Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
W nocy z 4 na 5 października armia rosyjska przeprowadziła zmasowany atak na terytorium Ukrainy. Rosjanie wystrzelili ponad 50 rakiet różnych typów i około 500 dronów bojowych. Co najmniej pięć osób nie żyje.
Ukraińskie kanały na Telegramie informowały o tym, że Rosja szykuje kolejny atak jeszcze wieczorem poprzedniego dnia. Drony miały startować z kilku lotnisk oraz poligonów, m.in. z Kraju Krasnodarskiego, obwodów smoleńskiego, kurskiego, rostowskiego, orłowskiego, briańskiego, okupowanego obwodu donieckiego oraz Krymu. Oprócz tego wystartowała grupa strategicznych bombowców Tu-95 z lotniska „Olenia” w obwodzie murmańskim oraz myśliwiec MiG-31K, który jest nośnikiem rakiety aerobalistycznej „Kindżał”. Większość rakiet była skierowana na zachód Ukrainy.
Jak poinformował później Wołodymyr Zełenski, w nocy Rosjanie wystrzelili na Ukrainę ponad 50 rakiet różnych typów i około 500 dronów bojowych. Zaatakowane zostały obwody lwowski, iwano-frankowski, zaporoski, czernihowski, sumski, charkowski, chersonski, odeski i kirowogradzki.
Około piątej rano we Lwowie słychać było serię wybuchów. Andrij Sadowy, mer Lwowa, poinformował, że z powodu masowego ataku transport publiczny we Lwowie nie wyjeżdża na trasy, część miasta została bez prądu. Palił się park przemysłowy Sparrow.
„Jest to obiekt cywilny, bez żadnego elementu militarnego” – napisał Sadowy.
Maksym Kozycki, szef lwowskiej administracji wojskowej poinformował, że w obwodzie lwowskim (w Łapajiwce) zginęły cztery osoby, sześć osób zostało rannych.
Według informacji lwowskiej prokuratury wszystkie cztery ofiary, w tym 15-letnia dziewczynka, to członkowie jednej rodziny. Ponadto osoba z tej rodziny, a także dwie mieszkanki sąsiednich domów z obrażeniami różnego stopnia ciężkości zostały hospitalizowane. Trzem innym poszkodowanym udzielono pomocy na miejscu.
„Na terenie Lwowa i obwodu odnotowano szereg trafień w obiekty przemysłowe i energetyczne” – dodaje prokuratura.
Według Sadowego uszkodzono wiele obiektów cywilnych, m.in. szkołę, przedszkole, cerkiew, fala uderzeniowa wybiła ponad tysiąc okien i drzwi. Ucierpiało co najmniej siedem przedsiębiorstw, w tym wspomniany park przemysłowy Sparrow, gdzie nadal trwa pożar.
Wybuchy miały miejsce również w obwodach iwanofrankowskim i rówieńskim.
Nad ranem Dowództwo Operacyjne RSZ powiadomiło, że w związku ze zmasowanym atakiem na Ukrainę uruchomiło wszystkie niezbędne procedury w celu zapewnienia bezpieczeństwa polskiej przestrzeni powietrznej.
Pod atakiem znalazło się też Zaporoże. W miasto uderzyły Shahedy oraz sterowane bomby lotnicze. Iwan Fedorow, szef zaporoskiej administracji wojskowej, informował o co najmniej 10 trafieniach w mieście, m.in. w budynki mieszkalne. Na terenie jednego z przedsiębiorstw wybuchł pożar, płonęły też domy oraz samochody. Wskutek ostrzałów doszło do przerw w dostawach energii elektrycznej – ponad 73 tysiące abonentów zostało bez prądu – i wody. Jedna kobieta zginęła, a co najmniej dziewięć zostało rannych, w tym 16-letnia dziewczyna. W sumie w ciągu doby Rosjanie za pomocą różnego typu broni przeprowadzili 702 ataki na 18 miejscowości w obwodzie zaporoskim.
Jednostka Państwowej Służba ds. Sytuacji Nadzwyczajnych Ukrainy w obwodzie czernihowskim informuje również o likwidacji pożarów spowodowanych rosyjskim atakiem. Zaatakowany również został obiekt przemysłowy w obwodzie winnickim. Według ostatnich informacji nie ma ofiar.
„Dzisiaj Rosjanie ponownie zaatakowali naszą infrastrukturę, wszystko, co zapewnia ludziom normalne życie” – napisał po rosyjskim ataku prezydent Ukrainy.
Od października 2022 roku Rosja próbuje zniszczyć ukraiński system energetyczny. Pod koniec lata ukraińscy eksperci uprzedzali, że jesienią Rosjanie zwiększą swoje ataki na infrastrukturę krytyczną. W ten sposób Kreml chce zmusić Ukraińców do poddania się.
„Potrzebna jest większa ochrona, szybsza realizacja wszystkich porozumień obronnych, zwłaszcza dotyczących obrony przeciwlotniczej, aby pozbawić sensu ten terror powietrzny” – utrzymuje Zełenski. „Jednostronne zawieszenie broni w powietrzu jest możliwe i właśnie ono może otworzyć drogę do prawdziwej dyplomacji. Ameryka i Europa muszą podjąć działania, aby zmusić Putina do zaprzestania działań”.
Przeczytaj także: