Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
12 zawiadomień w sprawie zgonów w Szpitalu Południowym trafiło do prokuratury w ciągu ostatnich trzech lat. Resort zdrowia jako kolejny organ wszedł do budynku z kontrolą, a przesłuchiwany w prokuraturze sygnalista, który w Kanale Zero szeroko opowiadał o nieprawidłowościach w szpitalu nie odpowiedział na żadne z kilkudziesięciu zadanych mu pytań.
„Niezależnie od tego, czy się komuś to opłaca czy nie, będziemy wyjaśniali każdy element tej sprawy i tam, gdzie jest potrzebna prokuratura, ona już działa” – zapowiedział premier Donald Tusk. Szef rządu po raz kolejny podczas konferencji prasowej odniósł się do afery dotyczącej Szpitala Południowego i zapowiedział gruntowne wyjaśnienie sprawy.
Tusk zobowiązał Waldemara Żurka, ministra sprawiedliwości i prokuratura generalnego, do „bardzo osobistej pieczy” nad prowadzonymi śledztwami.
We wtorek dr Emil Jędrzejewski, byłī ordynator chrirugii Szpitala Południowego był gościem Kanału Zero, w którym powiedział m.in., że „pacjenci przyjęci na SOR umierali niezaopiekowani, pracownicy oddziału „przypominali sobie” o nich po kilku godzinach i wykonywali im tomografię, żeby coś markować. Tam giną ludzie, bo ktoś się uczy” – twierdził. Lekarz insynuował, że w szpitalu fałszowana jest dokumentacja medyczna, by ukryć zgony.
Te bardzo poważne zarzuty częściowo potwierdzał Łukasz Jankowski, prezes Naczelnej Izby Lekarskiej, który wyznał, że: „Z informacji, które posiadam, wynika, że przynajmniej część zarzutów, które stawia pan doktor, jest potwierdzona przez innych lekarzy, a do tego dochodzą jeszcze te zarzuty, które pojawiły się w tej chwili”.
W środę rano minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek poinformował, że prokuratura od 2023 roku odnotowała 12 zgłoszeń dotyczących zgonów w Szpitalu Południowym. W trzech sprawach była odmowa wszczęcia postępowania, cztery sprawy zostały umorzone, pięć spraw jest na biegu.
„To nie jest skala, która się różni od innych szpitali, ale na wszelki wypadek trzeba będzie sprawdzić wszystko do samego spodu, co działo się w tym szpitalu” – wskazał premier Donald Tusk.
Dr Emil Jędrzejewski – który miał informować prezydenta Rafała Trzaskowskiego o nieprawidłowościach, ale wyłącznie nieoficjalną drogą, poprzez wiadomość na Whatsappie, został wezwany do prokuratury w charakterze świadka.
Jak jednak informuje „Gazeta Wyborcza” przesłuchanie to było niezbyt owocne. Lekarz nie odpowiedział na żadne z zadanych mu pytań, przedłożył jedynie notatkę z danymi dwóch osób pokrzywdzonych. Śledczy chcieli zabezpieczyć telefon lekarza i zweryfikować treść wiadomości, którą wysłał do prezydenta miasta i w której miał informować o nieprawidłowościach. Ale to nie było możliwe, bowiem lekarz stwierdził, że wiadomości na posiadanym obecnie telefonie już ich nie ma.
Dr Jędrzejewski ma wrócić do prokuratury w czwartek rano, na godzinę 9.
W szpitalu kontrolę prowadzą obecnie NFZ i warszawski ratusz. Audytem NIK objęto także SOR-y we wszystkich miejskich szpitalach. Nieprawidłowości w placówce analizuje też Naczelna Izba Lekarska i Państwowa Inspekcja Pracy.
Ministerstwo Zdrowia zleciło w środę wojewodzie mazowieckiemu oraz konsultantowi krajowemu w dziedzinie medycyny ratunkowej przeprowadzenie kontroli w SOR-ach Warszawskiego Szpitala Południowego i Mazowieckiego Szpitala Bródnowskiego.
„Będę starał się wyciągnąć wszystkie konsekwencje, w tym najsurowsze konsekwencje wobec tych, którzy jeśli to potwierdzi kontrola NIK, śledztwo prokuratury i audyt, wyciągnąć wszystkie konsekwencje wobec tych, którzy dopuścili się jakichkolwiek nieprawidłowości” – ogłosił Donald Tusk. Katarzyna Kęcka, wiceministra zdrowia ogłosiła, że decyzje personalne w sprawie Szpitala Południowego zapadną w przyszłym tygodniu.
Sejm w trybie ekspresowym przyjął projekt ustawy, która pozwoli zbierać dane o wszystkich wynagrodzeniach konkretnych medyków w różnych placówkach za pomocą numer PESEL danego medyka. 23 czerwca premier Donald Tusk zaapelował do resortów zdrowia i sprawiedliwości o "odważniejsze propozycje ustawowe dotyczące naprawy systemu ochrony zdrowia”. Chce, by ci wspólnie przygotowali swoje rekomendacje m.in. w zakresie uniemożliwienia przyjmowania pacjentów poza kolejnością.
Jak podaje PAP, jeśli procedowane obecnie zmiany ustawowe wejdą w życie, Agencja Oceny Technologicznych Medycznych i Taryfikacji (AOTMiT) zamierza jeszcze w październiku przeprowadzić pierwszą kompleksową zbiórkę danych i przedstawić raport o całkowitych zarobkach lekarzy.
„Będzie to raport zbiorczy pokazujący m.in. medianę, przeciętne wynagrodzenie oraz wieloetatowość. Pozwoli nam to ocenić, czy personel zatrudniony w polskim systemie jest adekwatny do zapotrzebowania na świadczenia” – wyjaśnił szef AOTMiT Daniel Rutkowski. I dodał, że: „Nie zamierzamy śledzić indywidualnych osób i tego, czy ich płaca jest właściwa. Agencja nie jest kadrowym polskiego systemu ochrony zdrowia, ale jego analitycznym ramieniem”.
Afera dotycząca Szpitala Południowego jest pokłosiem historii opublikowanej przez Patryka Słowika w Kanale Zero. To opowieść o młodym lekarzu-rezydencie, Dawidzie Kacprczyku, który zarabiał horrendalne sumy na abstrakcyjnych i fałszywych dyżurach na SOR w warszawskim Szpitalu Południowym, którym kierował, trwających nawet 96 godzin ciągiem.
Kacprzyk był radnym dzielnicowym i członkiem Koalicji Obywatelskiej. Został już usunięty ze struktur KO, ale afera ma drugie dno — Patryk Słowik na łamach Zero.pl poinformował bowiem, że młody działacz partii stworzył nieformalną sieć dla kolegów z partii pozwalającą na omijanie kolejek w służbie zdrowia.
„Błyskawiczne przyjęcia, wykonywanie pakietów kilkunastu, a nawet kilkudziesięciu badań w bardzo krótkim czasie, możliwość przebywania w innym pomieszczeniu niż ogół pacjentów. W warszawskim Szpitalu Południowym stworzono nieoficjalnie szybszą i bardziej komfortową ścieżkę przyjęć dla polityków Koalicji Obywatelskiej oraz ich rodzin” – poinformował 17 czerwca na portalu Zero.pl dziennikarz.
Wykorzystywanie znajomości i politycznych konszachtów jest sporym problemem dla Koalicji Obywatelskiej — zwłaszcza że rządowa większość i tak boryka się ze spadkiem poparcia w sondażach i póki co przegrywa walkę o większość parlamentarną w nadchodzących w 2027 roku wyborach do Sejmu i Senatu.
Niewykluczone, że w rządzie polecą głowy. Mówi się o dymisji ministry zdrowia, która milczy w sprawie afery. Zwolniony ma również zostać prezes NFZ.
Afera mocno dzieli koalicję. Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz z Polski 2050 wprost, mówi, że: Patologii ze Szpitala Południowego by nie było, gdyby nie to, że Warszawa od 20 lat działa jak układ zamknięty grupy trzymającej władzę". Warszawska Lewica z kolei już zapowiedziała, że zagłosuje przeciwko udzieleniu absolutorium Rafałowi Trzaskowskiemu (głosowanie w ratuszu ma odbyć się 25 czerwca).
Przeczytaj także: