Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
„Podjąłem decyzję o wycofaniu zgody na funkcjonowanie konsulatu Federacji Rosyjskiej w Poznaniu. Jej personel zostanie uznany za osoby niepożądane” – poinformował Sikorski. W odpowiedzi Kreml grozi „bolesnymi retorsjami”
„W ostatnich dniach sąd w Polsce uznał, że prokuratura przedstawiła mocne dowody na to, że w Polsce doszło do próby dywersji i za tą próbą stał obcy wywiad” – powiedział we wtorek, 22 października 2024 szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski. I dodał, że za próbami dywersji stoi Rosja. „W związku z tym podjąłem decyzję o wycofaniu zgody na funkcjonowanie konsulatu Federacji Rosyjskiej w Poznaniu. Jej personel zostanie uznany za osoby niepożądane w Rzeczpospolitej Polskiej” – przekazał szef polskiego MSZ. Konsulat w Poznaniu to jedna z czterech placówek dyplomatycznych Rosji w Polsce.
Sikorski swoje wystąpienie zaczął od podkreślenia, że Kreml prowadzi wojnę hybrydową w Ukrainie, a także zachodniej Europie. Działania destabilizujące mają według szefa polskiego MSZ polegać na agresji informacyjnej, atakach cybernetycznych, prowokacjach na granicy polsko-białoruskiej, a także aktach dywersji.
Sikorski wezwał Moskwę do zaprzestania prowadzenia wojny hybrydowej przeciwko Polsce. „W wypadku kontynuacji rezerwujemy prawo do podejmowania kolejnych stanowczych działań” – mówił.
Na decyzję o zamknięciu rosyjskiego konsulatu w Poznaniu zareagowała już rzeczniczka Kremla Maria Zacharowa. Jak podaje PAP, zagroziła Polsce „bolesnymi retorsjami”, a decyzję uznała za „kolejny wrogi krok” władz w Warszawie.
Rzecznik MSZ Paweł Wroński poinformował, że rosyjski konsulat w Poznaniu przestanie działać w ciągu kilku dni.
Szczegóły sprawy sądowej, do której odwoływał się Radosław Sikorski, opisała „Gazeta Wyborcza”. 16 października przed wrocławskim Sądem Okręgowym stanął obywatel Ukrainy Serhij S. Prokuratura Krajowa oskarża go o próbę przygotowania sabotażu na zlecenie rosyjskiego wywiadu. Mężczyzna planował podpalenie Centrum Dekoral przy ul. Kwidzyńskiej we Wrocławiu, gdzie znajdują się materiały łatwopalne. Zatrzymała go Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Choć Serhij jest obywatelem Ukrainy, na jego profilu na Facebooku funkcjonariusze znaleźli informacje, że „rozmawia tylko po rosyjsku”. Z akt sprawy wynika, że rosyjski wywiad poszukiwał ochotników przez internet. Dokładnie chodziło o „partyzantów gotowych do dokonywania podpaleń”. Za organizację prowokacji we Wrocławiu rosyjskie służby oferowały 5 tys. dolarów.
Przeczytaj także: