Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Prokuratura umorzyła śledztwo dotyczące wyłączenia Świętego Krzyża z granic Świętokrzyskiego Parku Narodowego – poinformowała stacja TVN24. Decyzja kończy spór o to, czy rząd Mateusza Morawieckiego i lokalni urzędnicy złamali prawo, usuwając klasztorne wzgórze z obszaru chronionego.
Prokuratura Okręgowa w Warszawie umorzyła postępowanie w obu wątkach sprawy: dotyczącym rozporządzenia Rady Ministrów z grudnia 2021 roku, które wyłączyło z parku trzy działki o łącznej powierzchni 1,34 ha, oraz umowy z 2023 roku, na mocy której oblaci ze Zgromadzenia Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej otrzymali teren w dzierżawę na 50 lat. Roczna opłata ustalona na poziomie 73,2 tys. zł miała być zaniżona wobec wartości rynkowej.
Rzecznik warszawskiej prokuratury, prokurator Piotr Antoni Skiba, poinformował, że w żadnym z wątków nie dopatrzono się przestępstwa. „Czyn nie zawiera znamion czynu zabronionego” – przekazał. Śledczy oceniali działania urzędników pod kątem ewentualnego przekroczenia uprawnień lub niedopełnienia obowiązków.
O sprawie pisaliśmy wielokrotnie w OKO.press. Przypomnijmy: Od 2019 roku rząd PiS próbował wyłączyć z granic Świętokrzyskiego Parku Narodowego fragment Łyśca, by przekazać go zakonowi oblatów, który od lat 90. zabiegał o możliwość rozbudowy klasztoru o centrum turystyczne. Początkowo planowano wyłączenie 5 ha, ostatecznie 1,3 ha. W zamian do parku włączono 60 ha lasu oddalone od terenu parku narodowego.
Ministerstwo uzasadniało decyzję utratą wartości przyrodniczych tego terenu, jednak badania stowarzyszenia MOST wykazały obecność wielu rzadkich gatunków, w tym nieznanego dotąd w Polsce owada. Mimo to w 2022 roku premier Mateusz Morawiecki podpisał rozporządzenie usuwające Święty Krzyż z granic parku, mimo że Najwyższa Izba Kontroli uznała, iż brak było podstaw prawnych do takiej decyzji.
Po zmianie władzy nowy rząd zapowiedział odwrócenie tej decyzji. Wiceminister klimatu Mikołaj Dorożała podkreślał, że granice parków narodowych nie mogą być zmieniane według uznania polityków. W grudniu 2024 roku przygotowano projekt przywracający Łysiec do ŚPN, który uzyskał poparcie gminy Nowa Słupia i rady powiatu kieleckiego.
„Jestem zdumiony. Narracja prowadzona przez ówczesny rząd brzmiała jak mataczenie, to było kombinowanie na rozmaite sposoby. W końcu udało się to wszystko nazwać po imieniu, co wykazała Najwyższa Izba Kontroli, pokazując, w którym miejscu doszło do złamania prawa. Nie rozumiem, dlaczego prokuratura tego nie widzi” – powiedział TVN24 Łukasz Misiuna, przyrodnik ze stowarzyszenia MOST.
„Rozliczanie poprzedniego rządu przez obecną władzę przebiega w dziwny sposób. Nie wiem zresztą, czy jest to potrzebne i sensowne. Ważne, by odkręcać różne szkodliwe decyzje, co na szczęście się dzieje” — dodał aktywista.
Ministerstwo Klimatu i Środowiska przygotowało projekt nowego rozporządzenia, które ma przywrócić Święty Krzyż w granice parku.
Przeczytaj także: