0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

16:12 15-03-2026

Prawa autorskie: (Photo by Peter Kohalmi / AFP)(Photo by Peter Koha...

Orban straszy: „Bruksela szykuje się do wojny”

Święto narodowe Węgier w tym roku wpisało się w kampanię wyborczą. Dziesiątki tysięcy ludzi, w tym Robert Bąkiewicz, idą w „Marszu Pokoju”, wspierając Victora Orbana i wykrzykując antyukraińskie hasła. Ale w Budapeszcie nie są sami – niemal równolegle przez stolicę przechodzi spora manifestacja zwolenników Tiszy, największej partii opozycyjnej na Węgrzech

Co się wydarzyło?

„Nie będziemy ukraińską kolonią” – to jeden z transparentów niesionych podczas „Marszu Pokoju”, który w niedzielę 15 marca przeszedł ulicami Budapesztu. Węgry obchodzą rocznicę rewolucji węgierskiej, to ich święto narodowe, wspomnienie walki o niepodległość, prawa obywatelskie i rządy konstytucyjne podczas fali europejskich powstań znanych jako Wiosna Ludów.

Święto to dziś obchodzone jest w wyjątkowym momencie – na niespełna miesiąc przed wyborami. Świętowanie i przemarsze przez miasto odbywają się w mocno napiętej atmosferze politycznej. O ile „Marsz Pokoju” jest uznawany za symbol społecznego poparcia polityki obecnego premiera Victora Orbana (i organizowany w tym duchu od lat), to nie pozostaje on bez odpowiedzi. Kiedy tylko zwolennicy Fideszu dotarli na plac przed węgierskim parlamentem, przez Budapeszt ruszył drugi przemarsz, tym razem zbierający osoby wspierające lidera opozycji Petera Magyara.

Supporters of Hungary's Prime Minister Viktor Orban hold national flags and a poster featuring portraits of Ukrainian President Volodymyr Zelensky and Hungarian opposition leader Peter Magyar, reading 'Stop War' in front of the Parliament building during a campaign rally organised by Hungary's ruling Fidesz party in Budapest, Hungary on March 15, 2026, on the 178th anniversary of the Hungarian Revolution and War of Independence of 1848-1849. The 1848-1849 revolution in the Kingdom of Hungary grew into a war for independence from the Austrian Empire, ruled by the Habsburg dynasty. (Photo by Attila KISBENEDEK / AFP)
HUNGARY-HISTORY-POLITICS-VOTE-PARTIES-RALLY

Same demonstracje są uznawane za swoistą próbę sił przed 12 kwietnia. Orban, rządzący Węgrami nieprzerwanie od 16 lat, w sondażach nieznacznie przegrywa, na rzecz Magyara i Tiszy (największej partii opozycyjnej w kraju) właśnie. Orban oskarża Magyara o bycie „marionetką Brukseli” i twierdzi, że Ukraina wspiera, a nawet finansuje opozycję. Magyar Orbana – o sięganie po rosyjskie wpływy, by utrzymać się u władzy. To efekt śledztwa miejscowego portalu śledczego VSquare i brytyjskiego Financial Times, które ujawniły, że Kreml ma wesprzeć Fidesz serią dezinformujących filmików w mediach społecznościowych, opracowywanych z pomocą rosyjskiego wywiadu.

Na Węgrzech głośno o Tusku

Na dzień przed Marszem Pokoju, w centrum Budapesztu odbył się wiec solidarności Polaków i Węgier. Powiewały tam flagi Gazety Polskiej i Ruchu Obrony Granic. Jak donosi „Hungarian Conservative”, Balazs Orban, doradca premiera, podczas swojego przemówienia uderzył w Donalda Tuska zarzucając mu kłamstwa w kampanii i skupianie się na „propagandzie gender” zamiast realizowania wyborczych obietnic.

„To, co dzieje się w Warszawie, to nie przykład do naśladowania, tylko ostrzeżenie” – wykrzykiwał Orban.

Swoje przemówienie, po węgiersku, wygłosił tam Piotr Czubik, sędzia Sądu Najwyższego. Podniósł, że ani siły ze Wschodu, ani z Zachodu, nie złamią przyjaźni polsko-węgierskiej.

Na Węgrzech przebywają ścigani przez polski wymiar sprawiedliwości Zbigniew Ziobro i Marcin Romanowski. Ruch Obrony Granic kierowany przez Roberta Bąkiewicza ogłosili, że na dzień przed Marszem Pokoju, w którym wzięli udział, spotkali się z politykami.

„Obaj ministrowie są dzisiaj bezwzględnie represjonowani politycznie przez obecny rząd. Nasz cel był jasny: przyjechaliśmy okazać im twarde wsparcie. Chcemy, żeby wiedzieli, że w tej walce nie są sami – stoimy za nimi murem!” – napisali na Facebooku.

Bąkiewicz i ROG u prorosyjskiego Orbana

Sam Bąkiewicz, który pojawił się na marszu Orbana razem z byłym wiceministrem sprawiedliwości Piotrem Ciepluchą, napisał w niedzielę: „Tu nie ma mentorów i uczniów, jest twarde, męskie partnerstwo i wspólny cel: Europa Wolnych Narodów. Jesteśmy u siebie, wśród braci, którzy rozumieją cenę suwerenności i wzajemnego szacunku. Bez kompleksów, po swoje!”

Poeple wave Polish and Hungarian national flags as they attend a "Peace March" in support of the government of Prime Minister's FIDESZ on the Margaret Bridge in Budapest, Hungary on March 15, 2026, on the 178th anniversary of the Hungarian Revolution and War of Independence of 1848-1849. The 1848-1849 revolution in the Kingdom of Hungary grew into a war for independence from the Austrian Empire, ruled by the Habsburg dynasty. (Photo by Attila KISBENEDEK / AFP)
HUNGARY-HISTORY-POLITICS-VOTE-PARTIES-RALLY

Orban: „Nadchodzą trudne czasy, wojna się zbliża”

Rosyjska agencja prasowa TASS podaje, że Péter Szijjártó, węgierski MSZ już zakomunikował, że Fidesz spodziewa się utrzymać władzę na Węgrzech. Zapowiedział, że uniemożliwią Ukrainie dołączenie do Unii Europejskiej i nie udzielą im pomocy wojskowej. Dodał też, że Ukraina jest zainteresowana zwycięstwem węgierskiej opozycji w wyborach parlamentarnych, właśnie dlatego, że chce węgierskich pieniędzy, wojska i zielonego światła na dołączenie do UE.

„Nadchodzą trudne czasy, wojna się zbliża„ – wykrzykiwał do zgromadzonych na wiecu Orban. Twierdził, że państwa Unii Europejskiej, przygotowując się do wojny z Rosją, zamierzając kontynuować walki w Ukrainie. ”Bruksela zajęła się wojną na Ukrainie. Dlatego teraz przygotowuje się do wojny. Przestawiła się już na gospodarkę militarną. Nie chcą unikać kłopotów; idą prosto na nie. Więcej broni, więcej pieniędzy, więcej żołnierzy… Nie znamy godziny, kiedy pierwszy żołnierz z Brukseli postawi stopę na ukraińskiej ziemi. Ale jedno wiemy na pewno: to się stanie” – ogłosił. I dodał: "Zobowiązuję się zachować Węgry jako wyspę pokoju i bezpieczeństwa w tym niestabilnym świecie”.

Ilona Gizińska na łamach Ośrodka Studiów Wschodnich podkreśla, że Fidesz zbudował swoją kampanię na hasłach obrony przed zagrożeniami zewnętrznymi (uosabianymi przez Ukrainę i „Brukselę”). „Służy to mobilizacji elektoratu, dyskredytacji opozycji jako siły „sterowanej z zagranicy”, a także odwróceniu uwagi od głównych problemów w kraju (m.in. trudności gospodarczych). Partia rządząca przedstawia się jako jedyny gwarant obrony interesów narodowych, utrzymania Węgier w „obozie pokoju”, a także zapewnienia niskich cen energii dzięki współpracy z Rosją” – wskazuje. Hasła te, przynajmniej w sondażach, nie znajdują jednak poklasku. 60 procent ogółu badanych uważa, że Węgry powinny dążyć w kierunku Zachodu, a taki sam odsetek pozytywnie ocenia członkostwo w UE i NATO , co wzmocnić deklaruje Magyar.

Przeczytaj więcej w OKO.press:

Przeczytaj także: