Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Lewica chce uchwalenia prawa przeciwdziałającego nieuczciwym praktykom na rynku mieszkań. Chodzi między innymi o sytuacje podobne do afery Karola Nawrockiego.
Parlamentarzyści chcą utrudnienia przejmowania mieszkań za niewielkie pieniądze w podejrzanych okolicznościach, co potem umożliwia wysoki zysk po odsprzedaży. Założenia planowanego projektu ustawy przedstawiła kandydatka na prezydentkę Magdalenę Biejat.
Chodzi o zakaz sprzedaży mieszkań z bonifikatą od 2027 roku. Gminy przekazują je na własność lokatorom za ułamek wartości (bonifikaty w niektórych przypadkach wynoszą nawet 99 proc.) w efekcie zasób mieszkań komunalnych w Polsce z roku na rok się zmniejsza, choć na przydział mieszkania komunalnego oczekują długie kolejki mieszkańców.
Druga z propozycji dotyczy mieszkań starszych osób, które są zachęcane do przekazania swoich mieszkań prywatnym inwestorom lub funduszom.
„Jeśli na starość nie masz komu zostawić mieszkania, kupi je od Ciebie gmina. Połowę zapłaci Bank Gospodarstwa Krajowego od razu, a drugą połowę gmina spłacać będzie w ratach zgodnie z ustaloną umową. Lokator będzie mógł mieszkać w lokalu do końca życia, dostanie zastrzyk finansowy i comiesięczny przelew, by nie musiał szukać w trudnej sytuacji pomocy u nieuczciwych ludzi” – wyjaśniał rzecznik Lewicy, Łukasz Michnik.
„Pan Karol Nawrocki wykorzystał patologię systemu” – przekonywała Biejat. – „Samorządy sprzedają więcej, niż budują. Sprzedają za 10 proc. wartości, budują za sto procent. To absurd” – mówiła kandydatka.
Ponadto Lewica zapowiada dalsze starania o uchwalenie ustawy o podatku katastralnym od trzeciego mieszkania.
W ubiegłym tygodniu Onet ujawnił, że Nawrocki wbrew deklaracjom nie jest właścicielem jednego, a dwóch mieszkań. Poza mieszkaniem w Gdańsku, w którym mieszka z rodziną, posiada również kawalerkę. W poniedziałek portal podał, że w 2017 roku Jerzy Ż. — ówczesny właściciel kawalerki — przekazał ją Nawrockiemu i jego żonie w zamian za opiekę i utrzymanie, czyli na zasadzie umowy dożywocia, jednak mężczyzna trafił do domu opieki społecznej. We wtorek opublikowane zostało w internecie złożone w 2021 r. oświadczenie majątkowe Nawrockiego, złożone przez niego jako prezesa IPN, w którym wymienił w nim dwa mieszkania własnościowe, które posiada z żoną oraz trzecie – 50 proc. współwłasności z siostrą.
80-letni pan Jerzy przebywa obecnie w Domu Pomocy Społecznej. Nawrocki oświadczył, że przekaże kawalerkę na cele charytatywne.
Wczoraj Magdalena Biejat zapowiedziała zgłoszenie sprawy Nawrockiego do prokuratury. „Prawdopodobnie pan Nawrocki obszedł prawo, wykorzystał luki w prawie, doprowadził pana Jerzego do rozporządzenia swoim mieniem w sposób niekorzystny dla niego, korzystając z tego, że pan Jerzy był w trudnej sytuacji życiowej, był osobą starszą, nieporadną. Nie powinniśmy zajmować się tą sprawą tylko w ramach debaty publicznej — czas najwyższy, żeby zajęła się tym prokuratura i wyjaśniła tę sprawę ” – wyjaśniała Biejat.
Przeczytaj także: