Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Zamiast zmian w podatku Belki minister finansów Andrzej Domański proponuje nowy instrument finansowy: Osobiste Konto Inwestycyjne (OKI)
Andrzej Domański, minister finansów, ogłosił 5 sierpnia 2025 długo oczekiwane zmiany dotyczące opodatkowania zysków kapitałowych.
Wbrew oczekiwaniom giełdowych inwestorów i analityków nie będzie obniżki tzw. podatku Belki. Nie będzie też kwoty (np. deklarowanej w PIT), do której zyski nie będą opodatkowane.
Ministerstwo zdecydowało się zaadaptować rozwiązanie ze Szwecji: zamierza wprowadzić osobne Osobiste Konto Inwestycyjne (OKI), a gromadzone na nim środki do 100 tys. zł nie będą w ogóle opodatkowane. Chce w ten sposób upiec co najmniej trzy pieczenie na jednym ogniu: ogłosić spełnienie obietnicy wyborczej, dać zastrzyk finansowy polskim spółkom notowanym na giełdzie i nieco zahamować tendencję do trzymania przez Polki i Polaków pieniędzy na niskooprocentowanych rachunkach, co tylko zwiększa kapitał banków.
Oto wstępne założenia tego rozwiązania:
W czasie konferencji prasowej Andrzej Domański został też zapytany o fundusze inwestujące w nieruchomości, czyli REIT-y. W marcu resort informował, że pracuje nad wprowadzeniem w Polsce tego rozwiązania. „REIT-ów mieszkaniowych nie ma i nie będzie” – stwierdził jednak we wtorek Domański.
„Zaproponujemy zniesienie podatku od zysków kapitałowych (podatek Belki) dla oszczędności i inwestycji w tym także na GPW (do 100 tys. zł, powyżej 1 roku)” – tak brzmiał jeden ze „100 konkretów”, z jakimi Koalicja Obywatelska szła w 2023 roku do wyborów.
Propozycja Domańskiego jest więc w pewnym sensie spełnieniem tej obietnicy: faktycznie będzie istniał sposób, żeby ochronić inwestycje i oszczędności do 100 tys. zł przed opodatkowaniem. Jednak nie na zasadzie prostego zwolnienia, ulgi czy zwrotu.
Osoby oszczędzający będą zmuszone założyć osobne konto, co może być barierą dla tych o niższej edukacji finansowej.
Należy też pamiętać, że podatek Belki przynosi budżetowi państwa około 6-8 mld zł. Państwo nie zrezygnuje łatwo z takich pieniędzy.
OKI ma być rozwiązaniem innego problemu: niewystarczającego kapitału na inwestycje w polskie firmy. Zwiększenie indywidualnych inwestycji na giełdzie miałoby dać zastrzyk średnim przedsiębiorstwom. Domański zakłada, że do OKI może wpłynąć do 100 mld zł. Zaznaczył jednak: „To nie jest kwota na miarę naszych aspiracji”. Tutaj jest też inny problem: jeśli użytkownicy OKI będą mieli dowolność inwestowania, dlaczego mieliby wybierać akurat polskie firmy, a nie np. gwiazdy amerykańskiej giełdy jak Nvidia czy Alphabet (Google).
„Koncepcja OKI opiera się na szwedzkim systemie ISK (Investeringssparkonto), wprowadzonym w 2012 roku, który zyskał ogromną popularność – korzysta z niego 4 miliony obywateli, czyli 40% dorosłej populacji Szwecji” informuje Ministerstwo Finansów. Przy czym w Szwecji podatek od zysków kapitałowych wynosi 30 proc. (polski podatek Belki – 19 proc.), a środki na ISK są częściowo zwolnione od podatku (do 150 tys. SEK w 2025), a powyżej tego progu opodatkowane na poziomie 1,086 proc.
Zapowiedź Domańskiego oznacza, że w polskim systemie pojawi się kolejny instrument do długoterminowego oszczędzania — obok IKE, IKZE i PPK. Pytany o ewentualne zmiany w istniejących instrumentach Domański powiedział, że ich nie przewiduje – poza podnoszeniem limitów – IKE i IKZE. O PPK powiedział, że „działa dobrze, nawet bardzo dobrze”.