0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

11:19 14-10-2026

Prawa autorskie: Fot. Efrem Lukatsky / APFot. Efrem Lukatsky ...

Ukraina bez Starlinków i wywiadu satelitarnego?

Już dwa razy w tym tygodniu na Ukrainę spadły rosyjskie pociski balistyczne, o których Kijów nie dostał ostrzeżenia od sojuszników, którzy mają dane o ich wystrzeleniu z wywiadu satelitarnego. Szwankować zaczynają też amerykańskie starlinki, którymi dysponuje ukraińska armia. Czy to spełnienie gróźb Trumpa?

Co się wydarzyło?

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował, że zachodni partnerzy po raz kolejny nie ostrzegli Ukrainy o zbliżającym się ataku rakietowym na Kijów. Według niego późnym wieczorem 13 października rosyjskie wojska zaatakowały stolicę pociskami balistycznymi, które wykryto „dopiero, gdy były już blisko celu”. Jeden z pocisków trafił w dziewięciopiętrowy budynek mieszkalny, a drugi w elektrociepłownię nr 4, obiekt o kluczowym znaczeniu dla zaopatrzenia Kijowa w energię – informuje portal Hromadske.

W rosyjskim ataku na Kijów zginęły trzy osoby, a co najmniej 22 zostały ranne, w tym dziecko. Dwie osoby poniosły śmierć, a 21 zostało rannych po uderzeniu rakiety w blok mieszkalny w dzielnicy desniańskiej. Strażacy ugasili tam pożar, który objął 400 metrów kwadratowych, a ratownicy ewakuowali 16 mieszkańców. Kolejna osoba zginęła, a jedna została ranna w wyniku trafienia budynku niemieszkalnego w dzielnicy hołosijiwskiej.

Rosyjski ostrzał spowodował również rozległe zniszczenia infrastruktury energetycznej. Według Zełenskiego Rosja użyła 39 pocisków balistycznych i ponad 120 dronów, uszkadzając 26 elementów infrastruktury elektroenergetycznej oraz cztery obiekty naftowo-gazowe. W całej Ukrainie bez prądu zostało ponad 600 tys. osób. W kilku dzielnicach Kijowa wprowadzono awaryjne wyłączenia energii elektrycznej.

– Fakty pokazują, że Rosjanie nie uważają za konieczne przestrzegania tego, co powiedział prezydent USA. Ukraina poparła zawieszenie broni w odniesieniu do infrastruktury energetycznej. Rosja tymczasem bierze na cel kolejną elektrownię i życie naszych obywateli – podkreślił Zełenski we wpisie na X.

Tymczasem ukraińscy żołnierze informują o problemach z łącznością satelitarną Starshield, wojskową wersją systemu Starlink, wykorzystywaną m.in. przez operatorów dronów. Jak podaje „Ukraińska Prawda”, powołując się na czterech rozmówców z frontu, w nocy z 13 na 14 października wprowadzono ograniczenie, w wyniku którego urządzenia traciły łączność podczas poruszania się z prędkością przekraczającą około 160 km/h. Miało to zakłócić realizację części operacji z użyciem bezzałogowców.

Jeden z dowódców przekazał redakcji nagranie pokazujące dwa ukraińskie drony, które po wzniesieniu się ponad chmury utraciły łączność i nie mogły kontynuować misji. O problemie poinformował również ukraiński wolontariusz Serhij Sternenko.

Do sprawy problemów z działaniem Starlinków odniósł się również minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. Szef polskiej dyplomacji zwrócił się na platformie X bezpośrednio do Elona Muska.

– Hej, wielki człowieku, znowu wykorzystujesz swoje produkty do politycznych rozgrywek? Jako twoi europejscy klienci uważnie ci się przyglądamy – napisał Sikorski.

Określając Muska „wielkim człowiekiem”, minister nawiązał do ich wcześniejszej publicznej wymiany zdań, podczas której miliarder nazwał go „małym człowiekiem”.

Ale nadzór nad Starshieldem sprawuje Pentagon i USA, a nie SpaceX i Elon Musk, co Musk potwierdził we wpisie na X w marcu 2026 r.

Jaki jest kontekst?

Administracja Donalda Trumpa próbuje skłonić Ukrainę do zaprzestania ataków na rosyjskie rafinerie, które są jednym ze sposobów osłabiania rosyjskiej machiny wojennej. Trump ogłosił 11 października „rozejm energetyczny”, na mocy którego Ukraina i Rosja mają nie atakować swoich rafinerii. Problem jest tylko jeden: to „rozejm”, który służy jedynie Rosji. Ukraina ma jedną rafinerię, która została już przez Rosjan zniszczona. Poza tym Kijów twierdzi, że nie uzgodniono z nim takiego porozumienia.

Według „Financial Times” amerykańscy urzędnicy mieli zagrozić Ukrainie wstrzymaniem przekazywania informacji wywiadowczych oraz zablokowaniem programu PURL, w ramach którego europejscy sojusznicy kupują amerykańską broń dla ukraińskiej armii, jeśli Kijów nie zgodzi się na rozejm. Trump zaprzeczył jednak 13 października, jakoby Stany Zjednoczone wstrzymały przekazywanie Ukrainie danych wywiadowczych. Jednocześnie Rosja do rzekomego porozumienia się nie stosuje – nadal atakuje ukraińskie elektrownie i inne obiekty energetyczne.

Próba skłonienia Ukrainy do wstrzymania ataków na rosyjską infrastrukturę energetyczną jest związana z zawartym przez USA z Rosją porozumieniem ws. zakupów rosyjskiego oleju napędowego. Kontrowersyjna umowa została ogłoszona 9 października. USA znosiły część sankcji na Rosję i planują zakupy rosyjskiego diesla – w sumie 3 mln ton w ciągu kilku miesięcy. To bezpośrednie wsparcie rosyjskiej machiny wojennej, która finansowana jest głównie ze sprzedaży surowców energetycznych.

Przeczytaj także: