Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Nadal wrze na linii Teheran-Waszyngton. Władze Iranu ostrzegły sojuszników Stanów Zjednoczonych na Bliskim Wschodzie, że zaatakują amerykańskie bazy na ich terytorium, jeśli Waszyngton uderzy w Iran – informuje agencja Reutera, powołując się na wysokiego rangą irańskiego urzędnika
Reuters donosi też o izraelskich raportach oceniających, że amerykańska interwencja jest pewna. Waszyngton miał już podjąć decyzję o ataku, jednak nie jest znany termin i zakres interwencji. Według źródła agencji irańskie władze miały poprosić sojuszników Stanów Zjednoczonych w regionie o próbę odwiedzenia Donalda Trumpa od planów ataku. Bezpośrednie kontakty między ministrem spraw zagranicznych Iranu Abbasem Arakczim a specjalnym wysłannikiem USA Steve’em Witkoffem miały zostać zawieszone.
Trump zasugerował możliwość interwencji w Iranie we wtorek 13 stycznia we wpisie na platformie społecznościowej Truth Social.
„Irańscy patrioci, KONTYNUUJCIE PROTESTY – PRZEJMIJCIE KONTROLĘ NAD SWOIMI INSTYTUCJAMI! Zachowajcie nazwiska zabójców i sprawców przemocy. Zapłacą za to wysoką cenę” – napisał amerykański prezydent (formatowanie tekstu oryginalne).
W tym samym wpisie Trump poinformował też, że odwołał wszystkie spotkania z irańskimi władzami, póki te nie zaprzestaną krwawego tłumienia protestów, oraz że „pomoc jest w drodze”. „MIGA!” – dodał Trump.
„MIGA” to zapewne irańska wersja hasła obozu Trumpa – Make Iran Great Again. Wcześniej Trump wspólnie ze swoimi europejskimi sojusznikami ukuł również skrót MEGA (Make Europe Great Again).
Trwające od końcówki grudnia protesty w Iranie z pewnością zbierają krwawe żniwo. Trudno jednak oszacować, jak wiele osób straciło do tej pory w nich życie.
„Niestety na dokładne oszacowanie liczby zabitych w trwających od dwóch tygodni protestach jest zdecydowanie za wcześnie. Na razie Hengaw Organization for Human Rights codziennie publikuje kolejne nazwiska, sylwetki i wizerunki zabitych osób. Inna grupa obrońców praw człowieka, HRANA, mówi o ponad 500 ofiarach śmiertelnych. Na dokładniejsze dane przyjdzie nam jeszcze poczekać” – pisał na naszych łamach Jakub Szymczak.
Przeczytaj także:
Protesty w Iranie trwają od 28 grudnia. Wybuchły w odpowiedzi na wzrost cen, a następnie zwróciły się przeciwko duchownym, którzy sprawują w kraju władzę od rewolucji islamskiej w 1979 r.