Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
I Senat, i Izba Reprezentantów głosują przeciwko Trumpowi w sprawie wojny. W obu izbach większość mają Republikanie. To odzwierciedlenie nastrojów społecznych
Amerykański Senat w stosunku głosów 50-48 przegłosował rezolucję nakazującą Donaldowi Trumpowi wstrzymanie wojny w Iranie. Wcześniej analogiczny dokument przeszedł również głosowanie w Izbie Reprezentantów. To polityczny cios dla Trumpa, ponieważ obecnie w obu izbach większością dysponują Republikanie.
Głosowanie jest przede wszystkim symboliczne. Politycznie ma jednak znaczenie dla prezydenta, który teraz wie, że nie może liczyć na bezwarukowe wsparcie swojej partii w każdej sprawie. To też istotne, ponieważ administracja Trumpa będzie w najbliższym czasie prosiła Kongress o miliardy dolarów na uzupełnienie zapasów m.in. amunicji po wojnie z Iranem.
Głosowanie jest też odzwierciedleniem tego, że wojna w Iranie okazała się być bardzo niepopularna wśród Amerykanów. Po jej wybuchu Trump na krótką chwilę zyskał w sondażach oceny swojej pracy. Ale zysk był niewielki i krótkotrwały. Dziś jego notowania są ponownie bardzo niskie (w sondażu Ipsos dla Reuters dobrze ocenia go 34 proc. pytanych, źle 64 proc.).
Dziś jedynie 23 proc. Amerykanów uważa, że pozycja USA wobec Iranu jest dziś silniejsza niż przed wojną. Tylko 24 proc. uważa, że wojna była warta swoich kosztów.
Po senackim głosowaniu Trump napisał w mediach społecznościowych o „czterech republikańskich przegrywach”, którzy sprawili, że jego praca jest trudniejsza.
A jak sprzedać Amerykanom obecne porozumienie z Iranem? Jednym ze sposobów, jakie znalazł Trump jest twierdzenie, że za uwolnione przez USA środki, Irańczycy kupią amerykańskie produkty rolnicze. Problem w tym, że w dotychczasowym porozumieniu nie ma o tym mowy. A Irańczycy na razie temu zaprzeczają. Rzecznik irańskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych Esmail Baghei przekazał, że Iran może wykorzystać te środki tak, jak ma na to ochotę.
W rozpoczętej 28 lutego wojnie z Iranem Amerykanie nie osiągnęli celów, jakie stawiali sobie na początku. W trwających obecnie rozmowach Iran występuje ze stosunkowo silnej pozycji.
Dotychczasowe, wstępne porozumienie, zostało podpisane przez Trumpa i prezydenta Iranu Masuda Pezeszkiana tydzień temu. Powszechnie interpretuje się je jako zwycięstwo Iranu. O jego szczegółach można przeczytać w naszym tekście na ten temat. Strony mają teraz 60 dni na wypracowanie ostatecznej umowy, która, zgodnie z ustaleniami, powinna objąć również problem irańskiego programu atomowego.
Przeczytaj także: