Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Donald Trump szuka nowych podstaw prawnych do prowadzenia wojen celnych. Na razie ogłosił, że podnosi ogólnoświatowe cła na import do Stanów Zjednoczonych do 15 proc. na podstawie ustawy sprzed 52 lat
Po decyzji amerykańskiego Sądu Najwyższego, który orzekł 2o lutego, że Donald Trump nie ma prawa ustalać nowych taryf celnych bez zgody Kongresu, prezydent Stanów Zjednoczonych postanowił szukać nowych podstaw prawnych do wprowadzania ceł. Trump postanowił posłużyć się przepisami ustawy o handlu z 1974 roku – które nigdy dotąd nie zostały zastosowane. Pozwalają one prezydentowi nałożyć podatek w wysokości do 15 procent na nie więcej niż 150 dni. Jeszcze w piątek 20 lutego Trump ogłosił, że właśnie na tej podstawie wprowadza cła w wysokości 10 proc. na wszystkie towary sprowadzane do USA.
Następnego dnia (w Polsce była to już noc z 21 na 22 lutego) Trump podbił stawkę. „Ja, jako prezydent Stanów Zjednoczonych Ameryki, natychmiast podniosę ogólnoświatowe cła w wysokości 10 proc. dla krajów, z których wiele od dziesięcioleci «oszukiwało» Stany Zjednoczone bez żadnych kar (do czasu mojego pojawienia się!), do w pełni dozwolonego i prawnie sprawdzonego poziomu 15 proc" – napisał na swej platformie internetowej Truth Social.
Z komunikatów Białego Domu można pośrednio wywnioskować, że nowe cła mają zacząć obowiązywać od wtorku 24 lutego.
Nowe posunięcia Trumpa to reakcja na decyzję Sądu Najwyższego, który w piątek 21 lutego orzekł, że prezydent USA nie miał prawa nakładać na Europę i niemal cały świat tzw. ceł wzajemnych na podstawie International Emergency Economic Powers Act z 1977 roku.
Chodziło o cła wprowadzone przez prezydenta w kwietniu zeszłego roku. Za wczorajszym wyrokiem zagłosowało sześciu z dziewięciu członków Sądu Najwyższego. To cios dla Trumpa, bowiem w amerykańskim Sądzie Najwyższym większość w stosunku 6-3 mają konserwatywni sędziowie powołani przez republikańskich prezydentów. Trójka z nich została powołana przez obecnego prezydenta. Mimo tego, większość członków Sądu Najwyższego uznała, że prowadząc swoją politykę celną Trump poważnie naruszył prawo.
Wyrok Sądu Najwyższego oznacza, że firmy, które musiały płacić cła, mogą teraz domagać się zwrotu środków. A w skali całej amerykańskiej gospodarki to ogromne środki – szacunki mówią, że dotychczas cła wygenerowały około 130 mld dolarów.