Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
„To oczywista emocja, że ludzie nie chcą mieć przy swoich gospodarstwach domowych 150-metrowych wiatraków" – tak uzasadniał swoją decyzję prezydent Karol Nawrocki. Tzw. ustawa wiatrakowa wprowadzała także przepisy mrożące ceny energii w IV kwartale 2025 roku.
Prezydent Karol Nawrocki ogłosił dziś o 12.00, jakie decyzje podjął w sprawie pierwszych 22 ustaw, które trafiły na jego biurko.
Prawie wszystkie zdecydował się podpisać. Wśród zaakceptowanych projektów znajdują się m.in. ustawa o weteranach działań poza granicami RP („jest dobra dla polskiego żołnierza” – ocenił prezydent), ustawa o karcie nauczyciela („środowisko nauczycielskie czekało na te rozwiązania”), ustawa o emeryturach czerwcowych oraz ustawy deregulacyjne („zamierzam je wspierać w całej swojej kadencji jako prezydent Polski”).
Nawrocki zdecydował się zawetować ustawę wiatrakową, która zawierała w sobie przepisy mrożące ceny energii elektrycznej dla gospodarstw domowych na IV kwartał 2025 roku do poziomu 500 zł za MWh. Obecne przepisy zamrażające obowiązują jedynie do końca września.
„Ustawa wiatrakowa, bo tak w istocie powinniśmy ją nazywać, jest rodzajem szantażu większości parlamentarnej i rządu, nie tylko względem prezydenta Rzeczpospolitej, ale także względem społeczeństwa. Ta ustawa dotyczy, drodzy państwo, wiatraków, a nie obniżenia cen energii elektrycznej” – stwierdził prezydent.
„Aby obniżyć cenę energii elektrycznej, musimy zrezygnować z tego, co wpływa najbardziej na cenę energii elektrycznej, a więc na ETS, musimy odchodzić od Zielonego Ładu. I próba konstrukcji medialnej, konstrukcji publicznej, że za sprawą wiatraków i w ogóle całego komponentu odnawialnych źródeł energii uda się obniżyć cenę energii elektrycznej, jest złym założeniem. Natomiast w tej ustawie nie to najbardziej mnie zaniepokoiło, ale fakt, że wiele ludzi w całej Polsce, wiele gospodarstw rolnych, domowych, wielu społeczników przeciwko tej ustawie protestowało. To rzecz oczywista i emocja oczywista, że ludzie nie chcą mieć przy swoich gospodarstwach domowych 150-metrowych wiatraków".
Prezydent ogłosił równocześnie, że składa projekt, który jest wyjęciem przepisów dotyczących mrożenia cen energii z ustawy, którą zawetował. „Nie zmieniliśmy w kancelarii prezydenta ani przecinku w propozycji zamrożenia cen energii elektrycznej” – zapowiedział Nawrocki.
Obecne prawo zakłada, że turbiny wiatrowe mogą być stawiane w odległości 700 metrów od domostw. Koalicja miała nadzieję, że ustawa liberalizująca prawo dotyczące stawiania turbin wiatrowych trafi do podpisu prezydenta Trzaskowskiego. Dlatego rządzący nie spieszyli się z jej uchwaleniem, choć pierwsza wersja nowych regulacji pojawiła się jeszcze przed sformowaniem rządu koalicyjnego. Przedstawiła ją grupa posłów większości, projekt został jednak skrytykowany przez organizacje ekologiczne jako zagrażający obszarom chronionym i szybko przepadł. Prace nad kolejnym projektem trwały ponad rok. W końcu parlament przegłosował ustawę zakładającą:
„Weto prezydenta Nawrockiego pod ustawą gwarantującą niskie ceny energii to uderzenie w polskie rodziny, przemysł, bezpieczeństwo energetyczne i całą gospodarkę. Potencjał jaki dają tanie źródła energii powinien zostać odblokowany. Decyzja prezydenta to działanie wbrew interesowi Polek i Polaków" – napisał na Twitterze (X) minister energii Miłosz Motyka.
Przeczytaj także: