Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
O tym Donald Trump poinformował w niedzielę, 15 lutego. Pierwsze posiedzenie nowego organu jest zaplanowane na najbliższy czwartek.
„19 lutego 2026 r. ponownie spotkam się z członkami Rady Pokoju w Instytucie Pokoju Donalda J. Trumpa w Waszyngtonie, gdzie ogłosimy, że państwa członkowskie zobowiązały się przeznaczyć ponad 5 MILIARDÓW DOLARÓW na pomoc humanitarną i odbudowę Strefy Gazy oraz zaangażowały tysiące osób do Międzynarodowych Sił Stabilizacyjnych i lokalnej policji w celu utrzymania bezpieczeństwa i pokoju dla mieszkańców Strefy Gazy” – poinformował Trump w swoich mediach społecznościowych Truth Social.
Podreślił, też że ważne jest, że „Hamas musi dotrzymać zobowiązania do pełnej i natychmiastowej demilitaryzacji”.
Według prezydenta Stanów Zjednoczonych powołana z jego inicjatywy Rada Pokoju ma „nieograniczony potencjał” i stanie się „najważniejszym organem międzynarodowym w historii”.
Donald Trump oficjalnie zainaugurował działalność Rady Pokoju w Davos 22 stycznia.
W podpisaniu statutu wzięli udział przywódcy 19 krajów – m.in. Azerbejdżanu, Armenii, Kazachstanu, Uzbekistanu, Pakistanu, Indonezji, oraz dwa państwa Unii Europejskiej – Węgry oraz Bułgaria.
Obecnie w skład Rady Pokoju wchodzi 27 krajów (27. członkiem 11 lutego został Izrael), zaproszenia miały otrzymać ponad 60 krajów. Zgodnie ze statutem organizacji, by zostać stałym członkiem Rady państwa muszą wpłacić miliard dolarów. Kilka państw europejskich – m.in. Francja i Niemcy – odmówiły przystąpienia do instytucji, która ich zdaniem będzie powtarzać mandat już istniejących organizacji międzynarodowych. Jak pisał w OKO press Jakub Szymczak, Rada Pokoju Donalda Trumpa jest „wydmuszką” i „żałosną próbą zastąpienia ONZ”.
Polska na razie również nie przystąpiła do Rady Pokoju.
Pierwsze posiedzenie nowego organu jest zaplanowane na najbliższy czwartek, 19 lutego w Waszyngtonie. Przywódca Białorusi Alaksandr Łukaszenka zapowiedział, że jego kraj będzie reprezentowany przez szefa MSZ. W ostatnich dniach swój udział w charakterze obserwatora zapowiedzieli przywódcy Rumunii, Włoch i Cypru.
Wcześniej portal Axios pisał, że Biały Dom chce wykorzystać spotkanie, aby przyspieszyć realizację drugiej fazy porozumienia o zawieszeniu broni w Strefie Gazy i zebrać fundusze na odbudowę.
Przeczytaj także: