0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

17:13 27-05-2026

Prawa autorskie: Fot. Jakub Orzechowski / Agencja Wyborcza.plFot. Jakub Orzechows...

Sąd uniewinnił żołnierza, który strzelał w stronę migrantów na granicy z Białorusią

Karol S. dwa lata temu oddał 12 strzałów w stronę migrantów, którzy usiłowali sforsować granicę polsko-białoruską. O przekroczenie uprawnień oskarżyła go Straż Graniczna, której funkcjonariusze byli zagrożeni strzelaniną. Karol S. na salę sądową przyszedł w koszulce neonazistowskiego zespołu.

Co się wydarzyło?

Wojskowy Sąd Garnizonowy uniewinnił Karola S. od zarzutu przekroczenia uprawnień i narażenia osób na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

„W zachowaniu szeregowego sąd nie stwierdza żadnych znamion żadnego czynu zawartego w Kodeksie karnym” – powiedział Sędzia Radosław Hunek.

Zaznaczył także, że jednym z podstawowych zadań żołnierza jest obrona nienaruszalności granic. Sędzia też zwrócił uwagę, że do agresji ze strony osób nielegalnie przekraczających granicę dochodziło wówczas często, a miesiąc później od tego zdarzenia – w tym samym miejscu – zginął żołnierz ugodzony nożem.

Wyrok jest nieprawomocny.

Wcześniej z powodu braku znamion czynu przekroczenia swoich uprawnień została umorzona sprawa drugiego żołnierza, który również był na miejscu zdarzenia.

Karol S. stawił się na ogłoszenie wyroku w koszulce neonazistowskiego zespołu Honor.

Jaki jest kontekst?

Jak pisze Onet, 25 marca 2024 r. około południa w okolicy miejscowości Dubicze Cerkiewne grupa migrantów rozgięła za pomocą lewarka samochodowego słupy płotu na granicy z Białorusią i przedostała się na polską stronę. Kiedy uchodźcy przekroczyli granicę, polscy żołnierze i funkcjonariusze SG zaczęli biec w tym kierunku oraz strzelać w powietrze.

Jak ustaliła Prokuratura Okręgowa w Warszawie, Karol S. – który wówczas pełnił wówczas służbę w 1 Warszawskiej Brygadzie Pancernej (Batalion Zmechanizowany w Białej Podlaskiej) – oddał 12 strzałów z broni służbowej wzdłuż drogi granicznej w kierunku grupy osób złożonej z 10 migrantów, dwóch funkcjonariuszy Straży Granicznej i dwóch żołnierzy. Na szczęście w nikogo nie trafił. .

Kiedy sytuacja była opanowana, Straż Graniczna wezwała na miejsce Żandarmerię Wojskową i żołnierzy zostali zatrzymani. SG złożyła doniesienie na dwóch żołnierzy strzelających z przeciwnego kierunku. Utrzymywała, że jej funkcjonariusze mieli być zagrożeni strzałami.

Natomiast obrońca Karola S., mec. Edyta Skwira, w komentarzu dla Onetu powiedziała, że „funkcjonariusze zaprzeczyli w swoich zeznaniach, aby czuli się w jakimkolwiek stopniu zagrożeni”.

„Podobne zeznania złożyli obecni na miejscu żołnierze. Nikt więc nie czuł się zagrożony. Jeśli chodzi o migrantów, to oni zniknęli po białoruskiej stronie, więc w tej sprawie był oskarżony, ale nie było pokrzywdzonych” – mówiła portalowi mec. Skwira. Prawdopodobnie taką argumentację przyjął też sędzia.

W trakcie śledztwa Karol S. nie przyznał się do zarzutów. Wyjaśniał, że do migrantów krzyknął: „Wojsko Polskie, stój!”, następnie: „Wojsko Polskie, stój, bo strzelam!”, po czym oddał strzały. Oskarżony utrzymywał w swoich wyjaśnieniach, że strzelał pod właściwym kątem w stosunku do grupy, aby nikogo nie trafić. Według żołnierza były to strzały alarmowe i ostrzegawcze.

Minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz po strzelaninie stanął po stronie żołnierzy.

„Zatrzymanie żołnierzy oddających strzały alarmowe w kierunku atakujących migrantów jest nie do przyjęcia. Działania Żandarmerii Wojskowej wobec zatrzymanych zostaną bezwzględnie wyjaśnione. Żołnierze stojący na straży bezpieczeństwa państwa muszą być pewni, że procedury prawne ich chronią” – mówił minister obrony.

MON przygotował zmiany ustawowe, które rozszerzają ochronę żołnierzy używających broni na granicy. Na przykład wyłączono odpowiedzialność karną za działanie w stanie wyższej konieczności lub w warunkach zagrożenia. Został też powołany Zespół Ochrony Praw Żołnierzy, który zapewnia wojskowym ochronę prawną we wszelkich sytuacjach związanych z ich służbą. Według danych Onetu, od momentu powstania zespołu w różnych sprawach zgłosiło się do niego 838 żołnierzy.

Przeczytaj także: