Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Rosyjskie MSZ oznajmiło, że „podejmie kroki” w stosunku do polskich dyplomatów. To odpowiedź na decyzję Radosława Sikorskiego, który ogłosił, że rosyjscy dyplomaci będą mogli przemieszczać się wyłącznie w obrębie województwa, w którym urzędują.
27 maja minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski ogłosił, że rosyjscy dyplomaci będą mogli przemieszczać się wyłącznie w obrębie województwa, w którym urzędują.
Restrykcje mają obowiązywać od 1 czerwca i wyglądać następująco:
Szef MSZ podkreślał, że ma „dowody na udział państwa rosyjskiego w autoryzowaniu dywersji, także w naszym kraju. Mamy nadzieję, że Federacja Rosyjska potraktuje to jako bardzo poważny sygnał ostrzegawczy”.
Na decyzję Sikorskiego zareagowało rosyjskie MSZ, które„podejmie kroki” w stosunku do ambasady RP w Moskwie i konsulatów generalnych w Irkucku, Kaliningradzie i Petersburgu. Zapowiedziała to rzeczniczka rosyjskiego resortu Maria Zacharowa.
Rzeczniczka poinformowała, że według noty, która dotarła do Moskwy z Warszawy, od 1 czerwca strona rosyjska powinna informować polskie MSZ o planach wyjazdu pracowników rosyjskich placówek dyplomatycznych poza granice województw, w których mieszczą się te placówki. Wymóg ten nie obejmuje ambasadora, konsulów generalnych i szefa wydziału konsularnego ambasady. Zgłaszane mają być nazwiska, termin, cel i trasa wyjazdu, a także środki transportu.
Na razie jednak nie jest jasne, na czym mają polegać „kroki”, zapowiadane przez Zacharową.