0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

15:13 05-06-2024

Prawa autorskie: Fot. Jakub Włodek / Agencja Wyborcza.plFot. Jakub Włodek / ...

Radio Zet i Frontstory.pl: Daniel Obajtek ukrywa się w Budapeszcie

Daniel Obajtek ukrywa się w wynajmowanym od ludzi związanych z Viktorem Orbánem ekskluzywnym apartamencie w stolicy Węgier – to ustalenia dziennikarzy śledczych Radia Zet i Frontstory.pl. Były prezes Orlenu nie stawia się na wezwania prokuratury i komisji śledczej ds. afery wizowej

Daniel Obajtek, choć oficjalnie prowadzi kampanię wyborczą na Podkarpaciu, gdzie zajmuje pierwsze miejsce na liście PiS do Parlamentu Europejskiego, tak naprawdę ukrywa się na Węgrzech. Tak wynika z ustaleń dziennikarzy Radia Zet i Frontstory.

Były prezes Orlenu nie stawia się na przesłuchania na komisjach śledczych ani w prokuraturze. Nie przyszedł również na dzisiejszą komisję ds. afery wizowej — jej przewodniczący, Michał Szczerba zawnioskował o ukaranie go i doprowadzenie na kolejne posiedzenie 7 czerwca.

Obajtek utrzymuje, że jest w Polsce i prowadzi kampanię wyborczą. Publikuje filmy z podkarpackich miejscowości, gdzie odwiedza wyborców. Według hipotez stawianych przez media, Obajtek nie zostaje jednak na noc w Polsce. Z kampanijnych wydarzeń wyjeżdża na Słowację albo na Węgry. Wjeżdżając do Polski, nie zabiera ze sobą telefonu.

Obajtek się ukrywa. Ale dlaczego?

On sam temu zaprzecza. „Informacje o tym, że codziennie wyjeżdżam nocować na Słowację to jakieś bzdury. Władza wykorzystuje aparat państwa do gnębienia mojej osoby. Skandalem jest to, że ciągle jeździ za mną policja, przepytuje ludzi uczestniczących w spotkaniach” – mówił w „Super Expressie”.

Obajtek ma jednak powody do ukrywania się poza Polską. „Niedawno ujawniono gigantyczne straty finansowe Orlenu za jego kadencji. Polscy śledczy prowadzą obecnie trzy śledztwa dotyczące transakcji pod kierownictwem Obajtka, m.in. w sprawie fuzji Orlenu i Lotosu, sprzedaży Saudi Aramco udziałów w Rafinerii Gdańskiej oraz straty przez Orlen ponad 1,5 mld na przedpłatach dla pośredników w handlu ropą” – przypominają dziennikarze Frontstory.

Obajtek sam pomógł w śledztwie

„To, gdzie przebywa Obajtek, od wielu dni rozgrzewa zainteresowanie opinii publicznej” – czytamy w Frontstory. „W namierzeniu Obajtka pomógł nam sam Obajtek”.

Dziennikarze dokładnie przeanalizowali nagrania, jakie były prezes Orlenu publikował w mediach społecznościowych. Wynika z nich jednoznacznie, że spędza dużo czasu w Budapeszcie. Udało się to ustalić m.in. przez analizę parku, w którym Obajtek biegał, nagrywając filmik.

Obajtek korzysta z ekskuzywnego penthouse’u o powierzchni 147 metrów na ulicy Andrássy'ego w stolicy Węgier. „Taki lokal na poddaszu tej konkretnej kamienicy warty jest od 1,6 do 2 mln euro – ale mieszkanie nie należy do byłego wójta Pcimia. Oficjalnym właścicielem apartamentu jest BBID Ltd, firma deweloperska, która przekształciła podupadły budynek w luksusowe mieszkania. Właściciele firmy są blisko związani z rządem Viktora Orbána” – piszą dziennikarze.

Pod ekskluzywną kamienicą w Budapeszcie zauważyli identyczny samochód, jakim porusza się były prezes Orlenu. Kolor ścian, układ pomieszczeń i mebli na nagraniach publikowanych przez Obajtka zgadzają się z wizualizacjami na stronie internetowej kamienicy.

„Obajtek nie jest pierwszym obcokrajowcem, który może uważać, że pod węgierską jurysdykcją jest bardziej bezpieczny niż we własnym kraju. W 2018 r., po skazaniu na więzienie, były premier Macedonii Północnej Nikola Gruevski uciekł na Węgry, gdzie otrzymał azyl. Na początku 2024 r., w obliczu zarzutów w kraju, były prezydent Brazylii Jair Bolsonaro spędził wiele dni w ambasadzie Węgier w Brazylii” – wskazuje Frontstory.

Tusk: zapytam o to Orbána

“Ja nie jestem zaskoczony tymi rewelacjami medialnymi. Adres akurat wydaje mi się dość prawdopodobny. Będę niedługo widział się z premierem Orbánem, spytam go wprost, tak z ludzkiej ciekawości, na jakiej zasadzie organizuje – jeśli organizuje – pobyt wypoczynkowy pana Obajtka w Budapeszcie” – powiedział Donald Tusk na dzisiejszej (5 czerwca) konferencji prasowej.

„Jeśli pytacie mnie jako obywatela — tak, bardzo chciałbym widzieć pana Obajtka nie w Budapeszcie, u przyjaciela premiera Orbána, tylko na sali rozpraw. Bo nie mam żadnych wątpliwości, że prędzej czy później pan Obajtek stanie przed wymiarem sprawiedliwości. Ale nie będę mojego przekonania o tym zamieniał w dyspozycje tajne, poufne czy jawne pod adresem sądu, prokuratury czy policji” – mówił Tusk.