Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Nawet o 73 proc. wzrosła liczba niektórych (zgłaszanych) przestępstw przeciwko Ukraińcom mieszkającym w Polsce
„Według danych zgromadzonych przez Policję w okresie od 1 stycznia 2025 r. do 31 lipca 2025 r. odnotowano 543 stwierdzonych przestępstw motywowanych uprzedzeniami. To jest o 159 więcej niż w analogicznym okresie w 2024 r., gdzie było ich 384. Jest to wzrost o 41 proc.” – podaje Onet.
„Przestępstwo na tle nienawiści wyróżnia się tym, że sprawca popełnia je, kierując się konkretną motywacją-uprzedzeniem. Przestępstwa z nienawiści są przejawem dyskryminacji i naruszeniem podstawowych praw człowieka” — mówi w rozmowie z portalem Onet kom. Wioletta Szubska z Wydziału Prasowo-Informacyjnego Komendy Głównej Policji.
Portal opisuje wzrost liczby przestępstw przeciwko osobom z Ukrainy w różnych kategoriach. Najwięcej jest tych z art. 190 par. 1 kodeksu karnego, czyli gróźb karalnych.
„Liczba tych przestępstw wobec Ukraińców sukcesywnie rośnie. I tak w 2022 r. było ich 317. Rok później — 359. W ubiegłym roku liczba ta wzrosła aż o 120 — do 479. Czyli w ciągu dwóch lat to skok o ponad 51 proc. Tymczasem tylko od stycznia do sierpnia br. w Polsce dokonano już 322 takich przestępstw. Jeżeli tak dalej pójdzie, w tym roku może paść rekord” – informuje portal.
„Na drugim miejscu są przestępstwa zniszczenia rzeczy (art. 288 kk), które najczęściej również mają podtekst związany z przynależnością do narodu ukraińskiego. Grozi za to od trzech miesięcy do pięciu lat więzienia”. Jak tu wyglądają statystyki? 2022 r. – 411 takich przestępstw przeciwko Ukraińcom. 2023 – 449. 2024 – nieco mniej: 421. „Ale tylko przez pierwsze osiem miesięcy tego roku [2025] odnotowano już 306 takich przypadków”.
Trzecie miejsce to przestępstwa z art. 207 kk, czyli znęcanie się (fizycznego lub psychicznego). Za to grozi od trzech miesięcy do pięciu lat więzienia.
Cytujemy dane policji za Onetem: „W 2022 r. było ich 160, rok później — 233, a w kolejnym roku liczba ta wzrosła do 278. To skok aż o blisko 73 proc. w ciągu dwóch lat. Od stycznia do końca lipca br. odnotowano już 196 takich przypadków”.
Następna kategoria przestępstw to fizyczne ataki (art. 157 par. 1 kk), których efektem jest naruszenie czynności narządu ciała i spowodowanie średniego i lekkiego uszczerbku na zdrowiu. Do pięciu lat więzienia. Dane wyglądają tak: w 2022 r. takich ataków doświadczyły „142 osoby narodowości ukraińskiej. W kolejnym roku liczba ta wzrosła do 175, a w następnym — do 204. To wzrost o ponad 43 proc. w ciągu dwóch lat. Przez pierwsze osiem miesięcy tego roku doszło już do 118 takich ataków” – pisze Onet.
Napaść z powodu ksenofobii, rasizmu lub nietolerancji religijnej, publiczne znieważanie grupy ludności albo poszczególnej osoby oraz naruszenie nietykalności cielesnej z takiego właśnie powodu. I znów podajemy za Onetem: 2022 r. – 113 zgłoszonych przypadków napaści na Ukraińców. 2023 — 103. 2024 — do 188. „To skok o ponad 66 proc. w dwa lata. Ten rok nie prezentuje się lepiej, bo tylko do sierpnia br. doszło już do 115 takich napaści”.
Pobicia: „W 2022 r. poszkodowanych w wyniku pobicia (w tym w wyniku udziału w bójce) zostało 128 Ukraińców. W kolejnym roku było 151 takich przypadków, a w następnym — 129. Tylko przez pierwsze osiem miesięcy tego roku doszło już do 112 takich zdarzeń, ściganych z art. 158 par. 1.”.
Należy tu zaznaczyć, że dane dotyczą przestępstw zgłoszonych. Nie wiemy, ile napaści, ataków czy gróźb nie trafiło do policyjnych statystyk.
„Przestałam dodawać do swoich tekstów, które dotyczą losów osób uchodźczych z Ukrainy, hasło «Jesteśmy tu razem» (nazwa cyklu OKO.press, który prowadziliśmy od trzech lat). Jak mam dodawać go do tekstów o dyskusjach o ograniczeniu 800 plus dla niepracujących (chociaż wiele osób jednak po prostu nie ma możliwości oficjalnego zatrudnienia, przez co będą pozbawione świadczeń) ukraińskich matek, jak mam go dodawać do artykułów o wecie do ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy w związku z konfliktem zbrojnym (chociaż już coraz mniej zostaje nawet z nazwy tej ustawy, nie mówiąc już o zakresie pomocy) oraz jej noweli, która z końcem października przewiduje zakończenie przyjmowania nowych uchodźców z Ukrainy w ośrodkach zbiorowego zakwaterowania, do tekstu o przemocy, której doświadczyła uchodźczyni tylko przez to, że była Ukrainką?” – pisała w OKO.press niedawno nasza autorka Krystyna Garbicz.
Nasza dziennikarka gorzko pyta: „Potrzebuję porady: co mam mówić w Ukrainie o tej sytuacji, w której się znaleźliśmy? Jak mam bronić Polski?”
„Na naszych oczach upada opowieść o dobrych sąsiadach. I sami do tego doprowadzamy” – pisze.
Przeczytaj także:
Publikowaliśmy też tekst ukraińskiej dziennikarki:
„Nastroje antyimigranckie, głównie antyukraińskie, w Polsce rosną z każdym dniem. Niedawno zatrzymano Polaka, który na ulicy zabił Ukraińca – ukradzionym w sklepie nożem. Tak, przechodnie próbowali uratować ofiarę, ale mężczyzna zmarł w karetce.
W komunikacji miejskiej, na ulicach, Ukrainki są atakowane – wyzywane, bite tylko dlatego, że mówią po ukraińsku. W ostatnim miesiącu widziałam dwa takie przypadki: jeden dotyczył ukraińskiej dziennikarki, drugi – wykładowczyni Uniwersytetu Warszawskiego. Przypadki są jednostkowe, ale większość już woli nie mówić po ukraińsku na ulicach Warszawy, Krakowa czy innych dużych miast. Dzicz! Jak do tego doszło?!” – pisze Albina Trubenkova.
Przeczytaj także:
O napaści na 11-letnią ukraińską dziewczynkę pisał Piotr Pacewicz:
Przeczytaj także:
O hejcie i dezinformacji dotykającej osoby z Ukrainy opowiadała też w OKO.press dziennikarka Zoriana Varenia:
Przeczytaj także: