Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Premier obiecał w Gnieźnie, że Polska zbuduje najsilniejszą armię i najsilniejszą gospodarkę w regionie
W piątek 25 kwietnia 2025 w Gnieźnie trwają obchody tysiąclecia koronacji Bolesława Chrobrego. Głównym punktem uroczystości było posiedzenie Zgromadzenia Narodowego (czyli połączonych izb Sejmu i Senatu). Przemawiali: prezydent, premier, marszałkowie obu izb parlamentu.
Premier Donald Tusk stwierdził, że koronacją Chrobry, „obwieścił, że Królestwo Polskie staje się częścią Zachodu – Zachodu jako wspólnoty politycznej, wspólnoty wartości, wspólnoty religii”.
Szef rządu ogłosił „doktrynę piastowską”, która ma się opierać o trzy filary: najsilniejszą w regionie armię, najsilniejszą w regionie gospodarkę oraz silną pozycję polityczną Polski.
Stwierdził, że to doktryna oparta „nie na złudzeniach, nie tylko na marzeniach i aspiracjach, ale też na sile”.
Już nigdy nie będziemy bezsilni” – zapowiedział premier. „Królu Bolesławie, my naród polski XXI wieku, mamy prawo powiedzieć pełnym glosem: Twoja korona świeci jasno, twoje królestwo trzyma się mocno” – zakończył premier.
Przemówienie Tuska było utrzymane w podobnym tonie, jak mowa na rozpoczęcie polskiej prezydencji w UE. Mobilizowanie do wiary we własne siły, podkreślanie atutów i nawoływanie do tego, by pozbyć się kompleksów.
Przeczytaj także:
Należy pamiętać, że słów takich jak „doktryna” premier Tusk używa swobodnie – nie chodzi mu zwykle (albo nigdy) o zapisane w dokumentach państwowych strategiczne cele. Może warto też przypomnieć, że Polska pozostaje demokracją, a nie monarchią.
Tusk kilka razy wygłosił zdania, które można odczytywać jako odnoszące się do Prawa i Sprawiedliwości, choć partii Kaczyńskiego nie wymienił. „Żadna partia i żaden polityk nie mają monopolu na polskość”.
Wcześniej przemawiali prezydent Andrzej Duda, marszałek Sejmu Szymon Hołownia i marszałek Senatu Małgorzata Kidawa-Błońska.
Prezydent mówił: „To ambicja, narodowa duma i przekonanie o własnej wartości motywowały pokolenia Polaków do walki, służby i pracy na rzecz dobra wspólnego”.
Andrzej Duda przywołał osiągnięcia Kazimierza Wielkiego, przy okazji zaznaczył, że uniwersytet w Krakowie powstał wcześniej niż uniwersytety niemieckie. Wykorzystał też okazję, by wypowiedzieć się na temat Unii Europejskiej.
„Z suwerenności rezygnować nie wolno. Nie ma sprzeczności między dziedzictwem dumnej suwerenności, a roztropną modernizacją między Polską niepodległą, a zabiegami o wspólne dobro całej Europy. Przeciwnie, to właśnie wspólne europejskie dobro bywało niejeden raz narażone na najcięższe próby, kiedy pod jego hasłem najsilniejsi starali się imperialną strukturę podporządkowania sobie słabszych. Ten tragiczny nurt historii naszego kontynentu powinien być przestrogą dla wszystkich proponujących nowe linie podziałów, na przykład na Europę starą i nową, albo na Europę dwóch prędkości. Zarówno te podziały, jak i wymuszona sztuczna jedność pod egidą, a w istocie hegemonią wiodących, a więc najpotężniejszych państw członkowskich Unii Europejskiej, to nic innego jak błąd. To ignorowanie wielowiekowych, pouczających doświadczeń historycznych”.
W zupełnie innym tonie utrzymane było przemówienie Szymona Hołowni. Marszałek Sejmu.
„Jest w tym wydarzeniu jakaś nieposkromiona wola, determinacja” – mówił Hołownia. „Wielkie rzeczy nie rodzą się w 5 minut, tylko w kilka pokoleń. Tylko ciągłość, tylko myślenie w kategoriach pokoleń daje szansę na budowę mocną i stabilną”.
Jak mówił, następne pokolenia „mają nas wspominać jako tych, którzy zapewnili Polsce równomierny rozwój, którzy zostawili im kraj równych szans, a nie popchnęli kraj w stronę republiki bananowej”. Zmiany nie powinny być „szyte pod kolejne wybory” i że czas przestać myśleć perspektywą kadencji.