Maciej Berek ma być nowym sędzią TK. To dlatego zrezygnował z teki ministra w rządzie Tuska
Berek na sędziego Trybunału Konstytucyjnego może być wybrany przez Sejm we wrześniu. Będzie już 8 sędzią Trybunału wybranym przez rządzącą Koalicję. Zastąpi wadliwego sędziego dublera
O rezygnacji Macieja Berka – na zdjęciu u góry – ze stanowiska ministra w rządzie poinformował we wtorek 11 sierpnia 2026 roku sam premier Donald Tusk. Zrobił to na krótkim briefingu przed posiedzeniem rządu. Premier zapowiedział, że to była decyzja Berka i że będzie on miał inne zadania. Nie zdradził jakie. Kilka godzin po wypowiedzi premiera portal Polityka Insight podał, że Berek ma być sędzią Trybunału Konstytucyjnego.
OKO.press udało się tę informację potwierdzić. Berek ma zostać wybrany na zwolnione miejsce przez wadliwego sędziego dublera Justyna Piskorskiego, któremu kadencja w Trybunale kończy się 18 września 2026 roku. Do wyboru Berka może dojść już na pierwszym po wakacjach posiedzeniu Sejmu, które zaplanowane jest w dniach 2-4 września.
Maciej Berek to uznany prawnik z dużym doświadczeniem. Ma 54 lata, pochodzi z Gdańska. Tam też ukończył studia na uniwersytecie. W 1997 roku zaczął pracę w kancelarii Senatu, a od 2004 roku pracował w NIK. W latach 2008-2015 – czyli za rządu PO-PSL – był prezesem Rządowego Centrum Legislacji i sekretarzem Rady Ministrów. Premierem wtedy też był Donald Tusk.

Komentarze