Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
„Mężczyzna z samochodu, którym wjechał do rynku, zaczął oddawać strzały do przypadkowych osób” – przekazuje Małopolska Policja. Sprawca został zatrzymany, został postrzelony przez policjantów, jest transportowany do szpitala. W zamachu zginęło pięć osób, kilkanaście jest rannych.
„Na Rynku Głównym oddano strzały. Na miejscu są już służby ratunkowe. Czekamy na oficjalne potwierdzenie skali zdarzenia, w tym informacji o liczbie osób poszkodowanych” – przekazał o godzinie 15:40 Urząd Miasta Krakowa.
O 16:17 Małopolska Policja oficjalnie potwierdziła: śmierć poniosło pięć osób. Kilkanaście jest rannych, w tym policjanci.
Do strzelaniny w ścisłym centrum Krakowa, na Rynku Głównym, doszło około 15. Strzały, oddane z broni palnej, oddano z przejeżdżającego samochodu — co również będzie przedmiotem działań służb, bowiem na płytę Rynku wjeżdżać mogą tylko uprzywilejowane pojazdy, posiadające pozwolenia.
Małopolska Policja potwierdza, że mężczyzna, który wjechał autem na Rynek, strzelał do przypadkowych osób.
Sprawca został zatrzymany – potwierdziła policja. Mężczyzna został postrzelony. Żyje. Jest transportowany do szpitala.
Z informacji uzyskanych przez redakcję OKO.press wynika, że mężczyznę policja zatrzymała dopiero na ulicy Dietla, ok. 1,5 kilometra od Rynku Głównego.
Sytuację w Krakowie skomentował już premier Donald Tusk. „Jestem na bieżąco informowany przez ministra spraw wewnętrznych o sytuacji w Krakowie po tragicznej strzelaninie. Policja bada tło i wszystkie okoliczności zamachu” – napisał premier na X. Do Krakowa zmierza minister Marcin Kierwiński z MSWiA.
Teren Rynku Głównego jest odgrodzony, niedostępny dla turystów i krakowian. Bazylika Mariacka została zamknięta. Służby apelują o pozostanie w domach lub schronienie się w bezpiecznym miejscu.
Artykuł jest aktualizowany.