0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

14:20 13-05-2025

Prawa autorskie: fot. Kancelaria Premierafot. Kancelaria Prem...

Rząd pracuje nad ustawą o zamówieniach publicznych. Tusk: „Repolonizacja rusza na serio”

„Nowe zasady mają kluczowe znaczenie dla ochrony unijnego rynku zamówień publicznych i uczciwej konkurencji” – mówił premier Donald Tusk tuż przed wtorkowym posiedzeniem rządu.

Co się wydarzyło?

Premier Donald Tusk zachęca polskie firmy i instytucje korzystające z zamówień publicznych do preferowania wykonawców z Polski oraz państw UE ponad wykonawcami spoza Unii. Taką możliwość ma dawać wyrok TSUE z 22 października 2024 roku.

Ponadto rząd pracuje nad nowelizacją przepisów ustawy o zamówieniach publicznych, by uwzględniała wyrok Trybunału.

„Nowe zasady (…) mają kluczowe znaczenie dla ochrony unijnego rynku zamówień publicznych i uczciwej konkurencji (...) Werdykt TSUE umożliwia niedopuszczenie do zamówień wykonawców spoza krajów Unii Europejskiej" – mówił Tusk we wtorek 13 maja, tuż przed posiedzeniem rządu.

Premier tłumaczył, że często firmy spoza Unii Europejskiej były w stanie wygrywać przetargi, bo ze względu na „mniejsze obciążenia i niższe standardy”, były w stanie oferować niższe ceny. „To powodowało niesprawiedliwe przewagi w przetargach w UE” – mówił Tusk.

Tymczasem wyrok TSUE z 22 października 2024 roku potwierdza, że firmy spoza UE, z krajów, które nie podpisały ze Wspólnotą umowy o wzajemnym dostępie do zamówień publicznych, nie tylko mogą zostać niedopuszczone do udziału w postępowaniach o udzielenie zamówienia publicznego – jeśli taka będzie decyzja zamawiającego, ale jeśli dopuszczone zostaną, nie przysługuje im ochrona wynikająca z unijnych przepisów antydyskryminacyjnych. To oznacza, że zamawiający może też stawiać im inne, np. wyższe wymagania.

We wtorek, tuż przed posiedzeniem rządu, premier Donald Tusk powiedział, że już w dwóch przetargach publicznych w Polsce zastosowano postanowienie TSUE, nie czekając na zamianę w ustawie o zamówieniach publicznych. Dzięki temu możliwe było wyłonienie polskiego wykonawcy do budowy ponad szesnastu kilometrów nowego odcinka autostrady A2 w województwie lubelskim, oraz wyłonienie wykonawcy w przetargu na modernizację linii kolejowej na odcinku Białystok-Ełk o wartości 6 mld zł.

Premier podkreśla, że właśnie na tym polegać ma „repolonizacja”.

Jaki jest kontekst?

Wyrok TSUE z 22 października 2024 r. dotyczy sprawy tureckiej firmy Kolin Inşaat, która została wykluczona z udziału w przetargu publicznym w Czechach. Turcja, pomimo że ma podpisaną z UE umowę o stowarzyszeniu, nie ma pełnego dostępu do unijnego rynku zamówień publicznych. Wyrok TSUE nie stanowi jednak żadnej nowej normy prawnej, a jedynie potwierdza, że:

  • Zamawiający w państwach członkowskich nie są zobowiązani do dopuszczania wykonawców z państw trzecich, jeśli te nie mają zawartych odpowiednich umów z UE.
  • Państwa członkowskie mają prawo ograniczyć dostęp do przetargów publicznych dla firm spoza UE, w trosce o równość i uczciwość konkurencji oraz ochronę interesu publicznego.

Mówienie przy tej okazji o „repolonizacji” to kolejny demagogiczny zabieg polskiego premiera, który chce budować politycznie na protekcjonistycznych nastrojach. W takim duchu utrzymany jest cały plan gospodarczy Tuska zaprezentowany w lutym 2025 roku, o którym pisaliśmy w OKO.press.

Przeczytaj także: