Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
„W tamtym czasie byliśmy ofiarami w moralnej próżni, ale dzisiaj mamy obowiązek nie tylko pamiętać, co przecież jest bardzo ważne, ale ostrzegać i uczyć ludzi, że z nienawiści rodzi się tylko więcej nienawiści, a z zabijania jeszcze więcej zabijania” – mówiła podczas uroczystości jedna z Ocalałych, Towa Friedman.
80 lat temu żołnierze Pierwszego Frontu Ukraińskiego Armii Czerwonej weszli na teren nazistowskiego obozu zagłady Auschwitz-Birkenau. Znaleźli tam około 7,5 tys. więźniów, których pozostawili uciekający na zachód Niemcy.
Muzeum Auschwitz-Birkenau co roku 27 stycznia organizuje obchody ku czci pamięci ofiar obozu i Zagłady. Na tegoroczne uroczystości zaproszono przywódców z całego świata, m.in. prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, prezydenta Francji Emmanuela Macrona, króla Karola III, kanclerza Niemiec Olafa Scholza czy przewodniczącą Parlamentu Europejskiego Robertę Metsolę. Izrael reprezentowany jest przez ministra edukacji Joawa Kisza.
Jednak w centrum obchodów nie ma polityki — tylko wspomnienia i świadectwo Ocalałych. Gości uroczystości powitał Marian Turski. „Teraz została nasz już tylko garstka. Nasze myśli kierujemy ku tej większości, tym milionom, które nigdy nam nie powiedzą, co czuli” – powiedział. „Widzimy współcześnie wielki wzrost antysemityzmu, a to właśnie on doprowadził do Holokaustu” – dodał. Podkreślał, że Hamas „czyni próby zaprzeczania masakry 7 października”.
Odwaga – to słowo pojawiło się w jego przemowie kilkukrotnie. "Nie bójmy się rozmawiać o problemach, jakie dręczą tzw. Ostatnie Pokolenie. Naruszają co prawda ci młodzi ludzie nasz porządek społeczny, system prawny. Sędzia, który wydał wyrok i powiedział »być może dziś skazuję jutrzejszych bohaterów« – mówił Marian Turski.
Głos zabrali również inni Ocaleni. „Odkąd byłam małą dziewczynką, uważałam, że to tylko dzień moich urodzin, 27 stycznia” – mówiła Towa Friedman. „Jesteśmy tutaj, aby ogłosić i przysiąc, że nigdy nie pozwolimy, aby historia się powtórzyła” – podkreślała.
Dodała: „W tamtym czasie byliśmy ofiarami w moralnej próżni, ale dzisiaj mamy obowiązek nie tylko pamiętać, co przecież jest bardzo ważne, ale ostrzegać i uczyć ludzi, że z nienawiści rodzi się tylko więcej nienawiści, a z zabijania jeszcze więcej zabijania”.
„Odczuwam wielki żal i ubolewam bardzo, że w wielu krajach Europy, także w naszym, maszerują osoby w uniformach przypominające te nazistowskie. Osoby te dumnie nazywają się narodowcami” – mówił kolejny z Ocalałych, Leon Weintraub.
Przeczytaj także: