0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

10:57 26-03-2025

Prawa autorskie: AFPAFP

Palestyńczycy w Strefie Gazy protestują przeciwko Hamasowi

„Chcemy żyć w pokoju”, „Hamas precz” – z takimi hasłami na ulice Bajt Lahija wyszły tysiące Palestyńczyków. To największe protesty w Strefie Gazy od czasu wybuchu wojny

Co się wydarzyło

Tysiące osób wzięło udział w protestach przeciwko Hamasowi w Bajt Lahija, mieście w północnej części Strefy Gazy. Palestyńczycy zgromadzeni na ulicach wykrzykiwali: „Hamas precz” czy „Terroryści z Hamasu”. Kilka osób w tłumie niosło transparenty z hasłami: „Stop wojnie” i „Chcemy żyć w pokoju”, inni trzymali w rękach białe flagi.

Wtorkowe zgromadzenie to największy protest Palestyńczyków mieszkających w Gazie przeciwko Hamasowi od czasu zamachów 7 października 2023 i wybuchu wojny. Jak podaje CNN, w mediach społecznościowych pojawiły się wezwania do organizacji kolejnych manifestacji. „Nasze głosy muszą dotrzeć do wszystkich szpiegów, którzy sprzedali naszą krew” – piszą autorzy odezwy. "Niech usłyszą twój głos, niech wiedzą, że Gaza nie milczy i że istnieje naród, który nie zgodzi się na wymazanie”.

Jaki jest kontekst

Po dwóch miesiącach rozejmu Izrael wznowił ataki na Strefę Gazy. Armia i agencja bezpieczeństwa Szin Bet twierdzą, że naloty są wymierzone w cywilną i wojskową strukturę Hamasu i są następstwem „wielokrotnej odmowy uwolnienia zakładników”.

Jak podał minister zdrowia Gazy, w ciągu tygodnia w bombardowaniach zabitych zostało 830 Palestyńczyków. W sumie operacja wojskowa premiera Benjamina Netanyahu, której oficjalnym celem jest wyeliminowanie palestyńskiego ruchu oporu, pochłonęła ponad 50 tys. ofiar. Kolejne 40 tys. osób musiało opuścić swoje domy – co stanowi największą liczbę uchodźców w regionie od 1967 roku.

Netanyahu, pod naciskami swojego radykalnego zaplecza, porzucił negocjacje z Hamasem i wybrał kontynuację konfliktu. Za negocjacjami i powrotem 59 wciąż przetrzymywanych zakładników (z czego 24 osoby na pewno żyją), opowiadała się większość izraelskiego społeczeństwa. Ale wielu ekspertów podkreśla, że wojna jest premierowi na rękę, bo pozwala przetrwać do kolejnych wyborów bez konieczności rozliczeń za wydarzenia 7 października 2023. Izrael wspierają Stany Zjednoczone, co potwierdziła rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt. "Jak jasno stwierdził prezydent Trump, Hamas, Huti, Iran – wszyscy, którzy chcą terroryzować Izrael, ale i Stany Zjednoczone – zobaczą, ile to kosztuje, i rozpęta się piekło” – mówiła na antenie Fox News.

Przedłużająca się wojna zmienia też nastroje w Gazie. Do tej pory, Hamas, który rządzi w tej niewielkiej enklawie od 2007 roku, cieszył się względnym zaufaniem lokalnej społeczności. Mimo zabicia dużej części przywództwa, organizacji udało się pozyskać wielu rekrutów, co wciąż zapewnia Hamasowi utrzymanie kontroli nad terytorium. Na północy, gdzie wybuchły protesty przeciwko Hamasowi, w ciągu ostatnich 17 miesięcy większość miasteczek legła w gruzach. Utrudniony jest tam dostęp do pomocy humanitarnej, na której niemal w 100 proc. polegali mieszkańcy.

Agencja ONZ ds. uchodźców palestyńskich (UNRWA) poinformowała w niedzielę 23 marca, że od trzech tygodni do Strefy Gazy nie dostarczono żywności, wody, leków ani paliwa. „Każdy dzień bez jedzenia przybliża Gazę do ostrego kryzysu głodowego” – informowała agencja.

W środę 26 marca premier Benjamin Netanyahu znów groził scenariuszem okupacji Gazy. „Im bardziej Hamas będzie odmawiał uwolnienia naszych zakładników, tym silniejsze będą represje, które zastosujemy (...) Obejmuje to zajęcie terytorium i inne rzeczy” – cytuje Reuters.

Przeczytaj także: