Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
500 mln złotych z UE ma popłynąć do szkół, w których uczą się uchodźcze dzieci, przede wszystkim te z Ukrainy. Stanie się to w ramach programu „Przyjazna szkoła”.
Miała być „Szkoła dla wszystkich”, będzie „Przyjazna szkoła”. Tak ma nazywać się nowy oświatowy program wyrównujący szanse uczniów Ma on pomóc między innymi w integracji ukraińskich dzieci w polskich szkołach. Rząd dofinansuje zatrudnienie asystentów i asystentek międzykulturowych w podstawówkach, wsparcie psychologiczne i szkolenie kadry pedagogicznej. Program potrwa dwa lata, a na pomoc przeznaczonych będzie 500 mln złotych pozyskanych ze środków unijnych. Skorzystają jedynie te szkoły, do których uczęszczają uczniowie z Ukrainy i dzieci uchodźcze z innych krajów.
Rządowy program wchodzi z dużym opóźnieniem, bo miał obowiązywać już w zeszłym roku szkolnym. Nad jego wprowadzeniem jako wiceministra edukacji pracowała Joanna Mucha, która pod koniec czerwca złożyła dymisję ze stanowiska. Pod koniec stycznia 2025 roku wyjaśniała, że program okazał się znacznie trudniejszy, niż wydawało się na początku pracy nad nim. W ciągu kolejnych miesięcy Rada Ministrów nie zajmowała się programem. Brakowało też wyjaśnień, dlaczego tak się dzieje. Po jej odejściu zmieniła się nazwa programu, który wciąż skupia się jednak na wsparciu uchodźczych dzieci.
Przypomnijmy, że w polskich szkołach uczy się dziś ponad 200 tys. dzieci i młodzieży zza wschodniej granicy, a 3/4 z nich pojawiło się tu po wybuchu pełnoskalowej wojny w Ukrainie.
Według przecieków z ław rządowych wprowadzenie programu opóźniło się przez narastające nastroje antyukraińskie. Rząd mógł odłożyć sprawę na półkę, by nie drażnić części wyborców przed wyborami prezydenckimi. Niechęć dla wsparcia dla dzieci z Ukrainy mogła być jedną z przyczyn rezygnacji Joanny Muchy z funkcji wiceministry. Jednocześnie posłanka Polski 2050 ostro krytykowała rząd od momentu przegranej Rafała Trzaskowskiego w wyborach.
Przeczytaj także: