczyńskiej błędną ocenę materiału dowodowego i przypomniał, że wcześniej bezskutecznie domagał się jej wyłączenia od sprawy. Skrytykował również odsunięcie od prowadzenia postępowania prok. Ewy Wrzosek. Wrzosek została odsunięta od sprawy po politycznych kontrowersjach, które wzbudziła śmierć Barbary Skrzypek – wieloletniej współpracowniczki Jarosława Kaczyńskiego kilka dni po przesłuchaniu. Politycy PiS zaczęli publicznie obarczać odpowiedzialnością za jej śmierć prok. Wrzosek, choć późniejsze śledztwo wykazało, że kobieta zmarła na zawał serca i nie stwierdzono udziału osób trzecich, a działania Wrzosek podczas przesłuchania – w tym odmowa udziału w przesłuchaniu pełnomocnika świadka – były zgodne z prawem.

Na początku czerwca, po raz pierwszy od wybuchu afery w 2019 r., w charakterze świadka przesłuchany został prezes PiS Jarosław Kaczyński. Przez poprzednie sześć lat do jego przesłuchania nie doszło, ponieważ postępowanie zakończyło się odmową wszczęcia śledztwa. Dopiero po ponownym otwarciu sprawy w lutym 2025 r. prokuratura zdecydowała o wezwaniu prezesa PiS. Przesłuchanie trwało kilka godzin. Według prokuratury Kaczyński odpowiedział na wszystkie pytania i ani razu nie skorzystał z prawa odmowy odpowiedzi.

Przeczytaj także: