Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Robert Fico został „ustabilizowany” przez lekarzy, ale nie oznacza to, że jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Słowacja jest we wstrząsie po zamachu na swojego premiera.
Stan zdrowia premiera Słowacji Roberta Fico jest nadal bardzo poważny, ale lekarzom udało się go ustabilizować – potwierdził dzień po zamachu na szefa rządu w Bratysławie prezydent-elekt i koalicjant Ficy, Peter Pellegrini. Według niego premier jest kontaktowy, ale mówi z trudem.
„Przed nim trudne dni” – mówił Pellegrini po wizycie w szpitalu w Bańskiej Bystrzycy.
Stabilność stanu nie oznacza, że życiu pacjenta nie zagraża niebezpieczeństwo – mówił w rozmowie ze słowacką edycją gazety Deník N doświadczony lekarz pogotowia ratunkowego, Július Hodosy. Według niego ważne będą najbliższe 3-4 dni.
Można przypuszczać, że zamach na premiera w Handlovej będzie wstrząsem dla słowackiej polityki. Na razie obywa się jednak bez zmian w rządzie. O dymisji nie myśli minister spraw wewnętrznych Šutaj Eštok. Członek rządu nie rozważa też dymisji podległego mu szefa Urzędu Ochrony Urzędników Konstytucyjnych Pavla Krejčíego. Słowackie media wskazują, że osoby ochraniające Ficę nie powstrzymały napastnika, a lokalna policja dopuściła do wycieku nagrań z wypowiedziami zamachowca.
Wciąż urzędująca prezydentka Zuzana Čaputová wspólnie z Peterem Pellegrinim zaprosili do pałacu prezydenckiego liderów wszystkich partii. O uspokojenie sytuacji w kraju i „sto dni pokoju” zaapelowało Progresívne Slovensko (Postępowa Słowacja) Michala Šimečki, opozycyjnego kandydata na prezydenta w zeszłorocznych wyborach.
„Politycy rządzącej partii (lewicowo-narodowego Smeru, po polsku Kierunek) niemal natychmiast po zamachu ogłosili, że odpowiedzialność za tę zbrodnię ponosi opozycja, a zwłaszcza Postępowa Słowacja (przegrała o 5 pkt proc. wybory 2023 roku ze SMEREM), a zwłaszcza mój syn Michał. To jest absurdalny zarzut, bo ani mój syn, ani jego partia, nie używają mowy nienawiści. W odróżnieniu od Fico, co trzeba powiedzieć, mimo całego współczucia dla poszkodowanego polityka. Atakowane są także niezależne media, jak nasz Dennik N, krytyczne wobec Ficy” – mówił OKO.press słowacki dziennikarz i ojciec lidera opozycyjnego ugrupowania, Milan Šimečka.
Przeczytaj także:
71-letniemu zamachowcowi grozi 25 lat więzienia lub dożywocie. W upublicznionych drogą wycieku nagraniach wyjaśnia, że nie mógł pogodzić się z działaniem władzy, w tym z przejęciem mediów publicznych przez rządzących.