Gdyby nie 1,5%, mogłoby nie być OKO.press

Twoja pomoc ma znaczenie

0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

godzinę temu

Prawa autorskie: Smoke rises from the site of an Israeli airstrike that targeted the Haret Hreik neighbourhood in Beirut’s southern suburbs on March 4, 2026. Israel launched fresh strikes on Iran and Lebanon, where state media reported a residential building was hit on March 4, as Iran's Guards said they had sealed off one of the world's most vital shipping routes for energy. (Photo by AFP)Smoke rises from the...

Izrael zmusza do ucieczki setki tysięcy Libańczyków

Siły Obronne Izraela wydały „nakaz ewakuacji” mieszkańcom południowych przedmieść stolicy Libanu – Bejrutu. Dotyczy to wypędzenie z domów od 300 do 700 tysięcy libańskich cywili

Co się wydarzyło?

Izrael na dużą skalę zamierza rozszerzyć działania wojenne w Libanie – gdzie atakuje pozycje proirańskiego Hezbollahu, który włączył się do konfliktu USA i Izraela z Iranem. Wynika to z nakazu ewakuacji skierowanego do mieszkańców południowej części Bejrutu. Chodzi o cztery położone na przedmieściach dzielnice Bejrutu: Bourj el-Barajneh, Hadath, Haret Hreik i Shiyyah. Nakaz ewakuacji skierowany jest w tej chwili do około 300-700 tysięcy Libańczyków. Wcześniej izraelskie wojsko domagało się ewakuacji jedynie pojedynczych budynków lub kwartałów domów w Libanie.

„Ratujcie swoje życie i natychmiast ewakuujcie się z domów. Uważajcie, podróż na południe jest zabroniona. Każdy ruch na południe może zagrozić waszemu życiu. Poinformujemy Państwa o bezpiecznym czasie powrotu do domów” – w ten sposób rzecznik Sił Obronnych Izraela płk Awichaj Adrae (IDF) ogłosił w mediach społecznościowych makaz ewakuacji dla mieszkańców południowej części Bejrutu.

Jaki jest kontekst?

Operująca na terytorium Libanu proirańska organizacja zbrojna Hezbollah rozpoczęła ostrzał rakietowy i dronowy Izraela w reakcji na amerykańsko-izraelski atak na Iran. Armia Izraela bombarduje i ostrzeliwuje w odpowiedzi pozycje Hezbollahu i kontrolowane przez tę organizację tereny w Libanie.

Nakazy ewakuacji wydawane przez Izrael ludności cywilnej atakowanych terytoriów poprzedzają kolejne fazy operacji izraelskiej armii. Tak było w wypadku wojny w Strefie Gazy, tak jest i teraz w wypadku Libanu.

15:27 05-03-2026

Prawa autorskie: Fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.plFot. Kuba Atys / Age...

Glapiński zapowiada, że nie sprzeda złota na „SAFE 0 proc.”

Prezes NBP Adam Glapiński nadal nie ujawnił szczegółów sposobu, w jaki NBP miałby uczestniczyć w sfinansowaniu zakupów uzbrojenia dla polskiej armii według pomysłu Karola Nawrockiego. Tajemniczo opowiadał o przyszłych wielkich zyskach NBP

Co się wydarzyło?

„Zamierzamy proponować takie działania, które nie będą prowadzić do uszczuplenia posiadanych przez nas rezerw dewizowych. Podkreślam: nie dążymy do uszczuplenia posiadanych przez nas rezerw. Te rezerwy zgromadziliśmy w innym, ważnym celu państwowym. Jesteśmy w specyficznym miejscu Europy, tak nas Pan Bóg posadowił i musimy mieć jeszcze większe rezerwy” – prezes NBP ogłosił na czwartkowej konferencji prasowej, że nie zamierza sprzedawać polskich rezerw złota na potrzeby finansowania zakupów uzbrojenia dla polskiej armii w ramach koncepcji „polskiego SAFE 0 proc.”, którą zapowiedział w środę 4 marca Karol Nawrocki.

Glapiński nadal nie opisał jednak sposobu, w jaki NBP miałby uczestniczyć w finansowaniu zbrojeń. W zagmatwany sposób opowiadał o tajemniczym sposobie na zwiększenie zysku NBP i przekazaniu go do budżetu. „Sprawa, o której mówię, to jest zysk. Zrobimy ten zysk bardzo duży, standardowymi metodami, nie uszczuplając rezerw, aby posłużył wyłącznie wzmocnieniu naszej obronności. Nasza rola skończy się na przekazaniu tego zysku rządowi. Jest też inna propozycja, inna ustawa, która pozwoliłaby zwiększyć ten zysk do jeszcze wyższego poziomu, o którym nawet nie chcę teraz mówić” – mówił Glapiński.

Jaki jest kontekst?

„Nie przedstawiłem jeszcze żadnych konkretów, do których można by się odnieść. Powód jest prosty: najpierw tę koncepcję muszą poznać rząd, w szczególności ministrowie finansów i obrony narodowego, jak również prezydent” – tak prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński tłumaczył się na czwartkowej konferencji prasowej w kwestii szczegółów koncepcji tzw „polskiego SAFE 0 proc.” W środę 4 marca prezydent Karol Nawrocki ogłosił, że spotkał się z Glapińskim w celu wypracowania pomysłu na sposób finansowania zakupów uzbrojenia dla Wojska Polskiego, który miałby zastąpić unijny program SAFE. Pobieżnie opisując ten pomysł Nawrocki sugerował, że ma on związek z pokaźnymi polskimi rezerwami złota (NBP zgromadził go już 550 ton) i twierdził, że pozwoli on zagwarantować aż 185 miliardów złotych na zakupy uzbrojenia dla armii. Wywołało to liczne spekulacje dotyczące możliwych sposobów realizacji tej idei – ekonomiści i specjaliści od bankowości wskazywali najczęściej, że rysujące się scenariusze wymagałyby albo znaczącego uszczuplenia polskich rezerw złota, albo też nie byłyby zgodne z prawem.

Przeczytaj także:

Na czwartkowej konferencji prezesa NBP jakichkolwiek konkretów nadal brakowało. Pomysł Karola Nawrockiego wydaje się więc być nadal przede wszystkim narzędziem politycznej rozgrywki między nim a rządem. Nawrocki skłania się ku zablokowaniu udziału Polski w unijnym programie SAFE gwarantującym środki na zakup uzbrojenia od europejskich producentów. Zamiast tego lobbuje – wraz z większością swego obozu politycznego – za zakupami od firm amerykańskich. Przedstawienie rzekomej alternatywy, jaką miałby być polski program finansowania zbrojeń, może mu pomóc w uzasadnianiu przed własnym elektoratem działań polegających na blokowaniu udziału Polski w unijnym programie zbrojeniowym. Polityczny wymiar tego manewru Nawrockiego analizował już w OKO.press Piotr Pacewicz:

Przeczytaj także:

14:31 05-03-2026

Prawa autorskie: Fot. Prezydent Ukrainy/FacebookFot. Prezydent Ukrai...

Ukraina i Rosja przeprowadziły wymianę jeńców

Wymiana odbyła się w formule 200 na 200. Jest to sukces rozmów pokojowych w Genewie, które miały miejsce w połowie lutego.

Co się wydarzyło?

Sztab koordynacyjny ds. postępowania z jeńcami wojennymi Ukrainy poinformował, że odbyła się kolejna wymiana jeńców wojennych między Ukrainą a Rosją. Z rosyjskiej niewoli do domu wróciło 200 obrońców.

Jest to pierwszy etap wymiany, która miała być uzgodniona podczas rozmów pokojowych z Rosją w Genewie (odbywały się w połowie lutego). Zwolnieni żołnierze bronili kraju na donieckim, ługańskim, charkowskim i zaporoskim kierunkach.

Wśród uwolnionych z niewoli są żołnierze różnych rodzajów wojsk, udało się również uwolnić oficerów. Najstarszy zwolniony z niewoli ma 59 lat, najmłodszy – 27 lat.

Do domu wracają m.in. obrońcy Mariupola, którzy w rosyjskich więzieniach spędzili prawie cztery lata.

Jak czytamy w komunikacie, uwolnieni z niewoli przejdą pełne badania lekarskie, otrzymają pomoc w zakresie rehabilitacji fizycznej i psychicznej oraz wszystkie przewidziane przez państwo świadczenia.

„Wielu zwolnionych znajduje się w trudnej sytuacji psychicznej. Niektórzy mają krytycznie niską masę ciała. Pracownicy Biura Rzecznika Praw Obywatelskich byli obecni podczas wymiany i odnotowali wszystkie niezbędne szczegóły. Monitorujemy przestrzeganie norm międzynarodowego prawa humanitarnego dotyczących jeńców wojennych” – poinformował Dmytro Łubineć, ukraiński ombudsman. „Będziemy kontynuować nasze działania, dopóki wszyscy nie wrócą do swoich domów!”

Sztab koordynacyjny dodaje, że kolejny etap wymiany odbędzie się w najbliższym czasie. Ukraina wyraziła wdzięczność Stanom Zjednoczonym Ameryki i prezydentowi Donaldowi Trumpowi „za owocną pracę nad powrotem Ukraińców z terytorium Federacji Rosyjskiej”.

Wcześniej szef rosyjskiej delegacji negocjacyjnej i doradca prezydenta Rosji Władimir Miediński informował, że w ramach porozumień w Genewie 5-6 marca odbędzie się wymiana jeńców wojennych w liczbie 500 na 500 osób.

Jaki jest kontekst?

To już druga wymiana jeńców wojennych w 2026 roku. Poprzednia wymiana odbyła się miesiąc temu. Wówczas, 5 lutego po raz pierwszy od pięciu miesięcy Ukrainie udało się powrócić z rosyjskiej niewoli 157 osób, wśród których byli wojskowi i cywile.

5-6 marca w Abu Zabi były zaplanowane kolejne rozmowy w sprawie zakończenia wojny Rosji przeciwko Ukrainie. Jednak w związku z wydarzeniami na Bliskim Wschodzie zostały one odwołane. Na razie nie wiadomo, gdzie i kiedy się odbędą. Wczoraj, 4 marca, w wieczornym przemówieniu prezydent Zełenski o tym poinformował. Powiedział też, że „ma nadzieję na dobre wieści” w kwestii wymiany jeńców. Mimo, że powrót uwięzionych w niewoli rosyjskiej – gdzie są torturowani i przebywają w nieludzkich warunkach – jest bardzo ważny, tak naprawdę wymiana jeńców to jedyny osiągalny wynik rozmów amerykańsko-ukraińsko-rosyjskich.

Przeczytaj także:

Również minister spraw zagranicznych Węgier Péter Szijjártó dziś (5 marca) poinformował, że podczas jego wizyty w Moskwie Rosja przekazała dwóch jeńców wojennych, którzy walczyli w szeregach Sił Zbrojnych Ukrainy i posiadają obywatelstwo węgierskie i ukraińskie.

Przeczytaj także:

Od początku pełnoskalowej inwazji do Ukrainy wróciło 6622 jeńców wojennych.

W połowie lutego na konferencji prasowej podczas Konferencji bezpieczeństwa w Monachium Zełenski powiedział, że w rosyjskiej niewoli przebywa obecnie około 7 tysięcy Ukraińców, a w Ukrainie – 4 tysiące rosyjskich jeńców. Ponadto w Ukrainie ponad 70 tys. osób jest zaginionych.

Przeczytaj także:

14:10 05-03-2026

Prawa autorskie: Azerbaijan's President Ilham Aliyev arrives for a working session of the 7th European Political Community (EPC) Summit at the Bella Center in Copenhagen on October 2, 2025. (Photo by Ludovic MARIN / AFP)Azerbaijan's Preside...

Azerbejdżan zapowiada odwet na Iranie za atak dronów

Azerbejdżan bardzo ostro reaguje na atak dronowy na jedno ze swych lokalnych lotnisk i szkołę – oskarżając Iran o intencjonalny akt agresji i zapowiada odwet. To może być wstęp do nowej odsłony konfliktu na Bliskim Wschodzie

Co się wydarzyło?

Azerbejdżan odrzuca wersję Iranu, według której na lotnisku w Nachiczewaniu w Nachiczewańskiej Republice Autonomicznej stanowiącej eksklawę azerskiego terytorium miał eksplodować dron wysłany przez Izrael. Azerowie oskarżają Iran o intencjonalny atak i zapowiadają odwet. Wcześniej w Baku została zwołana azerska Rada Bezpieczeństwa. Następnie azerski MON ogłosił, że „te akty agresji nie pozostaną bez odpowiedzi” i że armia „przygotuje i wdroży ”niezbędne środki odwetowe". „Islamska Republika Iranu ponosi pełną odpowiedzialność za ten incydent” – podkreśliło w swym oświadczeniu ministerstwo obrony narodowej Azerbejdżanu.

Jaki jest kontekst?

W czwartek 5 marca 2 osoby cywilne zostały ranne w eksplozji drona lub dronów na położonym ok 6 km od granicy z Iranem lotnisku w Nachiczewaniu, stolicy . Inny dron eksplodował na terenie szkoły w odległej o ok. 30 km od Nachiczewania wsi Dżulfa.

Iran oskarżył o ten atak Izrael. „Islamska Republika Iranu zaprzecza, jakoby jej siły zbrojne wystrzeliły drona w kierunku Republiki Azerbejdżanu Tego typu działania reżimu syjonistycznego mające na celu zakłócenie stosunków między krajami muzułmańskimi za pomocą różnych środków są dobrze udokumentowane” – oświadczył sztab generalny irańskiej armii. Nie przekonało to jednak Azerów, którzy przyjęli wersję, według której miał to być intencjonalny atak Iranu na ich terytorium.

W tle pozostają azerskie roszczenia do tzw „korytarza Aras” formułowane głośno od zwycięstwa Azerbejdżanu w wojnie z Armenią w 2023 roku. „Korytarz Aras” miałby biec przez terytorium Iranu stanowiąc bezpośrednie połączenie azerskiej eksklawy, jaką jest Nagorny Karabach. Teheran konsekwentnie sprzeciwiał się temu pomysłowi.

Azerowie są najliczniejszą mniejszością narodową w Iranie – stanowią od 16 do 20 proc. całej populacji 91 milionowego państwa. Zamieszkują przede wszystkim północną część Iranu, graniczącą z Armenią, azerską Nachiczewańską Republiką Autonomiczną i właściwym terytorium Azerbejdżanu. W azerskiej polityce regularnie powraca hasło „Wielkiego Azerbejdżanu”, który miałby jednoczyć wszystkie ziemie zamieszkane przez Azerów.

13:30 05-03-2026

Prawa autorskie: Fot. Grigory SYSOYEV / POOL / AFPFot. Grigory SYSOYEV...

Rzecznik Kremla: Nie pomagamy Iranowi, bo nie prosił

Dymitr Pieskow, rzecznik prezydenta Rosji, próbował wyjaśnić, dlaczego jego kraj nie wspiera sprzętowo Iranu, podczas gdy Iran wspierał Rosję w trakcie wojny w Ukrainie

Co się wydarzyło?

„W tym przypadku ze strony Iranu nie było żadnych próśb. Nasze stanowisko w tej sprawie jest dobrze znane i pozostaje niezmienne” – tak w czwartek 5 marca rzecznik Kremla Dymitr Pieskow zareagował na pytania od dziennikarzy dotyczące tego, dlaczego Rosja nie udzieliła Iranowi po ataku Stanów Zjednoczonych i Izraela żadnego wsparcia w postaci dostaw sprzętu wojskowego, broni i amunicji. Pieskow przypomniał, że Rosja potępiła atak i wzywała do natychmiastowego zawieszenia broni.

Jaki jest kontekst?

Rosja od lat współpracuje z Iranem gospodarczo i wojskowo. Od momentu pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę Iran stał się dostarczycielem ogromnej liczby dronów typu Szahid wykorzystywanych przez Rosjan do ataków na ukraińskie miasta, pocisków rakietowych oraz amunicji artyleryjskiej. Iran udzielił też Rosji licencji na produkcję rosyjskiego odpowiednika Szahidów – czyli dronów Gerań.