Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Rosjanie zaatakowali centrum miasta, gdy jego prawosławni i katoliccy mieszkańcy zmierzali do kościołów na obchody Niedzieli Palmowej
Aktualizacja 14.30: Wiadomo już o 32 ofiarach śmiertelnych rosyjskiego ataku na centrum miasta. Wśród nich jest dwoje dzieci.
Aktualizacja 12.30: Liczba ofiar śmiertelnych wzrosła do 24. Jest wśród nich dziecko.
Aktualizacja 11.30: Liczba rannych po ataku rakietowym w Sumach wzrosła do 83. Wśród nich jest siedmioro dzieci. Wiadomo o 21 ofiarach śmiertelnych.
W niedzielny poranek (między 10 a 11) Rosjanie zaatakowali Sumy na północnym wschodzie Ukrainy pociskami balistycznymi. Co najmniej dwie rakiety eksplodowały w ścisłym centrum tego 250-tysięcznego przed wybuchem pełnoskalowej wojny miasta. W wyniku ataku zginęło nie mniej niż 20 osób – informuje cytowany przez Kiev Independent mer miasta Artem Kobzan. Pełna liczba ofiar nie jest jeszcze znana.
Rosjanie zaatakowali w momencie, w którym część mieszkańców miasta zmierzała do kościołów i cerkwi na uroczyste msze i procesje – w tym roku bowiem Wielkanoc i Niedziela Palmowa, wypadają w dokładnie te same dni 13 i 20 kwietnia, zarówno w katolickim, jak i prawosławnym kalendarzu. W prawosławiu Niedziela Palmowa jest jeszcze ważniejszym elementem obrządku paschalnego, niż w katolicyzmie – to jedno z najistotniejszych świąt religijnych w prawosławnym roku liturgicznym. Palmy wielkanocne w obu wyznaniach mają symbolizować odrodzenie, zmartwychwstanie, nadzieję i radość.
W wyniku rosyjskiego ataku rakietowego dwie osoby cywilne zginęły również w Kupiańsku. Tam rosyjski pocisk trafił bezpośrednio w budynek mieszkalny.
Jak podała Wyborcza za ukraińskimi mediami, 13 kwietnia rano w centrum Sum miała się odbyć uroczystość nagradzania żołnierzy 117 Samodzielnej Brygady Obrony Terytorialnej. Z nieoficjalnych informacji wynika, że podczas uderzenia żołnierze znajdowali się w schronie i nie ucierpieli.