Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Reporter RMF FM nieoficjalnie dowiedział się, że w śledztwie dotyczącym wybuchu granatnika w gabinecie Jarosława Szymczyka doszło do przełomu. Były komendant główny policji usłyszy zarzuty.
Przypomnijmy: w grudniu 2022 ówczesny komendant główny policji Jarosław Szymczyk nielegalnie przewiózł z Ukrainy dwa granatniki. Jeden z nich odpalił w swoim gabinecie. Lekko poszkodowany został pracownik ochrony komendy, a sam komendant na krótko stracił słuch. Wyjaśniał później, że sam czuje się ofiarą w tej sprawie. Miał być przekonany, że granatniki są zużyte.
Jak nieoficjalnie dowiedzieli się reporterzy RMF FM, Jarosław Szymczyk usłyszy zarzuty w tej sprawie – choć jeszcze nie wiadomo, jakie konkretnie. Ma się stawić w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie w poniedziałek, 30 września.
„Sprawa jest jednak mocno kontrowersyjna, ponieważ w związku z eksplozją granatnika w jego gabinicie śledztwo prowadzi także jednostka wyższego szczebla – Prokuratura Regionalna w Warszawie. W tym postępowaniu Jarosław Szymczyk ma status pokrzywdzonego” – czytamy w informacji RMF FM.
Obie prokuratury zajmowały się podejrzeniami spowodowania zagrożenia dla życia lub zdrowia wielu osób i mienia. Dodatkowymi wątkami w śledztwach są okoliczności wyjazdu delegacji do Kijowa i przywozu granatnika.
Już w lutym ówczesny minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński zapowiadał złożenie zawiadomienia do prokuratury w sprawie odpalenia granatnika przez komendanta.
„Skala bałaganu i niekompetencji doprowadziła do tego, że nie podjęto żadnych działań, aby chronić ludzi, którzy byli w budynku komendy policji. Czymś niepojętym jest, że nie zarządzono ewakuacji, a zajmowano się jedynie tym, żeby jak najmniej osób dowiedziało się o tym, co się wydarzyło”- mówił na konferencji prasowej. Odbyła się ona po zakończonym audycie przeprowadzonym przez MSWiA.
Wykryto aż 27 nieprawidłowości. „Pokazują skalę degrengolady i upadku zarządzania policją przez komendanta Szymczyka i polityków PiS” – mówił Kierwiński.