Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
3 września armia rosyjska uderzyła w uczelnię w Połtawie, niszcząc budynek Wojskowego Instytutu Łączności. W wyniku ataku zginęło 41 osób, ponad 180 zostało rannych. Akcja ratownicza trwa
Według informacji Ministerstwa Obrony Ukrainy oraz prezydenta Zełenskiego Rosjanie użyli dwóch pocisków balistycznych, które trafiły w jedną z uczelni miasta oraz szpital, który znajduje się w pobliżu.
„Odstęp czasowy między alarmem a uderzeniem śmiercionośnych pocisków był tak krótki, że złapał ludzi w momencie ewakuacji do schronu przeciwbombowego” – podaje ukraiński resort obrony.
Wskutek ataku częściowo zniszczony został budynek Instytutu Łączności w Połtawie. Pod gruzami znalazły się dziesiątki ludzi.
Jak informuje połtawska administracja wojskowa, dzięki skoordynowanym działaniom ratowników i medyków udało się uratować co najmniej 25 osób. 11 z nich zostało wyciągniętych spod gruzów.
Według ostatnich informacji zginęło 41 osób, a ponad 180 zostało rannych.
Mieszkańcy miasta oddają krew, żeby pomóc rannym. Akcja ratownicza trwa.
Według informacji ministra spraw wewnętrznych Ukrainy Ihora Kłymenki fala uderzeniowa wybiła szyby w blokach mieszkalnych, które znajdują się w pobliżu miejsca ataku oraz uszkodziła ich fasady.
„Policja przeprowadza wizyty od drzwi do drzwi, aby sprawdzić, czy nie ma ofiar. Odnotowano już ponad sto zgłoszeń o uszkodzonym mieniu.
Prace są w toku. Służby ratownicze będą kontynuować prace, biorąc pod uwagę element bezpieczeństwa, dopóki nie będziemy pewni, że odblokowaliśmy wszystkich spod gruzów” – dodał Kłymenko.
Prezydent Zełenski w mediach społecznościowych przekazał kondolencje bliskim zabitych. Nakazał jak najszybsze wyjaśnienie wszystkich okoliczności ataku.
„Rosyjskie szumowiny z pewnością zostaną pociągnięte do odpowiedzialności za ten atak. W kółko powtarzamy wszystkim na świecie, którzy mają moc powstrzymania tego terroru, że systemy obrony powietrznej i pociski rakietowe są potrzebne w Ukrainie, a nie gdzieś w magazynie. Uderzenia dalekiego zasięgu, które mogą chronić przed rosyjskim terrorem, są potrzebne teraz, a nie kiedyś później. Niestety, każdy dzień zwłoki oznacza śmierć ludzi” – powiedział Zełenski.
W obwodzie ogłoszono trzydniową żałobę.