Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
„Jak widzę bandyckie metody z tamtej strony, to nie będę jak ciotuleńka. Dosyć! Muszę być coraz twardszy” – mówił Donald Tusk, tłumacząc, dlaczego minister Maciej Berek będzie kandydował na sędziego TK
Premier Donald Tusk potwierdził w czwartek 13 sierpnia 2026 doniesienia mediów (m.in. Polityki Insight i OKO.press), że Maciej Berek będzie kandydował na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Nazywany „prawą ręką Tuska” Berek był od 2025 „minister nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu”.
„Jest państwowcem z krwi i kości. Ja to wiem, obserwuję go od wielu, wielu lat. Potrafił się ze mną spierać o kwestie na przykład konstytucyjne” – mówił premier. „To jest najbardziej hardy urzędnik, z jakim miałem okazję współpracować. Hardy w najlepszym tego słowa znaczeniu”.
„Biorę na siebie odpowiedzialność za to, że niektórzy mogą czuć się i czują się rozczarowani, bo przecież byłych ministrów miało nie być. Ja rozumiem tę zasadę, sam jestem do niej przekonany” – stwierdził Tusk, dodając jednak: „Miejcie do mnie pretensje, ale pomóżcie nam uzdrowić sytuację w Trybunale. I to jest kwestia najbliższych tygodni. Musimy to zrobić. I ja się nie cofnę”.
„My mamy masakrę, bo te instytucje [sądownicze] zostały zmasakrowane przez PiS. Jak widzę bandyckie metody z tamtej strony, to nie będę jak ciotuleńka” – powiedział Tusk.
Jest doktorem nauk prawnych. Wcześniej był m.in. dyrektorem Centrum Informacyjnego Senatu i dyrektorem generalnym Biura Rzecznika Praw Obywatelskich Marcina Wiącka. W poprzednim rządzie Donalda Tuska oraz w rządzie Ewy Kopacz był prezesem Rządowego Centrum Legislacji.
W obecnym rządzie rozliczał ministrów z realizacji priorytetów rządu. Prowadził też projekt deregulacji.
Przejście z rządu do TK skrytykował m.in. znany prawnik prof. Marcin Matczak:
„Tusk sam przyznaje, że łamie swoje własne zasady, bo jego koalicja przegłosowała ustawę, zgodnie z którą ministrowie rządu nie mogą wchodzić do TK od razu.
Robi to jednak, pokazując hipokryzję, bo „trzeba naprawić TK”. Ale jak naprawić? Jednym człowiekiem? Jest już siedmiu powołanych nowych sędziów i jakoś nie naprawili. Czy min. Berek będzie jakimś Rambo konstytucyjnym, który wejdzie do TK siłą i uprowadzi Święczkowskiego?”
Negatywnie o kandydaturze Berka wypowiedziała się też przewodnicząca klubu parlamentarnego Lewicy Anna Maria Żukowska. Nazwała takie działanie „robieniem z gęby cholewy” i zapowiedziała, że Lewica nie poprze kandydatury Berka w sejmowym głosowaniu. Sędziów TK wybiera większość sejmowa.
„Obiecaliśmy naszym wyborcom, że politycy nie trafią do TK” – stwierdziła Żukowska.
Tusk odniósł się do tej krytyki: „Zgadzam się z panią Żukowską, chcemy, żeby trybunały wyglądały inaczej. Sytuacja jest nadzwyczajna i dlatego wymaga nadzwyczajnych działań. Ale ja oczywiście będę szanował każdy głos, a na końcu to głosowanie o tym rozstrzygnie”.
Czy prezydent przyjąłby ślubowanie od Macieja Berka? „Prezydent Karol Nawrocki ma jeden wektor decyzji, jeżeli chodzi o przyjęcie ślubowań sędziów Trybunału Konstytucyjnego” – powiedział w Radiu Zet pytany o kandydaturę Berka szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki.
Nawrocki nie przyjął ślubowania od czterech nowych sędziów wybranych przez obecną większość sejmową: Krystiana Markiewicza, Marcina Dziurdy, Anny Korwin-Piotrowskiej i Macieja Taborowskiego. Prezes TK Bogdan Święczkowski nie dopuszcza ich do orzekania.
Przeczytaj także: