Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Kilka minut przed godziną 12 Narodowe Siły Zbrojne Łotwy odwołały alarm dotyczący potencjalnego zagrożenia z powietrza. W poniedziałkowy poranek myśliwce NATO zestrzeliły drona, który wleciał w łotewską strefę powietrzą. Reuters: dron przyleciał z Rosji.
Na zdjęciu: Francuski myśliwiec Dassault Rafale B uzbrojony do walki powietrznej w przestrzeni powietrznej Polski w ramach Wschodniej Warty NATO, 13 września 2025 r.
„Łotewskie Narodowe Siły Zbrojne informują o zagrożeniu powietrznym w łotewskiej przestrzeni powietrznej. Znajdź bezpieczne miejsce wewnątrz budynku i przestrzegaj zasady <<dwóch ścian>>. Jeśli zauważysz nisko lecący i podejrzanego obiekt, nie zbliżaj się, zadzwoń pod numer 112. Gdy zagrożenie ustanie, powiadomimy o tym” – komunikat o takiej treści pojawił się w poniedziałek 8 czerwca, kilka minut przed godziną 9 w mediach społecznościowych łotewskiego wojska NBS.
W łotewską przestrzeń powietrzną – jak podaje Reuters- wtargnął rosyjski dron. Zestrzelił go myśliwiec NATO, a dokładniej: francuski myśliwiec stacjonujący na Litwie w ramach misji Baltic Air Policing. I choć chwilę po zestrzeleniu drona zakończono alarm, łotewska armia ogłosiła go ponownie informując, że myśliwce NATO patrolują przygraniczą przestrzeń powietrzną.
Alert dla mieszkańców trwał niespełna do 11:30. „Potencjalne zagrożenie ustało” – poinformowały Narodowe Siły Zbrojne Łotwy na portalu X.
To nie pierwszy raz, gdy przestrzeń powietrzna Łotwy została naruszona przez drony. 7 maja dwa ukraińskie bezzałogowce spadły na terytorium Łotwy, uszkadzając magazyn ropy w Rzeżycy. Drony były wystrzelone przeciwko Rosji – i choć nikt nie został ranny, premierka Evika Silina oraz minister obrony Andris Spruds podali się do dymisji.
Incydenty z dronami zwiększają napięcie między państwami bałtyckimi a Moskwą. Kraje regionu oskarżają Rosję o elektroniczne zakłócanie lotów dronów, które następnie naruszają nadbałtycką przestrzeń powietrzną. Kreml z kolei zarzuca Bałtom, że umożliwiają Ukrainie ataki ze swojego terytorium. Państwa bałtyckie temu zaprzeczają.
22 maja do łotewskiego jeziora Dridzis w położonym niedaleko Białorusiu powiecie Krasław wpadł dron. A trzy dni przecież na teren Estonii i Łotwy wtargnął inny dron zestrzelony przez rumuńskie myśliwce F-16. 20 maja, na godzinę, zamknięto przestrzeń powietrzną nad lotniskiem w Wilnie – również z powodu możliwego wykrycia drona.
Łotwa, podobnie jak jej sąsiedzi, Litwa i Estonia, należy do najbliższych sojuszników Ukrainy w wojnie z Rosją. Na Łotwie i w Estonii Rosjanie stanowią około 20-25 proc. społeczeństwa, a na Litwie – ok. 5 proc.
Przeczytaj także: