Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Premier Donald Tusk jest najlepiej ocenianą i najbardziej rozpoznawalną postacią rządu — wynika z sondażu IBRiS przeprowadzonego dla „Rzeczpospolitej”. Na kolejnych miejscach znaleźli się szef MSZ Radosław Sikorski i minister sprawiedliwości Adam Bodnar.
„Rzeczpospolita” zapytała o ankietowanych ocenę pracy ministrów oraz premiera Donalda Tuska. Z ich opinii „wyłania się obraz, który nie pozostawia wątpliwości: dominującą postacią rządu jest premier – to on skupia na sobie całą uwagę”.
Jak wynika z sondażu, Donalda Tuska dobrze ocenia 41,6 proc. ankietowanych. Niewiele mniej, bo 40,9 proc. ma o nim złe zdanie. Radosław Sikorski zebrał 41,1 proc. pozytywnych opinii i 34,3 proc. negatywnych. Natomiast Adama Bodnara dobrze ocenia 40,1 proc. badanych, a źle – 34,9 proc.
„Rzeczpospolita” podkreśla, że szef rządu Donald Tusk „nie tylko nie ma rzecznika, ale też nie przykłada większej wagi np. do wspólnych konferencji prasowych ministrów i premiera – chociażby po posiedzeniach Rady Ministrów”. W kwietniu Tusk wziął udział w konferencji prasowej z ministrą rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszką Dziemianowicz-Bąk oraz wiceministrą w tym resorcie Aleksandrą Gajewską. Ale od tamtego czasu premier pojawia się przed kamerami raczej solo.
Respondenci najgorzej ocenili wicepremiera i ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza. Lider ludowców zebrał 41 proc. negatywnych i 28,9 proc. pozytywnych opinii.
Na drugim miejscu najgorzej ocenianych członków gabinetu Tuska plasuje się minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska. Źle ocenia ją 40,2 proc. ankietowanych, a dobrze – 20 proc. Minister edukacji i nauki Barbara Nowacka zebrała 37,7 proc. negatywnych ocen i 30,9 proc. pozytywnych.
„Rzeczpospolita” zauważa, że wielu ministrów w rządzie Tuska jest mało rozpoznawalnych np. Andrzej, Domański, minister finansów czy Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, ministra ds. funduszy i polityki regionalnej.
Jak ocenia dr Bartosz Rydliński z UKSW i Centrum im. Ignacego Daszyńskiego najtrudniej z rozpoznawalnością mają polityczki i politycy młodego pokolenia, szczególnie Lewicy. „Jeśli wicepremiera z poręki Nowej Lewicy Krzysztofa Gawkowskiego nie zna 17 proc. i tyle samo osób nie wie, kim jest ministra rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, to znaczy, że obecność polskiej socjaldemokracji w rządzie Tuska jest zwyczajnie niewidoczna” – ocenił Rydliński dla „Rzeczpospolitej”.