Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Prezydent Trump powiedział swoim współpracownikom, że zatwierdził plany ataku na Iran, ale nie podjął jeszcze decyzji o ich egzekucji – donosi Wall Street Journal, powołując się na wypowiedzi trzech osób znających sprawę. Trump chce w ten sposób wywrzeć presję na Iran
USA mają gotowe plany ataków na Iran, jeśli prezydent Trump podejmie decyzję o włączeniu się w działania prowadzone przez Izrael od piątku 13 czerwca. Dziennik Wall Street Journal donosi, że prezydent Donald Trump poinformował o tym współpracowników na spotkaniu w środę 18 czerwca po południu.
Trump nie podjął jednak jeszcze decyzji o tym, czy USA włączą się w działania militarne Izraela przeciwko Iranowi. Dziennik ujawnia, że prezydent ma liczyć na to, że groźba ataków ze strony USA ma motywować Iran do tego, by zatrzymać swój program nuklearny.
O plany ataku na Iran Trump był też pytany w środę 18 czerwca przez reporterów w Białym Domu. „Możemy zaatakować, możemy nie zaatakować (...) Mam pewne pomysły co zrobić, ale nie podjąłem jeszcze ostatecznej decyzji” – powiedział. Dodał, że decyzje może podjąć „na dwie sekundy przed ich wykonaniem”.
W piątek 13 czerwca Izrael wznowił ataki na Iran. Zbombardowane zostały liczne cele wojskowe oraz związane z irańskim programem nuklearnym. M.in. główny ośrodek wzbogacania uranu w Natanz, bazy rakiet balistycznych i wyrzutnie w kilku miejscowościach (m.in. Kermanshah, Tabriz, Esfahan oraz w Teheranie) oraz bazy lotnicze. W atakach zginęło co najmniej 20 wysokich rangą dowódców irańskiej armii oraz co najmniej 9 naukowców pracujących przy programie nuklearnym. Ofiar cywilnych było więcej – źródła podają od 200 do ponad 400 osób.
Wojna Izraela z Iranem trwa już siódmy dzień. Jako powód jej rozpoczęcia Izrael podaje nieuchronne zagrożenie atakiem nuklearnym ze strony Iranu, a swój atak przedstawia jako tzw. samoobronę prewencyjną. Zdaniem Izraela Iran niebezpiecznie zbliżył się do wyprodukowania bomby jądrowej. Brak jednak wyraźnych dowodów na to.
Jeszcze w marcu 2025 roku amerykańska dyrektorka Wywiadu Narodowego Tulsi Gabbard mówiła, że zdaniem wywiadu Iran nie buduje broni jądrowej, a przywódca Iranu Ali Chamenei nie zatwierdził wznowienia programu broni jądrowej, który zawiesił w 2003 roku. Także amerykańskie mediach w ostatnich dniach donosiły, że brak danych wywiadowczych, które potwierdzałyby obawy Izraela.
Decyzja Stanów Zjednoczonych o ewentualnym włączeniu się do konfliktu byłaby kolejną eskalacją wojny na Bliskim Wschodzie. Przy tym, że działania Izraela wobec Iranu są bezprawne z perspektywy regulacji dotyczących prawa do użycia siły, włączenie się USA do wojny także stanowiłoby pogwałcenie prawa międzynarodowego.
Przeczytaj także: