Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Austriacka ministra środowiska Leonore Gewessler poparła wejście w życie prawa o odbudowie zasobów przyrodniczych (ang. Nature Restoration Law) wbrew stanowisku swojego rządu. Kanclerz Karl Nehammer zapowiada wobec niej konsekwencje.
“Wszyscy byliśmy świadkami tego, jak ministra Republiki łamie prawo. Zagłosowała w sposób, w jaki nie powinna była głosować. Tym samym złamała konstytucję" – w ten sposób kanclerz Austrii Karl Nehammer skomentował decyzję Leonore Gewessler, austriackiej ministry środowiska, która w poniedziałek 17 czerwca, wbrew stanowiska austriackiego rządu, poparła wejście w życie dyrektywy o odbudowie zasobów przyrodniczych.
To dzięki jej głosowi możliwe było przegłosowanie wejścia w życie tej kluczowej części Europejskiego Zielonego Ładu. Teraz mogą ją czekać poważne konsekwencje: Nehammer zapowiedział, że zostanie pociągnięta do odpowiedzialności za „nadużycie urzędu”.
Leonore Gewessler jest polityczką austriackich Zielonych. Resortem środowiska kierowała jeszcze w drugim rządzie Sebastiana Kurza. Pozostała na stanowisku także w trakcie zmian na stanowisku kanclerza — w październiku 2021, gdy nowym kanclerzem został Alexander Schallenberg oraz w grudniu 2021, gdy na czele gabinetu stanął Karl Nehammer.
Zieloni są członkami rządu koalicyjnego centroprawicowej Austriackiej Partii Ludowej (ÖVP, EPL).
Nehammer zapowiedział, że będzie chciał podważyć wynik poniedziałkowego głosowania na forum Rady UE ds. środowiska, ponieważ jego zdaniem, „ostateczna decyzja została podjęta ze złamaniem prawa”.
Służby prasowe Rady UE poinformowały jednak od razu po głosowaniu, że wynik głosowania jest wiążący — decyzja należy bowiem do ministrów środowiska państw członkowskich.
Zapytany o tę kwestię w Brukseli, tuż przed rozpoczęciem nieformalnego szczytu UE, kanclerz Niemiec podkreślił też, że dzisiejsza sytuacja podważa jego zaufanie do koalicjanta.
„Dla mnie jako kanclerza, który stoi na czele koalicji, to bardzo poważne nadużycie zaufania” – powiedział. Dodał jednak, że ponieważ wybory parlamentarne w Austrii odbędą się już za trzy miesiące, nie będzie zrywał koalicji.
W marcu 2024, przy pierwszej próbie przegłosowania dyrektywy o odbudowie zasobów przyrodniczych, w podobnej sytuacji znalazła się Paulina Henig-Kloska, polska ministra środowiska i klimatu z Polski 2050 – Trzeciej Drogi. Henig-Kloska – podobnie jak Leonore Gewessler – stała na stanowisku, że jej kraj powinien zagłosować za dyrektywą NRL. Jednak, wobec kategorycznego sprzeciwu premiera Donalda Tuska, Henig-Kloska zagłosowała przeciw.
Ze względu na to, że nie było szans na poparcie dyrektywy, urzędująca wówczas (i obecnie) prezydencja belgijska zdecydowała o przełożeniu głosowania na okres po wyborach.
Ostatecznie dopiero dziś, 17 czerwca, prawo o odbudowie zasobów przyrodniczych zostało przyjęte głosami 20 państw członkowskich przy sprzeciwie Włoch, Węgier, Holandii, Szwecji, Finlandii i Polski, oraz głosu wstrzymującego się Belgii. Rozporządzenie zakłada systemowe przywrócenie zdegradowanych ekosystemów kluczowych dla utrzymania bioróżnorodności oraz produkcji żywności.
Przeczytaj także: