Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Szef ultraprawicowej Partii Wolności Geert Wilders postanowił wycofać swoje poparcie dla rządu premiera Dicka Schoofa. Wcześniej postawił partnerom ultimatum ws. migracji
O swojej decyzji Wilders poinformował rankiem we wtorek 3 czerwca 2025.
„Brak podpisu pod naszymi planami dot. azylu. Brak korekty do Głównej Umowy Ramowej [umowa koalicyjna – red.]. PVV [Partia Wolności – red.] opuszcza koalicję” – napisał na platformie X.
Tym samym rząd premiera Dicka Schoofa upada po mniej niż roku istnienia. Wśród tworzących go partii, poza PVV, znalazły się także centroprawicowe Partia Ludowa na rzecz Wolności i Demokracji (VVD, partia byłego premiera Marka Ruttego) i Nowa Umowa Społeczna (NSC), a także rolniczy populiści z Ruchu Rolnik-Obywatel (BBB). PVV była największa: w listopadzie 2023 roku wygrała wybory, zdobywając 37 mandatów (na 150 w holenderskim odpowiedniku Sejmu). Rząd utworzono jednak dopiero w lipcu 2024, po długich negocjacjach.
W ubiegłym tygodniu Geert Wielders postawił koalicyjnym partnerom ultimatum: albo podpiszą 10-punktowy plan walki z migracją, albo koalicja się rozpadnie.
W wyniku dzisiejszej decyzji Wieldersa premier Dick Schoof podał się do dymisji. Swoją rezygnację złożył już na ręce holenderskiego króla Wilhelma-Aleksandra. Ruch PVV nazwał „niepotrzebnym i nieodpowiedzialnym”. Koalicjanci są wściekli.
„Wilders znowu przedkłada własne interesy nad interesy kraju” – napisała na X liderka VVD Dilan Yesilgöz. „Nie chodziło o migrację. Wszystko co ustalaliśmy było opóźniane przez błazenadę PVV”.
„Ten, kto teraz się poddaje, na tacy podaje Holandię lewicy” – skomentowała Caroline van der Plas z BBB.
Jak pisze portal Euractiv, w 10-punktowym planie Wieldersa znalazły się m.in. rozmieszczenie patroli wojskowych na granicach, odrzucenie wniosków azylowych składanych na przejściach granicznych, wstrzymanie procedury łączenia rodzin dla przyjętych uchodźców oraz deportacje Syryjczyków, którym przyznano tymczasowe prawo pobytu. Wielders chciał także automatycznych deportacji dla migrantów skazanych za brutalne przestępstwa i przestępstwa o charakterze seksualnym.
Kwestie dotyczące migracji, na których swoją politykę opiera PVV, od początku były w koalicji zapalnikiem. Byli już partnerzy Wildersa twierdzą, że część jego postulatów i tak znalazła się w umowie koalicyjnej. Ale pozostałe odrzucono, bo mogły być niezgodne z prawem.
Decyzja o opuszczeniu koalicji oznacza dla Holandii przyspieszone wybory i kolejne miesiące politycznej niepewności. Geert Wilders zapowiada, że to on zostanie nowym premierem. Ale sondaże pokazują, że PVV uzyska w nich mniejsze poparcie niż w 2023 roku i może liczyć na ok. 29 mandatów. Tyle samo mogą otrzymać liberałowie z VVD oraz sojusz Zielonej Lewicy i Partii Pracy (GroenLinks–PvdA).
Ministrowie rządu Dicka Schoofa pozostaną na stanowiskach do momentu rozpisania kolejnych wyborów. Pod koniec czerwca w Hadze ma odbyć się szczyt NATO.
Przeczytaj także: