Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Wiceszef MON zapowiedział, że raport dot. podkomisji ds. ponownego zbadania katastrofy smoleńskiej zostanie przedstawiony w nadchodzącym tygodniu.
Cezary Tomczyk powiedział na antenie Radia ZET, że zespół ds. oceny funkcjonowania podkomisji smoleńskiej w nadchodzącym tygodniu przedstawi raport ze swoich prac.
Wiceszef MON nie chciał odpowiedzieć na pytanie, czy zespół złoży do prokuratury doniesienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez byłego szefa podkomisji, Antoniego Macierewicza. Zapowiedział, że szczegóły zostaną przedstawione podczas konferencji prasowej.
„Natomiast mogę powiedzieć, że sprawa w oczywisty sposób dotyczy Antoniego Macierewicza. Ale również wielu innych ludzi, którzy byli zaangażowani w prace podkomisji, a także nadzorowali – albo właściwie nie nadzorowali – prace tej podkomisji”- powiedział wiceszef MON.
Podkomisja ds. ponownego zbadania katastrofy smoleńskiej została powołana na mocy rozporządzenia z 4 lutego 2016 r. które podpisał ówczesny minister obrony narodowej Antoni Macierewicz. Sam został szefem komisji w 2018 r., kiedy na stanowisku szefa MON zastąpił go Mariusz Błaszczak.
W kwietniu 2022 r. Macierewicz przedstawił raport z jej prac, który kwestionował ustalenia komisji badania wypadków lotniczych pod przewodnictwem Jerzego Millera. Zdaniem komisji Macierewicza katastrofa tupolewa była wynikiem zamachu Federacji Rosyjskiej, do którego miało dojść w wyniku wybuchu w lewym skrzydle na 100 m przed minięciem drzew, o które samolot miał zahaczyć według raportu Millera.
15 grudnia 2023 r. prowadzona przez Macierewicza podkomisja została rozwiązana, a miesiąc później, w styczniu 2024 powołano specjalny zespół, który miał ocenić jej prace. W jego skład weszło ok. 20 ekspertów i ekspertek, a jej przewodniczącym został pułkownik pilot Leszek Błach.
10 października 2024 r. Cezary Tomczyk podczas sejmowego wystąpienia ujawnił fragmenty raportu zespołu pułkownika Błacha.
Zdaniem ekspertów podkomisja działająca pod przewodnictwem Antoniego Macierewicza doprowadziła do zniszczenia samolotu TU-154M o numerze bocznym 102.
Badania i eksperymenty na bliźniaczym Tupolewie, który pozostał w polskiej flocie, miały udowodnić forsowaną przez PiS tezę o zamachu w Smoleńsku.
Wiceszef MON pokazał w Sejmie pismo generała dywizji pilota Jana Śliwki skierowane w 2018 roku do Ministerstwa Obrony Narodowej, którym zarządzał wtedy Mariusz Błaszczak.
„Cytuję: przeprowadzona inwentaryzacja stwierdza m.in. uszkodzenia krytycznych elementów siłowych konstrukcji płatowca, tj. kadłuba, skrzydła samolotu, uszkodzone wręgi, żebra, poszycie lewego skrzydła, zniszczona osłona wciągnika śrubowego slotu. Zniszczenia spowodowane badawczą działalnością podkomisji ds. ponownego zbadania wypadku lotniczego. Charakter wyżej wymienionych uszkodzeń jest trwały i nieodwracalny” – mówił Tomczyk.
Zniszczenia te resort wycenił na 47 mln zł.
Cezary Tomczyk zapowiedział złożenie przed końcem października zawiadomienia do prokuratury. Doniesienie ma dotyczyć zarówno Antoniego Macierewicza, jak i ówczesnego szefa MON Mariusza Błaszczaka oraz Glenna Joergensena, czyli duńskiego eksperta, przez lata współpracującego z Macierewiczem.
Ostatecznie Joergensen i Macierewicz popadli w konflikt, który opisała Gazeta Wyborcza.
Przeczytaj także: