Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Założyciel Telegrama Paweł Durow jest pod lupą rosyjskich służb. Rosja, choć chętnie wykorzystuje Telegram do swoich celów, oskarża Durowa o „wspieranie terroryzmu”, a sama aplikacja ma być ich zdaniem „głównym narzędziem służb specjalnych NATO i ukraińskiego reżimu”.
„Rosja wszczęła przeciwko mnie postępowanie karne za »wspieranie terroryzmu«. Każdego dnia władze wymyślają nowe preteksty, by ograniczyć Rosjanom dostęp do Telegramu, dążąc do ograniczenia prawa do prywatności i wolności słowa. Smutny widok państwa bojącego się własnych obywateli” – napisał na X Paweł Durow, założyciel Telegrama.
Informacje o postępowaniu przekazały powiązane z Kremlem media. Według „Rossijskiej Gaziety” i „Komsomolskiej Prawdy”, śledztwo prowadzone jest na podstawie materiałów Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB). Media podają, że zdaniem władz rosyjskich, w czasie wojny Telegram stał się „głównym narzędziem służb specjalnych NATO i ukraińskiego reżimu”. Dodają, że liczba zarejestrowanych przestępstw popełnionych przy użyciu aplikacji przekroczyła 153 tysiące od 2022 roku. 33 tysiące z nich to przestępstwa o charakterze „sabotażowym, terrorystycznym i ekstremistycznym”. „Rossijskaja Gazieta” podaje, że Roskomnadzor wysłał do zespołu Durowa ponad 150 tys. wniosków o usunięcie treści z Telegrama. Wszystkie prośby zostały zignorowane.
Co istotne, dziennikarskie śledztwa (również w OKO.press) ujawniły wielokrotnie, jak Rosja wykorzystuje Telegram do dezinformacji czy rekrutowania szpiegów.
Użytkownicy Telegrama platformy mogą wysyłać wiadomości czy tworzyć kanały o nieograniczonej liczbie odbiorców. To komunikator, który był powszechnie uznawany za anonimowy i bezpieczny dzięki szyfrowaniu – dlatego był używany m.in. przez organizatorów protestów w Hongkongu w 2019 roku i Białorusi w 2020 roku, a także przez aktywistów na polsko-białoruskiej granicy.
„Telegram promuje się jako bezpieczny i szyfrowany. Ten marketing nie odpowiada rzeczywistości. Trudno wręcz nie nazwać go celową manipulacją” – pisał w OKO.press Michał Rysiek Woźniak. Wskazywał również na powiązania firmy hostingowej, z której korzysta aplikacja, z rosyjskimi służbami.
Przeczytaj także:
Niebezpiecznik zwracał uwagę z kolei, że na Telegramie moderacja jest w zasadzie nieistniejąca. "Pełno tam treści mocno nielegalnych (terroryzm, narkotyki), w tym masa oficjalnych kanałów grup cyberprzestępczych” – pisali eksperci.
W OKO.press pisaliśmy wielokrotnie o tym, jak wykorzystywany jest ten komunikator. Natalia Sawka wyjaśniała, że w ostatnich latach z niszowej aplikacji do komunikacji Telegram przekształcił się w niezbędne źródło informacji, ale też i dezinformacji, jeśli chodzi o tematy związane z wojną w Ukrainie, czy choćby z konfliktem na Bliskim Wschodzie. Z kolei Anna Mierzyńska ujawniła w OKO.press, że Telegram służy również rosyjskim służbom do rekrutowania ochotników gotowych do przeprowadzenia akcji sabotażowych – zarówno w Polsce, jak i całej Europie.
Paweł Durow to rosyjski przedsiębiorca, miliarder, założyciel Telegrama i VKontakte. W 2024 roku został zaaresztowany przez francuskie służby w ramach dochodzenia obejmującego zarzuty związane z oszustwami, handlem narkotykami, cyberprzemocą, działalnością zorganizowanej przestępczej oraz promocją terroryzmu. Był oskarżony o brak moderacji treści na Telegramie. Z aresztu wyszedł, jednak przez pół roku musiał musiał stawiać się na komisariacie i miał zakaz opuszczania Francji. W 2025 roku wyprowadził się do Dubaju.
Przeczytaj także: