Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Amerykański prezydent przekonuje, że USA w weekend przeprowadziły szczegółowe rozmowy z Iranem. Jest to niemal na pewno kłamstwo Trumpa
O 7:23 czasu waszyngtońskiego Donald Trump napisał w swojej sieci społecznościowej Truth Social:
„Z PRZYJEMNOŚCIĄ INFORMUJĘ, ŻE STANY ZJEDNOCZONE AMERYKI ORAZ IRAN PRZEZ OSTATNIE DWA DNI PROWADZIŁY BARDZO DOBRE I OWOCNE ROZMOWY DOTYCZĄCE CAŁKOWITEGO I OSTATECZNEGO ROZWIĄZANIA NASZYCH WROGOŚCI NA BLISKIM WSCHODZIE. BIORĄC POD UWAGĘ TON I CHARAKTER TYCH GŁĘBOKICH, SZCZEGÓŁOWYCH I KONSTRUKTYWNYCH ROZMÓW, KTÓRE BĘDĄ KONTYNUOWANE PRZEZ CAŁY TYDZIEŃ, POLECIŁEM DEPARTAMENTOWI WOJNY ODROCZENIE WSZELKICH UDERZEŃ WOJSKOWYCH NA IRAŃSKIE ELEKTROWNIE ORAZ INFRASTRUKTURĘ ENERGETYCZNĄ NA OKRES PIĘCIU DNI, POD WARUNKIEM POWODZENIA TRWAJĄCYCH SPOTKAŃ I DYSKUSJI”. [zachowujemy oryginalną pisownię wielkimi literami].
Tych, którzy liczą na szybkie zakończenie wojny i koniec wzrostów cen paliwa, musimy rozczarować: komunikat Trumpa niekoniecznie nas do tego przybliża.
Należy w nim zwrócić uwagę przede wszystkim na dwie rzeczy.
Po pierwsze: amerykański prezydent nie mówi o zaprzestaniu działań wojennych. Wycofuje się tylko z ataków na cele energetyczne. W sobotę Trump zapowiadał, że jeśli Iran w ciągu 48 godzin nie odblokuje cieśniny Ormuz, Amerykanie zaatakują irańskie elektrownie. Była to zapowiedź uderzeń w infrastrukturę cywilną – czyli coś, co robi Rosja w Ukrainie i co jasno określamy mianem zbrodni wojennych.
Teraz Trump się z tego wycofuje. Dlaczego? Jak twierdzi – po rozmowach z Irańczykami. To druga część tej wiadomości, na którą należy zwrócić uwagę.
Najpewniej należy to odczytywać jako blef prezydenta USA. Szczególnie w formie, w jakiej to wyraził. Trump mówi bowiem o „głębokich, szczegółowych i konstruktywnych rozmowach”. Coś takiego jest wykluczone podczas szybkich rozmów telefonicznych. Jest niemal niemożliwe, by Irańczycy i Amerykanie w weekend nie tylko prowadzili szczegółowe rozmowy, ale dodatkowo byli w stanie utrzymać je w tajemnicy. Irańskie media natychmiast podały, że do żadnych kontaktów z Trumpem w weekend nie doszło. Irańska agencja prasowa Tasnim twierdzi, że komunikat Trumpa jest częścią wojny psychologicznej.
Za obecnej kadencji Trumpa Irańczycy dwukrotnie podejmowali rozmowy z Amerykanami. W obu przypadkach zostali zaatakowani w trakcie procesu dyplomatycznego, w obu przypadkach też ataki były przygotowane w trakcie rozmów. Z tego powodu Iran wielokrotnie zapowiadał w trakcie wojny, że nie zamierza obecnie podejmować z Trumpem żadnych rozmów.
Jednocześnie blokada cieśniny Ormuz prowadzi do coraz poważniejszych skutków gospodarczych na całym świecie. Ceny paliwa w USA wzrosły w ciągu ostatniego miesiąca o 40 proc. Groźba Trumpa z soboty i wycofanie się z niej w poniedziałek rano kolejny raz pokazują, że Trump nie ma żadnej strategii jak poradzić sobie z tym problemem. Ataki na irańskie elektrownie przyniosłyby ostrą odpowiedź Iranu. A pierwsze trzy tygodnie wojny pokazały, że Iran jest do tej odpowiedzi gotowy. Trump więc się przestraszył, a teraz próbuje tonować nastroje przy pomocy komunikatu o rozmowach, których niemal na pewno nie było.
Wątpliwe, czy taki komunikat da faktyczne uspokojenie na rynku energii.
Przeczytaj także: