Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Strefa buforowa została ustanowiona mimo protestów przedsiębiorców i aktywistów. Zdecydował o tym szef MSWiA Tomasz Siemoniak.
Szef MSWiA podpisał rozporządzenie, na którego mocy możliwe jest ustanowienie tak zwanej strefy buforowej w pobliżu granicy polsko-białoruskiej. Do przygranicznego pasa będą miały dostęp jedynie służby, co wywołuje duże kontrowersje. Protestują między innymi przedsiębiorcy z branży turystycznej, dla których utworzenie strefy może oznaczać utratę wpływów w nadchodzącym sezonie wakacyjnym. Przedstawiciele MSWiA twierdzą jednak, że rozporządzenie nie zagrozi ich bytowi.
„W efekcie przeprowadzonych uzgodnień międzyresortowych i konsultacji publicznych, także z lokalnymi przedsiębiorcami i samorządowcami, uwagi i postulaty, w szczególności dotyczące zmniejszenia obszaru strefy nadgranicznej objętej czasowym zakazem przebywania zostały uwzględnione, a strefa ta została ograniczona do niezbędnego minimum” – czytamy w komunikacie resortu spraw wewnętrznych.
Ministerstwo przekazuje, że na 44 kilometrach pasa przygranicznego strefa zostanie wyznaczona w odległości 200 metrów od granicy. Na 16 km, gdzie ustanowione są rezerwaty przyrody, sięgnie dwóch kilometrów. Strefa buforowa będzie wyznaczona na 90 dni z możliwością przedłużenia tego rozwiązania.
„Wprowadzone rozwiązania – poprzez ograniczenie obecności osób postronnych w rejonie działań służbowych – mają na celu zapewnienie bezpieczeństwa zarówno osobom postronnym, a także funkcjonariuszom Policji, Straży Granicznej i żołnierzom oraz ograniczenie aktywności działań grup przemytniczych, ułatwiających proceder nielegalnej migracji” – podaje MSWiA.
Wcześniej minister spraw wewnętrznych i administracji Tomasz Siemoniak zapewniał, że w strefie będą mogły działać organizacje pomocowe, a także dziennikarze, którzy otrzymają możliwość ubiegania się o przepustki.
„Przewidujemy zgody Straży Granicznej. Nikt nie będzie odsuwany. Przejrzystość tej sytuacji jest ważną wartością w tym wszystkim. Nie ma żadnego powodu, by odcinać tę granicę od mediów” – mówił Siemoniak w radiowej Jedynce. – „Działamy tam, gdzie jest to absolutnie niezbędne. Nie ma tam żadnych szlaków turystycznych, żadnej miejscowości. W jednym miejscu, gdzie dochodzi szlak nie będzie żadnej przeszkody, by mogli poruszać się tam turyści” – przekonywał.
Organizacje społeczne miały jednak wiele uwag do trybu przeprowadzenia konsultacji społecznych. Zdaniem aktywistów nie wystarczą do zapewnienia bezpieczeństwa i dostępu do pasa przygranicznego dla osób niosących pomoc humanitarną uchodźcom i migrantom.
"Wątpliwości jest wiele, począwszy od ekstremalnie krótkiego czasu, braku szerokiego planu konsultacji, poprzez wybiórczą listę zaproszonych organizacji, aż po fakt, że spotkanie odbywało się dokładnie w czasie konferencji prasowej, podczas której prezes Rady Ministrów poinformował społeczeństwo o wprowadzonej strefie buforowej. Fasadowości procesu konsultowania towarzyszy także brak proporcjonalności – im ważniejsze mogą być dane regulacje dla obywateli lub im większy mogą mieć wpływ na nich, tym więcej czasu i wysiłku należy zainwestować w konsultacje” – czytamy w liście do strony rządowej, podpisanej między innymi przez członków Grupy Granica czy Fundacji Ocalenie.
Z sondażu IPSOS dla OKO.press i TOK FM wynika, że kwestia wprowadzenia strefy cieszy się sporym poparciem.
Przeczytaj także: