Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Kościół chce, by Trybunał Konstytucyjny zbadał zgodność z Konstytucją rozporządzenia MEN o liczbie godzin religii w szkołach. Konferencja Episkopatu Polski złożyła odpowiedni wniosek do Pierwszej Prezes Sądu Najwyższego. Problem jest jednak taki, że zarówno TK, jak i SN nie działają prawidłowo.
Konferencja Episkopatu Polski chce powstrzymać wejście w życie rozporządzenia Minister Edukacji z dnia 17 stycznia 2025 r., zgodnie z którym od września tego roku religia lub etyka będą się odbywać tylko raz tygodniu.
Prezydium Konferencji Episkopatu Polski w czwartek 27 lutego przekazało Pierwszej Prezes Sądu Najwyższego petycję w tej sprawie.
„Decydując się na wystąpienie z niniejszym pismem, kierujemy się przekonaniem, że sprawa dotyczy istotnego interesu publicznego, to jest takich wartości, jak: poprawność legislacji, realizacja konstytucyjnego wymogu konsensualnego regulowania stosunków między państwem a kościołami i innymi związkami wyznaniowymi, ochrona pracy, zakaz dyskryminacji, prawo rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami oraz prawo dzieci i młodzieży do wychowania i opieki, odpowiednich do wieku i osiągniętego rozwoju” – czytamy w petycji Prezydium Episkopatu.
Powołując się na zasadę „konsensualnego regulowania stosunków między państwem a kościołami i innymi związkami wyznaniowymi”, Kościół stoi na stanowisku, że ministerstwo nie powinno forsować wejścia w życie rozporządzenia, na które Kościół się nie zgadza. Sygnatariusze petycji twierdzą, że ten konsensu wymagany jest na mocy Konkordatu oraz art. 12 ust. 2 ustawy z dnia 7 września 1991 r. o systemie oświaty.
Pytana o tę sprawę ministra edukacji Barbara Nowacja podkreśliła na antenie radia TOK FM, że to MEN odpowiada za politykę oświatową państwa, a nie Konferencja Episkopatu Polski.
„Ja namawiałabym na ścieżkę praworządności, a nie na ścieżkę niepraworządności. Droga, którą obiera dzisiaj episkopat, po raz kolejny pokazuje, że wybiera on niestety tę ścieżkę, która odbiega od przepisów prawa” – powiedziała Nowacka.
To nie pierwszy raz, gdy Prezydium KEP wnioskuje o zbadanie konstytucyjności i legalności rozporządzenia Minister Edukacji. Trybunał Konstytucyjny zajmował się już oceną zgodności z konstytucją i legalności rozporządzenia Minister Edukacji z dn. 26 lipca 2024 roku. Rozporządzenie to dotyczyło zmiany organizacji lekcji religii tak, by zajęcia były pierwszą lub ostatnią lekcją danego dnia. Poza tym rozporządzenie ustanawia też sposób łączenia dzieci z różnych klas tak, by na lekcjach była odpowiednia liczba dzieci.
27 listopada 2024 roku Trybunał Konstytucyjny orzekł, że rozporządzenie to jest w całości niezgodne z art. 12 ust. 2 ustawy z dnia 7 września 1991 r. o systemie oświaty w związku z art. 92 ust. 1 w związku z art. 25 ust. 3 w związku z art. 2 i art. 7 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Orzeczenie TK nie zostało jednak opublikowane w Dzienniku Ustaw, ponieważ obecny rząd stoi na stanowisku, że obsadzony dublerami Trybunał nie działa prawidłowo, w związku z czym jego wyroki są nieważne.
Opinie tą częściowo podziela Komisja Wenecka, która w opinii z 7 grudnia 2024 uznaje, że wyroki wydane z udziałem sędziów dublerów w składzie rzeczywiście są wadliwe, lecz te, wydane w składzie prawidłowo powołanych sędziów powinny być publikowane.
Ministra edukacji Barbara Nowacka w styczniu 2025 podpisała nowelizację „rozporządzenia w sprawie warunków i sposobu organizowania nauki religii w publicznych przedszkolach i szkołach”. Zgodnie z nowymi przepisami, od 1 września 2025 roku lekcje religii i etyki będą odbywać się tylko raz w tygodniu i na początku lub na końcu planu lekcji, co – jak mówiły OKO.press katechetki – już wywołało znaczący odpływ chętnych.
Zasada pierwszej lub ostatniej lekcji nie będzie obowiązywała w tych klasach szkół podstawowych, w których na dzień 15 września 2025 wszyscy uczniowie uczęszczają na lekcję religii lub etyki. Ale takich przypadków będzie zapewne niewiele.
Spór o lekcje religii w szkołach trwa już od roku, czyli odkąd władzę przejęła Koalicja 15 października. MEN umieścił lekcje religii na początku lub końcu zajęć, ułatwił łączenie grup, a teraz zadekretował, że z dwóch godzin nauki religii zostanie jedna. Wszystkim tym zmianom zdecydowanie sprzeciwiał się Episkopat i należy oczekiwać kolejnych protestów.
Jak wynika z opublikowanej w sierpniu 2024 analizy OKO.press, w sporze wokół lekcji religii to jednak MEN łamie zasady prawa oświatowego i Konkordatu, które dają Kościołowi możliwość dyktowania warunków nauczania religii. Sensowna polityka min. Nowackiej okazuje się sprzeczna z archaicznym już prawem.
Przeczytaj także: