Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Turecki sąd podjął decyzję o aresztowaniu burmistrza Stambułu i najważniejszego rywala prezydenta Recepa Tayyipa Erdoğana. İmamoğlu został zatrzymany w środę. Toczą się przeciwko niemu dwie sprawy — korupcyjna i dotycząca wspierania i finansowania terroryzmu. Tymczasem trwają prawybory prezydenckie
Turecki sąd, na wniosek prokuratury, wydał w niedzielę 23 marca nakaz aresztowania burmistrza Stambułu i lidera tureckiej opozycji Ekrema İmamoğlu. Czeka on na proces w sprawie o korupcję. Wniosek prokuratury w części dotyczącej zarzutów o wspieranie terroryzmu został przez sąd odrzucony — donosi agencja Reuters.
Tymczasem także w niedzielę w Turcji odbywają się prawybory prezydenckie w Republikańskiej Partii Ludowej (Cumhuriyet Halk Partisi, CHP), do której należy İmamoğlu. Aresztowany burmistrz Stambułu jest jedynym kandydatem.
Od środy, kiedy İmamoğlu został zatrzymany celem przesłuchania, w Turcji trwają ogromne antyrządowe protesty. Protestujący uważają, że zarzuty wobec burmistrza Stambułu są motywowane politycznie, a ich celem jest powstrzymanie İmamoğlu przed startem w kolejnych wyborach prezydenckich. W sobotę 22 marca policja użyła wobec protestujących armatek wodnych, gazy łzawiącego i gumowych kul. Protesty trwają, pomimo że władze wydały czterodniowy zakaz zgromadzeń publicznych.
Ekrem İmamoğlu jest oskarżany o przyjmowanie łapówek i nieprawidłowości przy przetargach publicznych oraz wspieranie i finansowanie terroryzmu przez pomoc dla PKK, Partii Pracujących Kurdystanu, uważanej w Turcji za ugrupowanie terrorystyczne. Burmistrz Stambułu odpiera zarzuty. W opublikowanym w niedzielę wpisie w mediach społecznościowych pisze, że działania Erdoğana to wyraz strachu przed siłą opozycji. İmamoğlu przestrzega prezydenta, że właśnie takimi działaniami przyczyni się do własnego upadku.
„Zostaniesz pokonany przez naszą sprawiedliwość, odwagę i pokorę [...]. Drodzy obywatele! Nigdy nie bądźcie smutni, przygnębieni, nie traćcie nadziei. Pokonamy ten zamach stanu przeciwko naszej demokracji [...]. Zbliżają się dni, w których ludzie zarządzający tym procesem zostaną pociągnięci do odpowiedzialności” – napisał İmamoğlu. Dodał, że „nigdy się nie ugnie„ i „wszystko będzie dobrze”.
Ekrem İmamoğlu to najbardziej popularny członek tureckiej opozycji. Partia, do której należy, Republikańska Partia Ludowa (Cumhuriyet Halk Partisi, CHP) chciała mianować go kandydatem w planowanych na 2028 rok wyborach prezydenckich. W 2019 roku wygrał wybory na burmistrza Stambułu, wyraźnie pokonując kandydata rządzącej Partii Sprawiedliwości i Rozwoju (Adalet ve Kalkınma Partisi, AKP). Stanowisko burmistrza Stambułu to bardzo ważne polityczne stanowisko w Turcji — bywa trampoliną do sukcesów wyborczych w skali krajowej. Tą samą ścieżką kariery szedł obecny prezydent autokrata, Recep Tayyip Erdoğan.
Działania władz wydają się wyraźnie ukierunkowane na osłabianie opozycji i uniemożliwienie İmamoğlu startu w wyborach prezydenckich. Wybory nie zostały jeszcze ogłoszone, a zgodnie z kalendarzem wyborczym powinny odbyć się w 2028 roku. Nie jest jednak wykluczone, że dojdzie do organizacji wyborów przedterminowych, bo to jedyny sposób dla Erdoğana na utrzymanie władzy.
Erdoğan wyczerpał już dopuszczalną liczbę dwóch kadencji na stanowisku prezydenta, po tym, jak zmiana konstytucji z 2017 roku wyzerowała mu ten limit. Faktycznie obecna kadencja to już trzecia kadencja Erdoğana, następna byłaby czwartą.
18 marca 2025 Uniwersytet Stambulski pozbawił burmistrza Stambułu dyplomu ukończenia tej uczelni. W Turcji dyplom ukończenia szkoły wyższej jest niezbędnym warunkiem, by wystartować w wyborach prezydenckich. Rano 19 marca władze poszły krok dalej. İmamoğlu został zatrzymany przez policję i zawieziony na przesłuchanie. Usłyszał zarzuty przyjmowania łapówek i korupcji oraz popierania terroryzmu. W ramach toczących się śledztw w tej sprawie w Turcji zatrzymano już ponad 100 osób.
To nie pierwszy raz, gdy władze w Ankarze sięgają po tego rodzaju środki, by eliminować politycznych przeciwników. Jak pisał na łamach OKO.press Jakub Szymczak, w 2014 roku współlider prokurdyjskiej Ludowej Partii Demokratycznej (Halkların Demokratik Partisi, HDP) Selahattin Demirtaş zdobył w wyborach prezydenckich 9,8 proc. głosów, co dało mu trzecie miejsce. W 2015 współprowadził partię do 13,1 proc. w wyborach parlamentarnych. Od 4 listopada 2016 roku przebywa w areszcie. Zarzuca mu się między innymi antypaństwową retorykę i wspieranie kurdyjskiego separatyzmu.
Próby powstrzymania przejęcia władzy dotyczyły też samego İmamoğlu. W 2019 roku, po tym, jak İmamoğlu pokonał kandydata AKP w wyborach na burmistrza Stambułu, wybory zostały anulowane i zorganizowane ponownie. Mobilizacja opozycyjnych wyborców była tak duża, że İmamoğlu wygrał te powtórzone wybory jeszcze większą przewagą głosów.
W ciągu dwudziestu lat sprawowania władzy Erdoğan zamienił Turcję z demokratyzującego się kraju o ustroju parlamentarnym w autokrację wyborczą o ustroju „superprezydenckim”. W Turcji de facto przestał obowiązywać trójpodział władz, prezydent ma władzę zwierzchnią zarówno nad sądownictwem, jak i władzą ustawodawczą. Parlament został zredukowany do roli potakująco-legitymizującej, o czym pisaliśmy w relacji z tureckich wyborów w 2023 roku.
Przeczytaj także: