0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

12:45 09-06-2026

Prawa autorskie: fot. Fred MARVAUX © Unia Europejska 2025 - źródło: Parlament Europejskifot. Fred MARVAUX © ...

Nowe sankcje na Rosję. KE chce zamknąć granice dla żołnierzy Putina

Komisja Europejska w ramach 21. pakietu sankcji na Rosję zaproponowała ustanowienie zakazu wjazdu do UE dla każdego, kto służył w armii rosyjskiej od początku wojny w Ukrainie.

Co się wydarzyło

Ogłaszając propozycję nowego pakietu obostrzeń wobec Rosji, szefowa KE Ursula von der Leyen wykluczyła możliwość złagodzenia sankcji energetycznych wobec Moskwy z powodu kryzysu cen paliw kopalnych.

„Chcemy utrzymać pełną intensywność naszych sankcji. Sposobem na to jest zapewnienie, że zyski Rosji ze sprzedaży ropy pozostaną ograniczone” – zaznaczyła.

Jaki jest kontekst

Jak podaje PAP, restrykcje na zakup rosyjskiej ropy naftowej załadowanej na statki zawiesiły Stany Zjednoczone.

Przewodnicząca KE podkreśliła, że unijny mechanizm dotyczący dostosowywania limitu ceny za baryłkę rosyjskiej ropy do cen rynkowych „nie został stworzony z myślą o szokach rynkowych, takich jak ten spowodowany zamknięciem cieśniny Ormuz”.

Dlatego padła propozycja, by po prostu wstrzymać dostosowanie do stycznia przyszłego roku. Według KE to da czas rynkom ropy na stabilizację, a presja na dochody Rosji zostanie utrzymana.

Mechanizm automatycznie dostosowuje limit tak, aby cena za rosyjską ropę transportowaną drogą morską była o 15 proc. niższa od średniej ceny rynkowej za sześć ostatnich miesięcy. Od lutego limit wynosi 44,10 dolarów za baryłkę. Biorąc pod uwagę wzrost cen w ostatnich miesiącach (obecnie cena za baryłkę to ponad 86 dolarów), kolejne dostosowanie mechanizmu musiałoby oznaczać podniesienie limitu cenowego.

W 21. pakiecie sankcyjnym UE rozszerzone zostaną obostrzenia na usługi finansowe i rynki kryptowalut, a także zakazy eksportowe i importowe.

„Celujemy w większą liczbę metali i stopów wykorzystywanych w sektorze lotniczym i obronnym. W przypadku dronów proponujemy nowe zakazy eksportu, dotyczące m.in. sprzętu do obsługi naziemnej oraz systemów zagłuszania i startu” – mówiła von der Leyen.

Szefowa KE nie doprecyzowała jednak, czy na liście towarów objętych zakazem eksportu znajdzie się alumina, która trafia z rafinerii Aughinish w Irlandii do rosyjskich hut, a te z kolei zaopatrują fabryki produkujące broń, wykorzystywaną przez Kreml w wojnie z Ukrainą. Temat eksportu aluminy miała podnieść we wtorek podczas wizyty w Dublinie szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas.

Po raz pierwszy restrykcje mają dotyczyć rybołówstwa, które – według von der Leyen – jest jednym z ostatnich rosyjskich sektorów nieobjętych sankcjami. KE chce m.in. ustanowić całkowity zakaz importu do UE dorsza z Rosji.

Czytaj więcej tekstów OKO.press

Przeczytaj także:

10:57 09-06-2026

Prawa autorskie: 12.05.2026 Warszawa , ul Wiejska , Sejm . Poslowie podczas pierwszego czytania projektow o zmianie ustawy o rynku kryptowalut . Janusz Kowalski na mownicy . Fot. Slawomir Kaminski / Agencja Wyborcza.pl12.05.2026 Warszawa ...

Awantura w Sejmie. Kowalski szuka Ukraińców w rządzie

„To jest skandal, że szukacie w rządzie ludzi pochodzenia ukraińskiego, żydowskiego a chwilę będziecie szukali gejów. Potępiam to w sposób jednoznaczny” – powiedział w Sejmie marszałek Włodzimierz Czarzasty.

Co się wydarzyło

Przypomnijmy, że wiceminister nauki prof. Andrzej Szeptycki w wywiadzie dla radia TOK FM powiedział, że Ukraińska Powstańcza Armia walczyła o niepodległość Ukrainy i to „trochę tacy ukraińscy żołnierze niezłomni”. Te słowa wywołały oburzenie — kandydat Prawa i Sprawiedliwości na premiera Przemysław Czarnek zażądał dymisji całego rządu Donalda Tuska.

Podczas dzisiejszych obrad Sejmu wystąpił Przemysław Czarnek z PiS, który zaatakował wiceministra Szeptyckiego jako Ukraińca.

— Żądam przerwy w obradach i zwołanie konwentu seniorów w celu wyjaśnienia sprawy, dlaczego w tym rządzie dalej są Ukraińcy obrażający Polaków — mówił Czarnek.

Do awantury włączył się były poseł PiS Janusz Kowalski. Zapowiedział kontrolę poselską we wszystkich ministerstwach: „Złożyłem zapytanie dotyczące ukrainizacji w administracji publicznej. Wczoraj otrzymałem maila od pani Barbary Nowickiej (zapewne chodziło o ministrę edukacji Barbarę Nowacką). Tego maila wysłała mi chyba Ukrainka, bo nie ma polskiego nazwiska ani imienia. Ilu obcokrajowców pracuje u pani w ministerstwie?” – dopytywał poseł.

Na to właśnie zareagował marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty.

„To jest skandal, że szukacie w rządzie ludzi pochodzenia ukraińskiego, żydowskiego a chwilę będziecie szukali gejów. Potępiam to w sposób jednoznaczny”.

Sprawę komentował również Szymon Hołownia: „Janusz to w głębi swego jestestwa rozsądny i kompetentny człowiek. Gdy był w PiS – lokował się gdzieś między PiS a PSL. Dziś — na banicji, szuka swojej przedwyborczej tożsamości między Bosakiem a Braunem” – ocenił.

„Szczerze — nie wiem, co mu odbiło. Nie jest jeszcze jasne, czy zamierza powtórzyć sukces wyborczy niemieckich wczesnych lat 30., czy wystarczy mu jakiś rodzaj Dworca Gdańskiego zorganizowany dla polskich Ukraińców. Ale dziś wypada powiedzieć mu jasno: Januszu, nie bronisz Polski i Polaków. Robisz nie Ukraińcom, a nam, straszną krzywdę mieszając patriotyzm z nacjonalizmem, dumę z pychą, święte barwy biało — czerwone, z brunatnymi” – dodał.

Jaki jest kontekst

Pod koniec maja Wołodymyr Zełenski nadał jednej z jednostek armii ukraińskiej imię „Bohaterów UPA”. Chodzi o elitarną jednostkę Samodzielnego Centrum Operacji Specjalnych „Północ”. Jak mówił, uczynił to „w celu przywrócenia historycznych tradycji narodowego wojska oraz uwzględniając wzorowe wykonywanie powierzonych zadań podczas obrony integralności terytorialnej i niepodległości Ukrainy”.

Decyzja wywołała ostre reakcje w Polsce, a prezydent Karol Nawrocki zaproponował, aby Kapituła Orderu Orła Białego debatowała nad odebraniem odznaczenia, które Zełenski otrzymał w 2023 r. od Andrzeja Dudy.

Czytaj więcej tekstów OKO.press

Przeczytaj także:

09:35 09-06-2026

Prawa autorskie: Fot. ANNABELLE GORDON / AFPFot. ANNABELLE GORDO...

Trump zapewnia, że porozumienie z Iranem jest możliwe w ciągu kilku dni

Donald Trump powiedział, że istnieje duża szansa na podpisanie porozumienia z Iranem w ciągu dwóch-trzech najbliższych dni.

Co się wydarzyło

„Mamy duże szanse na podpisanie umowy w ciągu dwóch lub trzech dni” – powiedział Trump w poniedziałek wieczorem po finałowym meczu NBA w Nowym Jorku. „Jesteśmy bardzo blisko zawarcia bardzo, bardzo dobrej, potężnej umowy” – dodał prezydent USA, cytowany przez PAP.

„Gdybyśmy ich zbombardowali – co moglibyśmy zrobić z łatwością – gdybyśmy bombardowali ich przez kolejne dwa lub trzy tygodnie, nie zostałoby im nic. Ale cieśnina (Ormuz, przyp. red.) nie zostałaby otwarta przez całe miesiące. Zginęłoby bardzo wielu ludzi” – powiedział.

Prezydent nie ujawnił żadnych szczegółów na temat porozumienia z Iranem, nie wyjaśnił też powodów swojej oceny – zauważyli dziennikarze agencji Associated Press.

Jaki jest kontekst

Amerykańska stacja CNN wyliczyła, że od początku wojny 28 lutego do poniedziałku włącznie Trump zapewniał 37 razy, że jest bliski zawarcia umowy z Iranem.

Mediatorzy od tygodni próbują doprowadzić do zawarcia umowy między USA a Iranem. Zarówno Teheran, jak i Waszyngton zajęły jednak twarde stanowiska – podkreśla AP.

Stany Zjednoczone chcą, by Iran zrezygnował ze swoich zapasów wysoko wzbogaconego uranu, czego Iran odmawia, domagając się ze swej strony złagodzenia sankcji. Żąda też od USA uwolnienia swoich zamrożonych aktywów jeszcze przed zawarciem ostatecznego porozumienia kończącego wojnę, na co z kolei nie zgadza się Trump.

Iran dąży do przejęcia na stałe kontroli nad cieśniną Ormuz, która stanowi ważny szlak dla eksportu paliw z Zatoki Perskiej, i zamierza pobierać opłaty od statków pokonujących tę trasę.

Czytaj więcej tekstów OKO.press

Przeczytaj także:

08:14 09-06-2026

Prawa autorskie: This handout taken and released by the State Emergency Service of Ukraine on June 9, 2026 shows smoke rising from a fire following Russian strikes in the Kharkiv region, amid the Russian invasion of Ukraine. (Photo by Handout / State Emergency Service of Ukraine / AFP) / RESTRICTED TO EDITORIAL USE - MANDATORY CREDIT "AFP PHOTO / STATE EMERGENCY SERVICE OF UKRAINE" - HANDOUT - NO MARKETING NO ADVERTISING CAMPAIGNS - DISTRIBUTED AS A SERVICE TO CLIENTSThis handout taken a...

Rosja znów uderza w Ukrainę. Są zabici i ranni

Pięć osób zginęło, a kilkanaście zostało rannych w wyniku rosyjskich ataków na Ukrainę w nocy. Kijów odpowiedział uderzając celnie w rosyjską infrastrukturę naftową. Pożar wybuchł m.in. w magazynie ropy w Noworosyjsku.

Co się wydarzyło

W rosyjskich atakach na Ukrainę zginęło co najmniej pięć osób, a kilkanaście zostało rannych. Ukraina odpowiedziała, przeprowadzając naloty na rosyjską infrastrukturę naftową, w tym magazyn ropy w Noworosyjsku i rurociąg w obwodzie wołgogradzkim.

Gubernator obwodu zaporoskiego Iwan Fedorow poinformował, że w nocy na 9 czerwca Rosja zbombardowała region dronami i pociskami, które uderzały w infrastrukturę, domy i samochody. W wyniku ostrzału zginęło co najmniej pięć osób, a 14 zostało rannych.

Rosjanie zaatakowali również Odessę. „Wstępne raporty wskazują, że dwie osoby zostały ranne” – przekazał Serhij Łysak, szef odeskiej administracji wojskowej. W momencie rosyjskiego ataku dwie osoby czekały na przystanku autobusowym. Trafiły do szpitala z ranami od odłamków.

W obwodzie sumskim dron uderzył w budynek mieszkalny. Trzy osoby zostały ranne, a jedna pozostawała pod gruzami budynku. Troje rannych trafiło do szpitali na oddział intensywnej terapii – przekazał burmistrz miasta Artem Semenikin.

Jaki jest kontekst

W sumie Ukraina została w nocy zaatakowana 155 dronami. Według Dowództwa Sił Powietrznych wstępne dane wskazują, że udało się zestrzelić 124 z nich.

Strona ukraińska też atakowała. Drony uderzyły m.in. magazyn ropy znajdujący się Noworosyjsku w Kraju Krasnodarskim. W wyniku ataku na miejscu miało dojść do ponad 50 eksplozji oraz pożaru.

Ukraińcy mieli uderzyć również w infrastrukturę naftową w obwodzie wołgogradzkim. Odłamki dronów doprowadziły do pożaru rurociągu, został on jednak szybko ugaszony. Nie odnotowano ofiar – przekazały lokalne władze.

W sumie Rosjanie poinformowali o zestrzeleniu w nocy 310 ukraińskich bezzałogowców, które miały pojawić się nad obwodami biełgorodzkim, briańskim, kurskim, rostowskim, wołgogradzkim, saratowskim, orłowskim, tulskim, lipieckim, kałuskim, riazańskim, moskiewskim oraz Krymem.

Rosyjski portal Meduza poinformował, że 9 czerwca siły Zbrojne Ukrainy zaatakowały ponownie Most Czonharski na granicy administracyjnej z okupowanym Półwyspem Krymskim. Most został uszkodzony i tymczasowo zamknięty dla ruchu

Czytaj więcej tekstów OKO.press

Przeczytaj także:

16:09 08-06-2026

Prawa autorskie: 06.08.2025 Warszawa, Zamek Królewski. Order Orla Białego przed uroczystością nadania insygnia Wielkiego Mistrza Orderu Orla Białego i Orderu Odrodzenia Polski prezydentowi RP Karolowi Nawrockiemu. Fot. Dawid Zuchowicz / Agencja Wyborcza.pl06.08.2025 Warszawa,...

Spór o UPA rozgrzewa KO i PiS. Z jakim finałem?

Kiedy w Juracie obradowała Kapituła Orderu Orła Białego, premier Donald Tusk zaapelował do prezydentów Ukrainy i Polski o „bezpośrednią i szczerą rozmowę”. Obóz rządzący wskazuje, że Karol Nawrocki pod znakiem zapytania stawia polskie relacje z Ukrainą. Ale politycy PiS czynią z tego wewnątrzkrajową wojenkę. „Skończyło się rumakowanie” – piszą do premiera.

Co się wydarzyło?

Temat ewentualnego odebrania prezydentowi Ukrainy Orderu Orła Białego miał być głównym elementem poniedziałkowego posiedzenia Kapituły w Juracie. Z jakim efektem? Jak poinformował rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz, kapituła przedstawiła Nawrockiemu opinię, a on „podejmie decyzję w odpowiednim czasie".

Wiadomo, że prezydent zamierza dążyć do odebrania Wołodymyrowi Zełenskiemu tego odznaczenia. Sam, po tym, jak prezydent Ukrainy nadał jednej z jednostek wojskowych imię „Bohaterów UPA” wystąpił o kapituły o odebranie mu tego honorowego oznaczenia. Nawrocki wskazał, że decyzja prezydenta dostarcza „najlepszego materiału i wiele tlenu rosyjskiej propagandzie”.

Jeszcze w trakcie spotkania kapituły głos zabrał premier Donald Tusk. „Ponieważ dyplomacja nie przyniosła żadnych efektów, zwracam się publicznie do Prezydentów Karola Nawrockiego i Wołodymyra Zełenskiego o bezpośrednią i szczerą rozmowę. Zanim emocje zrujnują naszą solidarność, która narodziła się w obliczu rosyjskiego zagrożenia. Współpraca leży w interesie obu naszych państw i narodów, a konflikt w interesie Moskwy. To chyba oczywiste dla nas wszystkich" – napisał na portalu X.

Głos zabrał też minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. „Pan prezydent chciał mieć politykę zagraniczną, mieć na nią wpływ, więc czeka go decyzja, która na pewno będzie miała poważny wpływ na politykę zagraniczną. Dlatego mam nadzieję, że Kapituła i pan prezydent podejmie mądrą decyzję” – wskazał. I dodał: „Osobiście uważam, że będzie dziwnie, gdy okaże się – jeśli zawężymy sprawę do żyjących – że Order Orła Białego ma pan były kanclerz Niemiec Gerhard Schroeder, który od Putina bierze pieniądze, a nie ma go ten, który z Putinem walczy” – dodał szef polskiej dyplomacji.

Politykom KO natychmiast odpowiedzieli politycy PiS. Marcin Horała zapytał Tuska, czy ten „chociaż raz dla odmiany mógłby stanąć po stronie Polski”. Mateusz Morawiecki napisał, że dyplomacja Tuska ma „jedno oblicze- klękanie przed Brukselą i Berlinem”, a Jacek Sasin, że „szybko skończyło się rumakowanie Donalda Tuska, który twierdził, że to wyłącznie rząd prowadzi politykę zagraniczną”.

Dyskusja wokół decyzji Zełenskiego przybiera w Polsce abstrakcyjne rozmiary. „Podczas gdy ukraińskie deep strike’i niszczą rafinerie głęboko wewnątrz Federacji Rosyjskiej, a middle strike’i rujnują logistykę rosyjskiej armii na zapleczu frontu, Polska decyduje się na dużo bliższy cel: szykuje potężny strzał we własną stopę” – pisze na łamach OKO.press Bartosz Kocejko-Szukalski nazywając postawę polskich polityków „spektaklem furii”.

Jaki jest kontekst?

Zełenski został odznaczony Orderem Orła Białego (najstarszym i najważniejszym odznaczeniem państwowym) w kwietniu 2023 roku przez ówczesnego prezydenta Andrzeja Dudę „w uznaniu znamienitych zasług w pogłębianiu przyjaznych i wszechstronnych stosunków między Polską a Ukrainą, za rozwijanie współpracy na rzecz demokracji, pokoju i bezpieczeństwa w Europie oraz niezłomność w obronie niezbywalnych praw człowieka”.

W związku z napiętą sytuacją w piątek i sobotę w Warszawie przebywał szef kancelarii prezydenta Ukrainy Kyryło Budanow, który rozmawiał m.in. z wicepremierem, szefem MON Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem, szefem prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcinem Przydaczem, szefem Biura Bezpieczeństwa Narodowego Bartoszem Grodeckim oraz wiceszefem MSZ Marcinem Bosackim.

Jak podała Polska Agencja Prasowa, strona ukraińska miała wskazać, że ma świadomość reakcji, jakie tematyka UPA wywołuje w Polsce i jest zainteresowana dialogiem w tej sprawie. Przydacz zadeklarował gotowość do dalszych rozmów i wskazał na oczekiwania po stronie polskiej. Z kolei rzecznik MSZ Maciej Wewiór przekazał, że jednym z tematów rozmowy Budanowa z wiceministrem Bosackim były ukraińskie propozycje rozwiązania sytuacji.

Ukraińcy bowiem postrzegają Ukraińską Powstańczą Armię głównie jako organizację antysowiecką, nie antypolską. Inaczej też oceniają zbrodnię wołyńską. „Dla polskiej strony wydarzenia z 1943 r. na Wołyniu były zbrodnią ludobójstwa, dla Ukraińców był to efekt symetrycznego konfliktu zbrojnego, za który w równym stopniu odpowiedzialne były obie strony” – wyjaśnia PAP.

Sam Wołodymyr Zełenski w weekend przebywał w Londynie, gdzie odbył się szczyt przywódców Wielkiej Brytanii, Francji, Niemiec i Ukrainy. Jego celem było „potwierdzenie niezachwianego poparcia dla Ukrainy broniącej się przeciwko nielegalnej agresji Rosji”, a także omówienie warunków niezbędnych do osiągnięcia sprawiedliwego i trwałego pokoju. Na spotkaniu zabrakło Polski.

W oficjalnym komunikacie podano, że przywódcy europejscy przedstawili pięć warunków koniecznych do zakończenia wojny w Ukrainie:

  1. Natychmiastowe i kompletne zawieszenie broni
  2. Nienegocjowalne granice Ukrainy oraz uznanie jej suwerennego prawa do wyboru sojuszy
  3. Solidne i prawnie wiążące gwarancje bezpieczeństwa, których częścią byłaby obecność międzynarodowych sił pokojowych na terytorium Ukrainy
  4. Aktywa Rosji mają pozostać zamrożone do czasu, gdy Moskwa zrekompensuje Ukrainie zniszczenia wojenne
  5. Zabezpieczenie interesów Europy w sferze bezpieczeństwa, czyli szeroka konsultacja elementów ewentualnych negocjacji pokojowych, które dotyczą krajów UE i NATO.

Prezydent Ukrainy potwierdził, że skontaktował się z nim Roman Abramowicz, powiązany z Kremlem oligarcha i były właściciel londyńskiego klubu piłkarskiego Chelsea. Biznesmen miał wyrazić chęć bycia mediatorem między Moskwą i Kijowem.

Przeczytaj więcej w OKO.press:

Przeczytaj także: