Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
O szeroko zakrojonym rosyjskim ataku poinformował minister spraw wewnętrznych Ukrainy Ihor Kłymenko. Są zabici i ranni
Rosyjskie pociski spadły w nocy z 25 na 26 września w ośmiu obwodach w Ukrainie: zaporoskim, chersońskim, Kijowie i obwodzie kijowskim, odeskim, a także donieckim, charkowskim, sumskim i iwanofrankowskim.
W Zaporożu w wyniku bombardowania rannych zostało co najmniej osiem osób, w tym dziecko. Zniszczonych lub uszkodzonych zostało 12 budynków, w tym jeden apartamentowiec. Ratownicy przeprowadzili akcję poszukiwawczo-ratowniczą, w wyniku której ewakuowano z gruzów 18 osób.
W obwodzie chersońskim ranne zostały dwie osoby. Siły obronne Ukrainy miały zestrzelić nad regionem dwa drony typu Shahed-131/136.
W Kijowe spadające odłamki dronów uszkodziły cztery budynki mieszkalne, 20 samochodów i instalację gazową. Poszkodowane zostały dwie osoby: mężczyzna i jego dziecko, które doznało ostrej reakcji na stres. W obwodzie kijowskim ranna została 66-letnia kobieta. W momencie ataku wraz z mężem przebywała w domu zniszczonym przez spadające odłamki.
Rosyjskie rakiety spadły również na obwód odeski. Zginęła tam 62-letnia kobieta. W obwodach donieckim, charkowskim, sumskim i iwanofrankowskim nie było ofiar.
W czwartek 26 września już trzykrotnie ogłaszano alarm powietrzny na terytorium całej Ukrainy – informują o tym każdorazowo ukraińskie siły powietrzne. To reakcja na uruchomienie przez Rosję myśliwców MiG-31K, niosących rakiety balistyczne. Rakiety Kindżał miały zostać wystrzelone m.in. w kierunku Statokontantynowa w obwodzie chmielnickim. W regionie słychać było eksplozje.