Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Dwaj rosyjscy komicy regularnie odgrywający swoją stałą rolę w propagandzie Kremla opublikowali nagranie z ministrem spraw zagranicznych Polski w roli głównej
W rosyjskiej części internetu pojawiło się nagranie autorstwa duetu komików-propagandystów Wowana i Lexusa (Władimir Kuzniecow i Aleksiej Stoliarow). Ich główny – i regularnie powtarzany – numer polega na dzwonieniu do znanych zachodnich polityków i podawaniu się za ich kolegów z innych krajów przy użyciu syntezy głosu, odpowiedniej charakteryzacji i być może technologii deepfake. W ten sposób zdołali na przykład przekonać w 2022 prezydenta Andrzeja Dudę, że rozmawia z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem, a dwa lata wcześniej – że dzwoni do niego sekretarz generalny ONZ. W tym roku opublikowane zostały rozmowy Wowana i Lexusa z byłymi prezydentami RP – Bronisławem Komorowskim i Aleksandrem Kwaśniewskim. Komicy w obu wypadkach podszywali się pod byłego prezydenta Ukrainy, Petra Poroszenkę.
Komorowski konsekwentnie powtarzał, że żadna taka rozmowa nie miała miejsca, co nie wyklucza użycia technologii deepfake dla zobrazowania obu rozmówców. Z kolei Aleksander Kwaśniewski podkreślał, że na ekranie widział osobę wyglądającą dokładnie jak Poroszenko, którego osobiście zna. To może sugerować albo zastosowanie technologii deepfake, albo bardzo dobrej charakteryzacji.
Każdorazowo „żarty” Wowana i Lexusa podchwytuje oficjalna kremlowska propaganda – która przedstawia nagrania duetu komików jako dowody na to, że politycy z Zachodu są niezbyt rozgarnięci a przy tym bardzo naiwni. Za każdym razem też „żarty” dotyczą kwestii bezpieczeństwa i obronności ze szczególnym uwzględnieniem wojny w Ukrainie.
Kolejną ofiarą manipulacji z fałszywym Petrem Poroszenką w roli głównej stał się minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. Konteksty nagrania wskazują, że do rozmowy (o ile w ogóle się odbyła) musiało dojść wiosną tego roku. Opublikowana została jednak dopiero teraz. Sikorski w rozmowie z „Poroszenką” odpowiada m.in. na pytanie o ewentualne wysłanie przez Polskę żołnierzy na Ukrainę. „Mój premier jest bardzo niechętny” – miał powiedzieć Sikorski. „Dyskutujemy nad tym, czy strącać rosyjskie rakiety manewrujące nad waszą przestrzenią powietrzną z naszej przestrzeni powietrznej, bez wkraczania na wasze terytorium, ale nawet to na tym etapie jest bardzo, bardzo kontrowersyjny temat i nie ma w tej kwestii porozumienia. To oznaczałoby dołączenie do wojny” – tak tłumaczył „Poroszence” polskie stanowisko minister Sikorski.
MSZ nie potwierdza, czy Sikorski rzeczywiście wziął udział w takiej rozmowie. Rzecznik MSZ Paweł Wroński skomentował nagranie jako „śmieciową propagandę”.